Toksyczny związek między rodzicami ma konsekwencje dla dzieci

· Styczeń 15, 2018

Toksyczny związek między rodzicami ma konsekwencje dla dzieci. Każdy, kto znęca się psychicznie nad swoim partnerem, każdy, kto wykorzystuje, patrzy z góry, upokarza, niszczy innych i ich poczucie własnej wartości, popełnia pośrednie nadużycie. Pośrednie, ale wciąż okropne dla dzieci.

Ponieważ toksyczny związek, którego świadkami są dzieci, sprawia, że to właśnie one stają się ofiarami, smutnymi opiekunami emocjonalnego dziedzictwa, naznaczonego czasami nieodwracalnymi konsekwencjami.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i Światowego Forum Ekonomicznego (WEF), choroby psychiczne są najważniejszym problemem powstrzymującym ludzi przed wykonywaniem jakiejkolwiek pracy.

Być może nie wiedzieliście, że znaczna ich liczba ma swoje źródła w toksycznych lub pełnych przemocy związkach i psychologicznej bliźnie jaką pozostawia w osobach, które padły ich ofiarą. Wskaźniki takie jak zespół stresu pourazowego, depresja, zaburzenia lękowe, przewlekły ból, astma, a nawet cukrzyca są cichymi, ale uporczywymi oznakami tego typu dysfunkcjonalnej relacji.

„Nie mogę pomyśleć o żadnej silniejszej w dzieciństwie potrzebie, silniejszej niż potrzeba bycia chronionym przez ojca”.

-Zygmunt Freud-

Toksyczny związek

Instytucje społeczne i zdrowotne wskazują na potrzebę „szkolenia” ofiar tego rodzaju przemocy fizycznej lub psychicznej w rodzinie, a nie stygmatyzowania ich. Kiedy mówimy o „szkoleniu”, mamy na myśli zapewnienie tym ludziom, mężczyznom lub kobietom, odpowiednich strategii zasobów i konfrontacji, aby mogli ponownie zobaczyć wartość psychologiczną i emocjonalną, a następnie wrócić do normalnego życia.

Obecnie często ignorujemy, zapominamy lub przeoczamy problemy, które dotyczą dzieci. Dzieci, które były świadkami szkodliwej dynamiki całkowicie toksycznych środowisk od bardzo młodego wieku.

Te dzieci po cichu zinternalizowały każdą cząstkę. Uwewnętrzniły każdy wykonywany gest, wypowiedziane słowo i wszystkie wylane łzy w swoich wrażliwych, niewinnych umysłach. Wszystko to miało miejsce pomimo tego, że doskonale zdajemy sobie sprawę z wpływu, jaki może mieć na ich życie w przyszłości.

Ponieważ nie możemy zapominać, że cykl przemocy jest jak wąż, który zjada własny ogon. Te same rzeczy powtarzają się w kółko, z tą samą dynamiką. Może te dzieci, które są dziś świadkami toksycznego związku, jutro staną się nowymi ofiarami lub sprawcami przemocy.

Bycie świadkiem toksycznego związku przemienia nas także w ofiary

„Nie, nigdy nie podniosłem nawet palca na moje dzieci lub mojego partnera.” Niestety jest to bardzo powszechna reakcja wśród sprawców lub przestępców psychicznego znęcania się. Nie pozostawia żadnych śladów, żadnych siniaków mogących służyć za dowód bicia. Przemoc wyrządzona w intymnym środowisku własnego domu.

Ale fakt, że nie ma śladów bicia ani żadnego widocznego siniaka, jeszcze bardziej komplikuje sytuację. W takich przypadkach ofiarom trudno jest uznać to za nadużycie. Mają skłonność do obwiniania siebie.

Ta wina lub poczucie odpowiedzialności rośnie nie tylko w ofierze. Rośnie również w dziecku. Jako stale obecny świadek, dziecko zwykle doświadcza tego samego uczucia. Ponieważ dziecko jest jeszcze jednym pasażerem w tym pociągu pełnym bólu, na torze który zabiera wszystkich w to samo miejsce.

Nie powinniśmy zapominać, że jak wyjaśnił Piaget w swojej teorii na temat rozwoju poznawczego dzieci, maluchy w wieku od 2 do 7 lat koncentrują się na sobie a świat kręci się wokół nich. Z tego powodu dziecko odczuje ból ojca lub matki, wraz z całym krzykiem i walką, jako coś co dzieje się z jego powodu i tego co zrobiło.

Smutne dziecko.

W rezultacie ważne jest pamiętanie, że w centrum każdego toksycznego związku, w którym są dzieci, one również są ofiarami. Nie ma znaczenia, czy znajdują się za drzwiami i nic nie widzą, czy też nadal nie umieją chodzić, czytać, jeździć na rowerze, lub nazwać konstelacji, które pojawiają się za oknem każdej nocy.

Dzieci słuchają i czują, interpretują świat na swój własny sposób, w wyniku czego niewiele rzeczy może być bardziej niszczycielskie dla ich dzieciństwa niż dorastanie w środowisku o tak neurotycznym, niszczącym tle emocjonalnym.

Przetrwanie toksycznego związku naszych rodziców

Czasami oboje partnerzy przyczyniają się do toksycznego związku. Są ludzie, którzy nie są w stanie zbudować stabilnego środowiska psychologicznego i emocjonalnego. Charakteryzuje się to nieustannym powracaniem do przeszłości. Do chwil, w których uczucia i agresja, bliskość i okrucieństwo, stwarzają wysoce dysfunkcjonalną sytuację. Sytuację szkodliwą nie tylko dla nich, ale przede wszystkim dla zaangażowanych w to dzieci.

„Jedną z najszczęśliwszych rzeczy, które mogą ci się przydarzyć w życiu, jest jak sądzę, szczęśliwe dzieciństwo”.

-Agata Christie-

Pełne przemocy relacje mają wiele kształtów i rozmiarów. Istnieją we wszystkich klasach społeczno-ekonomicznych. Ale prawdziwymi ofiarami tych emocjonalnych labiryntów są dzieci. Ponieważ budowanie własnej tożsamości w kontekście naznaczonym nadużyciami często rozpoczyna cykl przemocy. Nie powinniśmy zapominać, że ludzie powtarzają wzorce psychologiczne i behawioralne, do których są przyzwyczajeni.

Dziecko i kotek.

Tak więc, poza przetrwaniem toksycznego związku swoich rodziców, wszystko o czym powiedzieliśmy powyżej oznacza coś jeszcze. Oznacza, że ​​możemy stać się nowymi ofiarami lub sprawcami, ponieważ przyswoiliśmy sobie ten sam język emocjonalny. Język szkodliwy i raniący. Zadający ból. Aby przeciwdziałać temu zjawisku i zakończyć cykl nadużyć, potrzebujemy odpowiednich narzędzi. Dzieci, które były świadkami podobnych zachowań, potrzebują pomocy, prawdopodobnie terapii. Ich rodzice także.

Bo jeśli jest coś, na co każde dziecko zasługuje, to szansa na życie w środowisku bez przemocy. Wszystkie zasługują na to, aby nauczyć się, jak dobrze żyć. Powinny być wychowywane konsekwentnie i z szacunkiem. A przede wszystkim zasługują na piękną relację z rodzicami. Rodzicami, którzy wiedzą, jak być kochającymi, zdolnym do miłości osobami. Ludźmi autentycznymi. A nie na toksyczny związek.