Dlaczego tak trudno jest sięgać po zielony pisak?

Używanie zielonego pisaka, aby podkreślać dobre odpowiedzi nie jest tak łatwe, jak skupienie się na błędach zaznaczonych na czerwono. Czy to jednak najlepszy sposób na poprawę?
Dlaczego tak trudno jest sięgać po zielony pisak?

Ostatnia aktualizacja: 13 lutego, 2021

Czy tak trudno jest sięgać po zielony pisak? Tendencja, według której wszyscy musimy skupiać się na swoich błędach, jest dość smutna. Charakteryzuje się ona pokusą karania i zadręczania się naszymi przeszłymi porażkami.

Przeżywamy je, zwijając się w kłębek i smakując ich goryczy. Są jak czosnek, który za mocno przypaliliśmy. Oznaczamy nasze życiowe testy na czerwono i zapominamy sięgać po zielony pisak.

Tendencja ta sprawia, że najmniejsze błędy zmieniamy w najgorsze przewinienia, najcięższe wykroczenia i ostateczny dowód naszej niekompetencji. Wymachujemy tym batem, tak zręcznym w wymierzaniu kary zarówno sobie, jak i innym.

Robimy to tylko po to, aby później spróbować wyleczyć rany własnymi, niewykwalifikowanymi rękami. Te niewykwalifikowane ręce odmawiają stosowania jakiejkolwiek metody innej niż ta, której uczy nas społeczeństwo.

Wiele osób jest ekspertami w torturowaniu siebie, zarówno prywatnie, jak i publicznie. W szkole nie uczą Cię, jak kierować emocjami, aby działały na Twoją korzyść, ale używają czerwonego pisaka, zamiast zielonego. Dostrzegają porażki, a nie osiągnięcia.

Zielony pisak w dzieciństwie

Nauczyciele wymagają od uczniów, aby zwracali uwagę na te punkty, w których popełniają błędy. Jeśli nie jesteś dobry z matematyki i nie zaliczysz tego przedmiotu, prawdopodobnie spędzisz wakacje rozwiązując kolejne zadania matematyczne. Angielski i inne przedmioty nie będą tak istotne. W końcu je zdałeś.

Zielony pisak...

Byłem uczniem. Teraz jestem nauczycielem. Po drodze napotkałem setki poprawionych egzaminów, w których jedynymi wyraźnie zaznaczonymi rzeczami były błędy. Mogła to być poprawna, dobrze uzasadniona lub przyjazna odpowiedź. Jednak to, co ją wyróżniało, to drobna pomyłka w pisowni, błąd w jednostkach lub odwrócony znak.

Dlaczego warto podkreślać swoje osiągnięcia?

Oto jak warunkują Cię Twoje niedociągnięcia. Chodzi o to, aby zatkać otwory, z których wycieka woda. Alternatywą jest bardziej atrakcyjna i stymulująca metoda uczenia się. Taka, w której podkreślasz osiągnięcia, poprawę i wyniki swoich wysiłków. Są one tradycyjnie zaznaczone zielonym markerem. Dlatego mówimy o różnicy między czerwonym a zielonym kolorem.

Ponieważ każdy z nas, niezależnie od tego, czy poprawiamy egzamin, czy mówimy o naszym życiu, korzysta z nich. Wracasz do domu i widzisz, że Twój partner ugotował Ci smaczny posiłek i posprzątał dom, ale zapomniał pościelić łóżko. Co byś powiedział? Co zauważysz jako pierwsze?

To, czy szklanka jest w połowie pełna, czy w połowie pusta, to nie tylko kwestia pesymizmu czy optymizmu. Zamiast tego jest to filtr, który nakładasz na wszystko, co widzisz. To wodze, za pomocą których manewrujesz koniem.

Dorośli również używają tych znaczników w stosunku do innych. Ważne jest, aby uważać, którego z nich używasz częściej wobec innych ludzi, a którego używasz na sobie. Czy kończysz dzień myśląc o danych, które nie były zgodne z prognozami Twojego działu? A może zauważyłeś, że ból kolana zniknął dzięki ćwiczeniom, które wykonywałeś przez ostatnie kilka dni?

Docenianie siebie i innych

Czerwony i zielony atrament wiele mówią o tym, jak traktujemy innych i jak traktujemy siebie. Możesz na przykład pomyśleć, że hojność jest wielką wartością, ale sam możesz nie praktykować jej zbyt często. Możesz podziwiać ludzi, którzy motywują i pocieszają innych – więc co jest takiego trudnego w robieniu tego samemu?

Dlaczego tak trudno jest sięgać po zielony pisak, a tak łatwo jest nadużywać czerwonego?

To może Cię zainteresować ...
Samorealizacja – od przetrwania do rozwoju osobistego
Piękno umysłuRead it in Piękno umysłu
Samorealizacja – od przetrwania do rozwoju osobistego

Jak twierdzi Abraham Maslow, przetrwanie stanowi podstawę, a samorealizacja znajduje się na szczycie hierarchicznej piramidy naszych potrzeb.