Życie bez mediów społecznościowych - czy było wartościowsze?

Korzystanie z sieci społecznościowych jest w pełni zakorzenione w naszej codziennej rutynie. Po kilku latach jako część naszego życia i poza danymi i informacjami, które nam dostarczają, w tym artykule zadajemy sobie pytanie, czy bez nich byliśmy szczęśliwsi.
Życie bez mediów społecznościowych - czy było wartościowsze?
Cristina Roda Rivera

Napisane i zweryfikowane przez psycholog Cristina Roda Rivera.

Ostatnia aktualizacja: 29 października, 2022

W dzisiejszym świecie, w którym żyjemy, jest jedno pytanie, które pojawia się czasem w naszych myślach. Czy byliśmy szczęśliwsi bez mediów społecznościowych? Biorąc pod uwagę wszystko, co wiemy o mediach społecznościowych, możemy dojść do wniosku, że stały się one dobrym źródłem alternatywnych informacji.

Pytanie jednak wykracza poza funkcjonalność i użyteczność mediów społecznościowych. W rzeczywistości, jak w przypadku każdego nowego wynalazku technologicznego, musimy przeanalizować, czy poprawia on nasze życie. Czy zoptymalizował nasze relacje, czy zmienił nasze nieprzystosowawcze nawyki i czy jego używanie sprawia, że czujemy się dobrze?

Po kilku latach korzystania z mediów społecznościowych teraz jest dobry czas, aby zatrzymać się i pomyśleć o wszystkim, co jest nam dane lub odebrane i jak nam to pomogło lub przeszkodziło, zarówno osobiście, jak i zawodowo. Dlatego w tym artykule zadajemy pytanie, czy byliśmy szczęśliwsi bez mediów społecznościowych? Oczywiście odpowiedź będzie inna w przypadku każdej osoby, ale zastanowienie się nad kilkoma punktami pomoże udzielić ogólnej odpowiedzi na to pytanie.

Przyjaciele robiący selfie

Czy byliśmy szczęśliwsi bez mediów społecznościowych?

Trzy miliardy ludzi, około 40 procent światowej populacji, korzysta z mediów społecznościowych. W rzeczywistości, według niektórych raportów, spędzamy średnio dwie godziny dziennie na udostępnianiu, polubianiu, tweetowaniu i aktualizowaniu informacji na tych platformach.

Czy jednak media społecznościowe odgrywają tak ważną rolę w naszym życiu? Czy możemy poświęcać nasze zdrowie psychiczne i dobre samopoczucie, a także nasz czas? Co tak naprawdę sugerują dowody?

Media społecznościowe i stres

Ludzie korzystają z mediów społecznościowych, aby się wyszaleć. Minusem jest to, że nasze pasze często przypominają niekończący się strumień stresu. W 2015 roku naukowcy z Pew Research Center (USA) z siedzibą w Waszyngtonie próbowali dowiedzieć się, czy media społecznościowe wywołują stres, czy go łagodzą.

W ankiecie wzięło udział 1800 osób. Ustalono, że kobiety są bardziej zestresowane, niż mężczyźni. Stwierdzono, że Twitter jest „znaczącym czynnikiem przyczyniającym się do stresu”, ponieważ zwiększał świadomość stresu innych ludzi.

Stan umysłu i media społecznościowe

Jeśli zatrzymasz się i pomyślisz o rodzajach wpisów, które widziałeś, prawdopodobnie często nie mają one dla ciebie dużego znaczenia. W końcu dobre wieści o czymś w twoim życiu lub o twoich przyjaciołach i rodzinie są zwykle przekazywane w inny sposób.

Więc czego szukasz? Czy porównujesz się z innymi? Chcesz naleźć ludzi, którzy myślą tak samo jak ty?

W rzeczywistości porównywanie się z innymi zawsze prowadzi do frustracji, ponieważ zawsze porównujesz się z osiągnięciami innych. Znalezienie ludzi pasujących do twoich ideałów może być inspirujące, ale czy naprawdę kiedyś pójdziesz z nimi na kawę lub zadzwonisz, żeby z nimi porozmawiać? Może się to zdarzyć, ale czas, który inwestujesz w ludzi w mediach społecznościowych, jest nieproporcjonalnie większy niż w przypadku tych, których spotykasz w prawdziwym życiu.

Czy byliśmy szczęśliwsi bez mediów społecznościowych?

Celem tego artykułu jest zachęcenie czytelnika do zastanowienia się, czy media społecznościowe przyczyniły się do naszego dobrego samopoczucia. Również nad tym, czy nastąpiła ogólna poprawa w społeczeństwie. Ponieważ portali społecznościowych używamy już od kilku lat, powinniśmy być w stanie ocenić ich wpływ na nasze życie.

Czy sieci społecznościowe poprawiły nasze intymne relacje? Czy wyeliminowały samotność?

Odpowiedzi na te pytania różnią się w zależności od osoby. Musimy zastanowić się, czy media społecznościowe dały nam pozytywne rzeczy dotyczące naszych relacji. Jeśli tak, czy nadal to robią? A jeśli nie, jak możemy to zmienić?

Kiedy myślimy o poprawie relacji społecznych, odnosimy się do wzrostu ogólnego dobrostanu osoby poprzez utrzymywanie częstych i znaczących relacji. Intymność w związkach przekłada się na wielkość postrzeganego wsparcia społecznego. Poczucie bycia kochanym i możliwość liczenia na różne osoby w różnych planach sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi.

Aby utrzymać dobre relacje, musimy utrzymywać kontakt, rozmawiać twarzą w twarz, słuchać się nawzajem i nie brać rzeczy za pewnik. Jednak media społecznościowe dają nam fałszywe poczucie znajomości i kontaktu z innymi. Właściwie wydaje się, że nie ma w ogóle potrzeby podejmowania wysiłku, aby się poznać.

Kobieta patrząca na telefon

Utrata naturalności i poczucie samotności

Wszyscy eksponujemy to, co chcemy w naszych profilach i trzymamy się tego. Z tego powodu część magii naszych dziwactw, sposobu, w jaki wyglądamy, poszczególnych kompleksów, które czynią nas niedoskonałymi, a jednocześnie ekscytującymi, została utracona. Co więcej, na tych platformach cyfrowych znajomości są tracone i często dochodzi do niewyjaśnionego odrzucenia.

Istnieje ciągłe poczucie zgiełku i ruchu, a także wrażenie działania na zasadzie prób i błędów. Wszyscy jesteśmy usystematyzowani i zaprogramowani. Na początku wydawało się to ekscytujące, ale teraz brakuje nam drobnych szczegółów. Jesteśmy coraz bardziej zmęczeni prefabrykowaną perfekcją. Z tych płynnych relacji w mediach społecznościowych, które tak naprawdę nie przekładają się na prawdziwe zainteresowanie drugą osobą w prawdziwym życiu.

W mediach społecznościowych tęsknimy za ludźmi, którzy nie udają, że mają idealne życie, za tymi, którzy witają nas z prawdziwym uśmiechem. Takich, którzy nie spędzają całego czasu na chwaleniu się swoim życiem, ale są bardziej naturalni we wszystkim, co mówią i robią. Czas, który inwestujemy w ludzi w mediach społecznościowych, z pewnością nie jest proporcjonalny do emocjonalnych korzyści, jakie te znajomości nam przynoszą.

Poprawka dopaminy

Każdego dnia możemy zobaczyć w mediach społecznościowych, kogo tylko chcemy. Nie musimy dzwonić do innych, jak kiedyś. Co więcej, nie musimy szukać sposobów na rozrywkę. Istnieje cały wszechświat profili w mediach społecznościowych i platformach cyfrowych, a także rozmowy wideo i czaty. Rozrywka nigdy nie była tak łatwa, a dopamina nigdy nie była wydawana tak szybko i na żądanie.

Podsumowując, należy zauważyć, że dokument telewizyjny The Social Dilemma udzielił odpowiedzi na nasze pytanie. Prawda jest taka, że sprzedaliśmy nasze przyjemne życie w postaci przedłużonego uwalniania ciągłych dawek dopaminy, które zarówno nas zatrzymują, jak i rozpraszają.

A co Ty o tym sądzisz? Czy byłeś winny mylenia satysfakcji z małych dawek przyjemności z długotrwałą satysfakcją? Jeśli tak, być może teraz zastanowisz się dwa razy i przemyślisz swoje podejście do mediów społecznościowych.

To może Cię zainteresować ...
Samopoczucie i media społecznościowe – patologiczny dystans między tym, jak się czujemy, a tym, co udostępniamy
Piękno umysłu
Przeczytaj na Piękno umysłu
Samopoczucie i media społecznościowe – patologiczny dystans między tym, jak się czujemy, a tym, co udostępniamy

Nasze samopoczucie i media społecznościowe są „połączone dystansem”. Dystans między Twoimi emocjami, a tym, co publikujesz może powodować niepokój.