Mario Capecchi: od bezdomnego do laureata nagrody Nobla

Mario Capecchi otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny w 2007 roku za swoje badania genetyczne. Jednak za tym geniuszem kryje się historia, w którą naprawdę trudno uwierzyć. Przeczytaj ten artykuł, aby dowiedzieć się więcej na ten temat!
 

Mario Capecchi to ktoś, kogo historia życia wręcz zmusza Cię do przeprowadzenia małego badania i przejrzenia kilku książek, aby sprawdzić, czy to naprawdę prawda, czy też nie. Najbardziej niesamowitym faktem z życia tego geniusza było to, że szczęście było zarazem przeciwko niemu, jak i po jego stronie.

Mario Capecchi urodził się w Weronie, we Włoszech, 6 października 1937 roku. Z pozoru miał być dzieckiem szczęśliwym od urodzenia. Jego droga do sukcesu wydawała się być krystalicznie wręcz jasna i przejrzysta.
Z jednej strony jego ojciec, Luciano Capecchi, był dobrze prosperującym lotnikiem. Z drugiej strony matka przyszłego noblisty, Lucy Ramberg, była z pochodzenia Amerykanką. Wywodziła się z rodziny artystów o niezłych zasobach finansowych.

Jego ojciec podróżował po całym świecie i tak poznał Lucy. Oboje zakochali się w sobie na zabój, w efekcie czego panna Ramberg postanowiła wyjechać razem z Luciano do Włoch i rozpocząć życie u jego boku. Założyła nawet w Europie grupę artystów o nazwie „The Bohemians”. Wykładała także poezję na słynnej paryskiej Sorbonie. Przyszłość wydawała się świetlana i radosna dla całej rodziny.

Mario Capecchi otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny w 2007 roku za swoje badania genetyczne. Jednak za tym geniuszem kryje się historia, w którą naprawdę trudno uwierzyć. Przeczytaj ten artykuł, aby dowiedzieć się więcej na ten temat!

 

Mario Capecchi – dzieciństwo w cieniu narodzin faszyzmu

Rodzina Capecchi nie spodziewała się, że faszyzm zacznie zyskiwać we Włoszech na popularności, ale tak się stało. Nagle wojenne kwestie stały się tematem codziennych rozmów. Matka Mario Capecchiego, Lucy, rozpoczęła mniej lub bardziej tajną kampanię przeciwko faszyzmowi.

Droga do lasu

Założyła nawet własną gazetę, na łamach której zdecydowanie sprzeciwiała się tak zwanym „prawom rasowym” głoszonym przez Benito Mussoliniego. W końcu Włochy przystąpiły do wojny, w efekcie czego ojciec Mario Capecchiego został zmobilizowany. Musiał on wyjechać do Afryki, aby dołączyć do swojej jednostki artylerii przeciwlotniczej.

„Los szarpie Cię w różne strony”.
Clint Eastwood

Nadciągają ciemne chmury

Przed wyjazdem Luciano obawiał się jednak o bezpieczeństwo swojej rodziny. Wiedział, że w każdej chwili jego żona może mieć kłopoty z władzami. Obawiając się najgorszego, przekazał pieniądze kilku rolnikom w Bolzano opłacając z góry ich opiekę nad dzieckiem na wypadek aresztowania jego żony. Oferta ta została przez nich zaakceptowana.

Jego przewidywania okazały się słuszne, jako że w 1941 r. Gestapo aresztowało Lucy Ramberg. Została ona wkrótce potem wysłana do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdy Mario Capecchi miał zaledwie trzy lata. W rezultacie zaczęła się nim zajmować grupa chłopów opłacona wcześniej przez jego ojca.

 

Od tego momentu istnieją sprzeczne wersje życiorysu przyszłego noblisty. Niektórzy historycy twierdzą, że ludzie Ci źle traktowali małego Mario i że w związku z tym postanowił on od nich uciec.

Inni z kolei twierdzą, że po prostu zabrakło im pieniędzy, w efekcie czego postanowili zostawić chłopca samopas. W każdym razie prawda jest taka, że Mario Capecchi wylądował sam na ulicy mając zaledwie cztery lata.

Mario Capecchi – bezdomny geniusz na ulicach miasta

Sam Mario Capecchi nie zachował w swej pamięci zbyt wyraźnych wspomnień z tego, co się wtedy wydarzyło. Jedyne, co pamięta, to to, że był sam i zupełnie bezradny na środku ulicy. Zaczął wędrować po miejskich zaułkach, w efekcie czego znalazł kilka grupek dzieci znajdujących się w podobnej sytuacji.

Nie było wokół nich dorosłych, którzy mogliby się o nie martwić. Dzieci te były po prostu zmuszone same zatroszczyć się o przetrwanie w tym nieprzyjaznym świecie.

Ten gang dziecięcy kradł jedzenie i spał na ulicach lub gdziekolwiek się tylko zdołał schronić. Jedyne, co jego członkowie mieli na myśli, to przetrwanie kolejnego dnia. Nie mieli najmniejszego pojęcia o przyszłości. Instynkt przetrwania był jedyną rzeczą, na której mogli polegać w obliczu licznych przeciwności losu.

 

Mario Capecchi był bezdomny przez pięć długich lat. Kiedy skończył osiem lat, nagle zachorował. Nie miał pojęcia, co się dokładnie stało. Pewnego dnia po prostu zemdlał na ulicy. Ktoś z przechodniów go dostrzegł i postanowił mu pomóc. Tak czy inaczej Mario został przywieziony do szpitala, w którym dowiedział się, że choruje na tyfus.

Cudowne zrządzenia losu

Wojna się skończyła, a Mario Capecchi wciąż nie był wystarczająco zdrowy i silny, aby móc uciec ze szpitala, jak to robił za każdym razem, gdy jakaś instytucja go „zgarnęła”. W rzeczywistości wcześniej uciekał już kilka razy. Jednak przy tej konkretnej okazji było zupełnie inaczej, ponieważ choroba ledwo pozwoliła mu się poruszać i nie pozwalała mu nawet stanąć na nogi.

Pewnego dnia jakaś kobieta podeszła do jego łóżka. Ledwo ją rozpoznał. Okazało się, że była to jego matka. O dziwo, przeżyła ona pobyt w obozie koncentracyjnym a następnie szukała swojego dziecka przez bite 18 miesięcy. Fakt, że udało jej się ustalić jego miejsce pobytu, był prawdziwym cudem.

Mario Capecchi - słynny noblista

Przeżycia jednak bardzo ją zmieniły, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Niezależnie od tego było to naprawdę pełne radości i łez spotkanie. Oboje wyjechali do Stanów Zjednoczonych, gdzie rozpoczęli nowe życie. Mario Capecchi postanowił później studiować medycynę. Szybko okazało się, że był on naprawdę genialnym studentem.

 

Nagroda Nobla

Na początku lat osiemdziesiątych, wbrew woli badaczy z Narodowego Instytutu Zdrowia (oryg. National Institute of Health), rozpoczął interesujący eksperyment z myszami. W pewnym uproszczeniu polegał on na tym, że Mario pobrał jeden z genów z ich DNA i zamienił go na inny.

W 2007 roku zdobył Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny, wraz z Martinem Evansem i Oliverem Smithiesem. Wkrótce po przyznaniu mu tej nagrody kobieta, która mieszkała w Austrii, Marlene Bonelli, rozpoznała jego nazwisko. Mario Capecchi nie miał pojęcia o jej istnieniu, ale w rzeczywistości okazało się, że jest ona jego przyrodnią siostrą – czyli córką tej samej matki.

Przez wiele lat szukała ona wszystkich możliwych sposobów skomunikowania się z nim, a rok później odbyło się ich pierwsze w życiu spotkanie. Po raz kolejny szczęście okazało się stać po stronie Mario Capecchiego.

de la Torre, T. (2009). Adversidad creadora: Teoría y práctica del rescate de potencialidades latentes. Encuentros Multidisciplinares.