Weekendowy związek – nowa forma relacji

· Kwiecień 14, 2018

Mówiąc: weekendowy związek, nie mamy na myśli romantycznego wypadu dwojga związanych ze sobą ludzi, jakie czasami organizuje się w celu wypoczynku i oderwania od wszystkiego. Nie mamy też na myśli związków krótkotrwałych, które nawiązują się w ciągu 48 godzin, a potem znikają bezpowrotnie.

Mamy na myśli pary, które decydują się na weekendowy związek, ponieważ są w stanie widywać się jedynie w soboty i w niedziele. Przypomina niekończący się miesiąc miodowy, ale… czy naprawdę tak właśnie działa?

Zwykle, osoby tworzące weekendowy związek to ludzie wykształceni znajdujący się na szczycie swojej kariery zawodowej. Są w wieku od 25 do 35 lat i bardzo często podróżują. Ponieważ nie mają wystarczająco czasu dla partnera w dni robocze, świadomie decydują się na spotkania jedynie w weekendy.

Nagroda za codzienny trud

Wiele par rozstaje się ze względu na dzielący je dystans. Nie będąc w stanie regularnie podsycać czułości i namiętności, kilometry studzą wzajemną relację. Nie jest to jednak problem dla partnerów, którzy intensywnie dbają o swój związek podczas weekendu. Weekendowy związek sprawia, że partnerzy doskonale wiedzą, że te dwa dni są tylko i wyłącznie dla nich. Wykorzystują je jako nagrodę za ciężką pracę w ciągu tygodnia.

Wielu partnerów zauważa, że tęsknota odczuwana podczas kilku dni sprawia, że mają wielką ochotę spotkać się w weekend. Wydłuża to ich fazę zakochiwania się. Mechanizm polega na tym, że im rzadziej się widzą w dni robocze, tym bardziej podczas ich spotkania pachnie „świeżością” – jak gdyby widzieli się po raz pierwszy. Przypomina to nieco podtrzymywanie napięcia, by jeszcze bardziej docenić związek.

Kolejną korzyścią, jaką odnoszą osoby decydujące się na weekendowy związek jest fakt, że – mając tak niewiele czasu na kontakty z partnerem – każde z nich daje z siebie to, co najlepsze podczas spotkania. Dlatego właśnie ludzie tacy nie tracą zazwyczaj czasu na absurdalne kłótnie. Gaszą konflikty aby możliwie jak najlepiej wykorzystać swój czas. Każde z nich jest też dzięki temu w stanie skupić się na pozytywach drugiej osoby, bez wyolbrzymiania wad.

Kawa i ciastka

Weekendowy związek ma również swoje wady

Jak wspomnieliśmy wcześniej, odległość może również stanowić dla związku duże wyzwanie – niezależnie od tego, czy mówimy tu o spotykaniu się czy o małżeństwie. Weekendowe pary nie należą do wyjątku. Niepewność, jaką generuje brak codziennego kontaktu może wywoływać całe mnóstwo wątpliwości. Żywione codziennie mogą doprowadzić do zerwania a nawet do zdrady.

Co więcej, odnawianie relacji w każdy weekend wcale nie oznacza, że związek idzie do przodu i rozwija się. Może się nawet okazać, że już dawno utknął on w ślepym zaułku, tylko że partnerzy nie zdążyli tego zauważyć, ponieważ spędzają ze sobą zbyt mało czasu.

Czasami stwarza to specyficzne uczucie będące mieszanką konformizmu i niemożności dokonania jakichkolwiek zmian. Wchodzimy w spiralę frustracji, niecierpliwości a nawet znudzenia.

Im trwalszy tym silniejszy

Choć ilość nie jest synonimem jakości, w tym wypadku sytuacja zdaje się być odwrotna. Im więcej lat ma związek, tym silniejsze będą łączące go uczucia i tym głębsza więź. Dzięki temu znacznie zmniejsza się prawdopodobieństwo, że związek zakończy się ze względu na dystans.

Jako przykład weźmy parę, która jest razem od lat i z jakiegoś powodu jeden z jej członków musi udać się do pracy za granicę. Dystans może się przyczynić wręcz do wzmocnienia ich więzi. Wystawia ją na próbę i – jeśli wszystko pójdzie dobrze – zmieni się w filar związku.

Z drugiej strony, jeżeli związek trwa dopiero od kilku miesięcy, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że nie ma wystarczającego uczucia przynależności i zobowiązania, aby go utrzymać.

Splecione dłonie

Czy można ustalić trwałość związku?

Pary, które są razem tylko w weekendy, żyją wspólnie zaledwie kilka godzin. W sobotę i niedzielę dzielą wspólne łóżko, jedzenie i czas. Ale czy można porównywać weekendowy związek z parą, która dzień w dzień przebywa razem i dzieli swoje życie oraz odpowiedzialność?

Ten rodzaj sporadycznych spotkań nie daje szans na zrealizowanie innych zajęć domowych. Ludzie tworzący weekendowy związek nie są w stanie poznać człowieka z jego reakcjami na nerwowe sytuacje, z jego dziwnymi zachowaniami, gustami a nawet sposobem przyrządzania posiłków. Jest to bardzo płytki rodzaj relacji. Być może zdołamy skupić się na niektórych detalach, ale na pewno nie na wszystkich.

Para w chatce

Tajemnica szczęśliwego związku

Niezależnie od tego, co sądzimy o tym zjawisku, weekendowy związek to fakt. Nikt nie może osądzać, jak trwały będzie związek tylko na podstawie tego, w jaki sposób partnerzy się poznali oraz jaki sposób na związek wybrali. Jedynie oni sami są bowiem w stanie określić przyczyny i motywy swoich decyzji.

Pary, które odniosły sukces łączy jednak sporo wspólnego. Niektóre z tych cech to na przykład wzajemny podziw, szacunek i brak uzależnienia emocjonalnego. Co więcej, oboje partnerów wykazuje realistyczne oczekiwania względem siebie oraz drugiej osoby oraz podejmują świadomą decyzję co do tego, by kochać drugą stronę związku.

Oczywiście podstawą wszystkiego musi być odpowiednia komunikacja i zaufanie. To podstawa. Trzeba być w stanie mówić o wszystkim i otwarcie przedstawiać swój punkt widzenia. Bez lęku o bycie osądzonym bądź odrzuconym. Każda para przechodzi wspólnie przez radosne i piękne chwile, kiedy jednak pojawiają się momenty trudniejsze, należy z taką samą śmiałością o nich porozmawiać.

Weekendowe pary również mogą wykazywać powyższe cechy świadczące o sukcesie w związku. Aby osiągnąć ten cel należy zwyczajnie na samym początku relacji ustalić, co każdy z partnerów może dać i zapewnić drugiemu, jak będzie wyglądać związek, jak wpłynie na niego odległość i czy obie strony asertywnie zgadzają się na taki układ.

Jeżeli odpowiedzi na te kwestie są twierdzące, macie wielkie szanse na zbudowanie trwałego, zdrowego i satysfakcjonującego związku.