Oszukiwanie samego siebie i alkoholizm: co je łączy?

10 lipca, 2020

Oszukiwanie samego siebie i alkoholizm współpracują ze sobą, aby nie dać wygasnąć uzależnieniu. To forma długoterminowego leczenia się na własną rękę, która może zmienić się u cierpiących na nią osób w prawdziwą psychologiczną torturę.

Kilka lat temu jedna z psycholożek stwierdziła, że nie jest w stanie zrozumieć alkoholików. Nie rozumiała, że oszukiwanie samego siebie i alkoholizm są ze sobą związane i zastanawiała się dlaczego ludzie tak nie szanują swojego życia, krzywdząc siebie poprzez stosowanie toksycznych substancji.

Niestety tacy “profesjonaliści” zdarzają się dość często. Posługują się pełną uprzedzeń i moralistyczną perspektywą, która nie jest w stanie zapewniać atrakcyjnych i dynamicznych alternatyw. Taką, która jedynie zwiększa uczucie nieporadności i paraliżujące poczucie winy.

Mężczyzna przy barze ze szklanką alkoholu - oszukiwanie samego siebie i alkoholizm

Musisz zrozumieć, że oszukiwanie samego siebie to jeden z czynników, które wpływają na tkwienie w alkoholizmie i pojawianie się nawrotów. Jednak oszukiwanie siebie nie wywołuje uzależnienia. To kluczowy czynnik, który w wielu przypadkach pomaga je utrzymać.

Gdy to zrozumiesz, będziesz w stanie sprawić, aby połączenie między oszukiwaniem siebie i alkoholizmem zapewniało większą perspektywę rehabilitacyjną uzależnienia.

Naukowcy twierdzą, że alkoholizm to zaburzenie biopsychospołeczne. Poza tym, biorąc pod uwagę jego pochodzenie i rozwój, nie sposób jest zignorować wpływ czynników środowiskowych. Jak już wspomnieliśmy wcześniej, kluczową rolę odgrywa zrozumienie oszukiwania samego siebie i utrwalenia problemu (Zucker i Williams, 1994).

Alkoholizm to sposób na unikanie budzącej awersję rzeczywistości

Osoby uzależnione mogą wydawać się innym całkowicie irracjonalne i niezrozumiałe. Ludzie, którzy nie muszą zmagać się z uzależnieniem, z żalem zabarwionym irytacją zastanawiają się jak dana osoba może się aż tak mylić i nie zauważać bólu, jaki sprawia zarówno sobie, jak i innym. Dlaczego oszukiwanie samego siebie w alkoholizmie jest aż tak wyniszczające?

Gregory Bateson to pierwsza osoba, która spojrzała na alkoholizm z punktu widzenia złożonej epistemologii. Jego esej Cybernetyka ‘siebie’: teoria alkoholizmu” (dostępny w języku angielskim) uznaje, że zachowania alkoholowe stanowi doświadczenie korygujące.

Jeżeli doświadczenia alkoholika płynące z jego życia na trzeźwo pchają go w jakiś sposób do picia, nie powinien oczekiwać, że procedury trzeźwości zmniejszą lub pomogą mu kontrolować jego alkoholizmu.

Z uzależnienia nie wyciągnie Cię to samo środowisko, które Cię w nie wpycha

Do picia popycha nas rzeczywistość, dyskusje i wspomnienia, które jedynie proszą o, aby je znieczulić. W normalności pojawiają się błędy. Może ona stanowić nawet patologię dla wielu osób, które są zbyt wrażliwe, co sprawia, że wpadają w uzależnienie. Nie znajdują w swoim życiu, pracy czy rodzinie wystarczających doświadczeń.

Upojenie przynosi jedynie (subiektywną) poprawę tego paradygmatu egzystencjalnego. Innymi słowy, w przypadku takich osób zatruwanie się jest “dobre”, gdy porówna się je z trzeźwością.

Według Luigiego Cancriniego (1993) alkoholizm, podobnie jak uzależnienie od leków, może być uznany za podjęcie na własną rękę próby stawienia czoła dynamice rodzinnej i międzyludzkiej, które stanowią źródło cierpienia.

Dlaczego oszukiwanie samego siebie sprawia, że nie przestajesz pić nawet gdy alkohol zaczyna wywierać na Ciebie wpływ?

Najnowsze terapie oszukiwania samego siebie słusznie koncentrują się na wymogu intencji postulowanym przez Butler. Kiedy posiadasz motywację, aby w coś wierzyć, działasz zazwyczaj z określonym błędem konfirmacji. Poszukujesz dowodów, które potwierdzają Twoje przekonania i nie poświęcasz zbyt wiele myśli kwestiom, które je podważają.

Ludzie chętniej akceptują jako dowody to, co znajduje się przed ich oczami, zwłaszcza jeśli wspiera to ich wierzenia. Tym samym oszukiwanie samego siebie u alkoholików implikuje wierzenie motywujące, nawet jeśli jest ono fałszywe.

Załamana kobieta patrząca na alkohol

Wiele osób zmagających się z uzależnieniem nie wierzy, że ma problem. Decydują się na interwencję jedynie wtedy, gdy są do niej zmuszeni przez swoje środowisko. W takim wypadku poszukują terapii z namowy innych, a nie dla siebie.

Mogą się na to decydować, bo nie odczuwają bólu, nie chcą przyglądać się cierpieniu innych, czy nie są w stanie znieść nacisków, z którymi stykają się każdego dnia. Niestety takie osoby często będą brały udział w terapii jedynie na pokaz.

Co więcej, mogą ugruntowywać swoje przekonanie, że nie mają żadnego problemu, wskazując na osoby w kręgu ich znajomych, które spożywają więcej alkoholu od nich i nie doświadczyli żadnych szkód. Może być to również sposób, aby nadmienić, że w przeszłości odstawili alkohol w gwałtowny sposób.

Oszukiwanie samego siebie i alkoholizm: sposób, aby dalej w siebie wierzyć

Póki motywacja danej osoby pozostaje uśpiona, będzie bardzo trudno przekonać ją o fałszywości jej wierzeń. Poza tym jeśli dana osoba jest w stanie zacząć rozumieć co motywuje ją do utrzymywania danych wierzeń i punktów widzenia, pozyska kluczową wiedzę.

Nałóg to nawyk, który ludzie wykonują w sposób automatyczny, bez świadomej intencji. Kiedy spowolnisz standardowe działania, aby zastanowić się dlaczego coś robisz, będziesz w stanie wyrwać się z trybu autopilota.

Podsumowując, świadomość oszukiwania samego siebie zapewni płaszczyznę porozumienia dla osób, które chcą zrozumieć w jaki sposób inni mogą stać się ofiarami własnego uzależnienia. Takie zrozumienie odgrywa istotną rolę zwłaszcza dla psychologów.