Narkotyki zadają największe szkody, gdy nie widzisz żadnego wyjścia

· Wrzesień 23, 2018

Ludzie zażywają narkotyki od wielu dekad i zapewne przez wiele kolejnych także będą to robić. Jednocześnie próbowali znajdować wytłumaczenie dla zażywania i uzależnienia od określonych substancji na wiele różnych sposobów. Wiele z tych wytłumaczeń może zawierać w sobie trochę racji.

Jedna z perspektyw mówi o tym, że narkotyki wykorzystują czynniki środowiskowe w charakterze elementów stymulujących ryzyko zażywania i uzależnienia od konkretnej substancji.

Próba skupienia się jedynie na uzależniających właściwościach, dzięki którym narkotyki stały się tak popularne, bez uwzględnienia okoliczności i cech osoby, która je zażywa, jest sporym błędem. Aby naprawdę zrozumieć ten problem i jego genezę, musisz wyjść poza granic wyznaczane przez właściwości tej, czy innej substancji. Musisz pamiętać o jej uzależniającej mocy i wszystkim, co się z tym wiąże.

Nie można również zapomnieć, że każda osoba zażywająca narkotyki jest inna od reszty i ma swoje własne, indywidualne cechy oraz problemy.

Takie założenie, jak zaprezentowane powyżej prowadzi do zadania wielu pytań nasuwających się na myśl. Na przykład, dlaczego są ludzie, którzy piją alkohol bardzo często i w dużych ilościach, ale nie uzależniają się od niego? Zajmiemy się tą kwestią i wieloma innymi, równie ciekawymi w dalszej części naszego dzisiejszego artykułu – zapraszamy do lektury!

Szczury, które miały tylko narkotyki i szczury, które miały drogę ucieczki

Możesz lepiej analizować zjawisko uzależnienia zapewniane przez narkotyki obserwując je uważnie w warunkach laboratoryjnych. Naukowcy przeprowadzili swego czasu bardzo interesujący eksperyment. Obejmował on zamknięcie szczura w klatce z dwiema butelkami wody. Jedna butelka była wypełniona czystą wodą, a druga zawierała heroinę lub kokainę.

Niemal za każdym razem, gdy badacze powtarzali eksperyment, szczur kierował się w stronę wody, w której rozpuszczone były narkotyki. Następnie wracał po więcej i więcej, aż ostatecznie zdechł z przedawkowania. Wyniki tego eksperymentu są zgodne z przypuszczeniami, ze względu na to, że wszyscy wiemy mniej więcej, jak wpływ mają narkotyki na mózg. Ale w latach 70. ubiegłego wieku Bruce Alexander, profesor psychologii z Vancouver, poprawił ten eksperyment i nieco go zmodyfikował.

Eksperyment na szczurach

Ten psycholog stworzył park dla szczurów (nazwał go niezbyt oryginalnie jako “Rat Park”). Była to klatka pełna rozrywek, w której szczury miały do dyspozycji kolorowe kule, tunele do zbadania, mnóstwo towarzyszy i jeszcze więcej jedzenia. Zasadniczo było to wszystko, czego tylko mógł wymarzyć sobie przeciętny szczur.

Oczywiście park dla szczurów zawierał także dwie butelki, podobnie jak w pierwotnej wersji tego eksperymentu. Jedna zawierała czystą wodę, natomiast druga wodę, w której rozpuszczone były narkotyki. Wszystkie zwierzęta w Rat Parku próbowały pić wodę z dostępnych obu butelek, ponieważ nie wiedziały, co w nich jest.

W trakcie eksperymentu Bruce Alexander zaobserwował ciekawą prawidłowość. Otóż szczury, które prowadziły dobre i komfortowe życie, nie stały się „więźniami” narkotyku. Zwykle unikały picia z tej konkretnej butelki. Przyjmowały mniej, niż jedną czwartą dawki narkotyków wypijanych przez szczury, które zostały odizolowane od reszty i nie miały dostępu do reszty badanych zwierząt.

Z grupy szczurów “szczęśliwych” żaden nie zdechł – nie tylko z uwagi na narkotyki, ale także z innych przyczyn. Tymczasem szczury, które były samotne i nieszczęśliwe, błyskawicznie uzależniły się i ogólnie rzecz biorąc zachowywał się jak osobniki nieszczęśliwe.

Różnice pomiędzy obydwoma wersjami tego samego eksperymentu

W pierwszej wersji tego eksperymentu nie brano pod uwagę tego, by szczur mógł robić coś konkretnego. Mógł jedynie błąkać się bez celu po klatce. Badacze nie zwracali w ogóle uwagi na jego tryb życia, poziom zadowolenia i choćby podstawowe rodzaje bodźców. Mógł on jedynie zrobić dwie rzeczy. Albo mógł wypić czystą wodę, albo tę, która zawierała narkotyki. W pierwszym przypadku jego życie nie ulegało zmianie.
W drugim natomiast uzyskiwał coś, co było dla niego co najmniej nową aktywnością motoryczną.

Okazuje się zatem, że wybór przez szczura wody z narkotykami nie miał niczego wspólnego z uzależnieniem (przynajmniej nie w początkowym tego etapie), ale wiązał się z tym, że woda ta zapewniała szczurowi nowe bodźce. Można tutaj użyć nie do końca pasującego określenia “atrakcje”.

Narkoman

Druga wersja eksperymentu, rozbudowana o zabawki i wyzwania dawała szczurom istotną ALTERNATYWĘ. Alternatywa ta była bardzo atrakcyjna, interesująca i wzmacniająca sama ze swej natury. Szczury, które miały dostęp do tej alternatywy lub choćby jakichś przyjemnych rzeczy w swoim życiu, nie odczuwały potrzeby ciągłego picia wody zawierającej narkotyki, która to stymulowałaby ich przyjemność. Lub przynajmniej spowodowałaby, że taki szczur nie zauważy braku czegoś w swoim życiu.

Jeszcze bardziej zaskakujące było to, że inna grupa badaczy przeprowadziła trzecią odmianę tego eksperymentu. W tym przypadku użyto szczurów, które spędziły 57 dni w klatkach, gdzie mogły jedynie zażywać narkotyki. Naukowcy zauważyli, że gdy szczury przeniesiono następnie z tych klatek do środowiska pełnego atrakcji i zabawek, wszystkie stały się lepsze i przestały wybierać wodę zawierającą narkotyki.

Dobre życie – najlepszy sposób, aby nie wpaść w narkotyki i inne szkodliwe nawyki

Jeśli jesteś szczęśliwym człowiekiem, nie będziesz musiał wypełniać pustych miejsc w swoim życiu poprzez narkotyki, czy inne tego typu wątpliwe rozrywki. A jeśli jesteś nieszczęśliwy, możesz spróbować nadrobić niedobór brakujących w Twoim organizmie substancje chemicznych w inny sposób.

Jądro półleżące jest mózgowym ośrodkiem regulującym proces przyjmowania dopaminy. Zajmuje się także uczuciem przyjemności związanym z zachowaniem i wieloma innymi aspektami. Ta część naszego mózgu jest niczym król sprawujący władzę nad sprawami środowiskowymi i chemicznymi.

Wojna w wietnamie

Są rzecz jasna także wierni króla jądra półleżącego. Należą do nich wszystkie te organy, które nieustannie dostarczają mu różnego rodzaju dobra i usługi. Podmioty te są chemicznymi pracownikami zajmującymi się wytwarzaniem dopaminy. Korzystny wpływ na nie ma na przykład woda, żywność, jaką spożywamy, wzmacniające nasze samopoczucie interakcje społeczne, ładne i wygodne łóżko do spania. Jeśli tych przyjemności brakuje Ci na co dzień, to gdy już pojawiają się nawet w ograniczony, indywidualny sposób, oznacza to znacznie bardziej intensywne ich odczuwanie.

Tysiące żołnierzy podczas wojny w Wietnamie zamieniło się we wraki uzależnione od heroiny. Kiedy wrócili do swoich domów i pozbyli się objawów odstawienia, prawie wszyscy podnieśli się z kolan i wrócili do normalnego życia.

Narkotyki i kontrolowanie przez nie Twojego zachowania

Narkotyki mogą mieć ogromną kontrolę nad Twoim zachowaniem. Dzieje się tak, gdy brakuje ci sympatii okazywanej przez innych, zdrowych nawyków lub dobrej pracy. Mogą z łatwością zmienić się w uzależnienie, gdy już znajdą się w Twoich drzwiach. I pozostają w Twoim życiu już tylko wskutek samego powtarzania ich zażywania i zaczynają powoli, ale metodycznie niszczyć całe Twoje życie.

Jest to pełne nadziei wyjaśnienie, które ma sens, bez moralistycznych i chemicznie redukcjonistycznych pomysłów, które malują uzależnionych jako ludzi bez charakteru. Pomaga nam dostrzec to, że uzależnieni mogą być podobni do szczurów w pierwszej klatce: izolowani, sami, z tylko jednym wyjściem lub jedną formą przyjemności wokół nich. Z drugiej strony, ktoś, kto bierze narkotyki, ale wraca do zadowalającego środowiska, może uniknąć uzależnienia. Dzieje się tak, ponieważ znajdują się w zasięgu wielu innych bodźców, które napędzają systemy nagradzania mózgu.

Kluczem jest stworzenie „klatki”, która wydaje się wolna. „Klatka” z alternatywami, które możesz zmienić, aby wywołać uczucie przyjemności. W ten sposób nie stworzysz zależności od czegokolwiek. Oznacza to, że narkotyki są oczywiście złe. Ale są jeszcze gorsze, gdy używa się ich wskutek desperackiego scenariusza życiowego, gdy dana osoba nie widzi żadnej innej alternatywy. Wynika to z tego, że wszyscy chcemy po prostu czuć się dobrze, nawet jeśli trwa to tylko kilka sekund.