Igrałeś z moim sercem aż w końcu mnie straciłeś

Wrzesień 30, 2017 w Emocje 0 Udostępnione
Samotna kobieta - igrałeś z moim sercem

Igrałeś z moim sercem aż wreszcie mnie straciłeś. Zacząłeś grę, która wydawała się być zabawna, lecz doprowadziła nas oboje jedynie do cierpienia z miłości.

Igrałeś traktując miłość jako grę losową, ale fart się skończył u musisz teraz za to zapłacić.

Podjąłeś decyzję, że ja będę uroczą zabawką i dobrze spędzimy razem czas. Dlatego uważałeś, iż zachowując się jak dżentelmen będziesz mógł po prostu zakończyć umowę. Że zaczarujesz mnie słodkimi słowami oraz pustymi obietnicami.

W ten sposób chciałeś otrzymać to, czego chciałeś. Ale z powodu niespodzianek losowych, na które nie masz żadnego wpływu, musiałeś połknąć własne słowa.

Ponieważ wszystkie te obiecanki, puste już od samego początku, zmieniały swoje znaczenie w tym samym stopniu, co mój uśmiech. Lubiłeś być przy mnie, ale potem wszystko, z czym igrałeś, wymknęło się spod kontroli. Otóż powstaje jedno proste pytanie nie mające logicznej odpowiedzi: dlaczego igrałeś z moim sercem?

Kobieta na planszy

Nie obiecuj mi gwiazd, jeśli nie potrafisz nawet zapalić świeczki

Zaklinacze węży używają muzyki, by uzyskać to, czego chcą. W twoim przypadku igrałeś słowami, by dostać to, czego pragnąłeś. To były słodkie, czarujące umysł słowa, które zostały płótnem szerokiego i bogatego uśmiechu. Wszystko straciło dla mnie sens, gdy tylko usłyszałam Twój głos.

Niestety Twoje działania nie miały nic wspólnego z tym, co mówiłeś. Twoje słowa zdradziły stworzony przez Ciebie sposób przywiązywania do nich odpowiednich dźwięków. Twoje czyny były odbiciem Twego kamiennego serca.

Miłość składa się z drobiazgów, nie z dużych słów. Miłość nie wymaga obiecywania gwiazd. Ona tworzy się zapaleniem świec w czasie kolacji. Zakładaniem włosów za ucho, gdy jej przeszkadzają. Oddaniem swej kurtki, gdy jest jej zimno.

„Miłości nie trzeba rozumieć, tylko ją okazywać.”

-Paulo Coehlo-

Mam miłość do samej siebie. Oto właśnie dlatego nie uzyskałeś tego, czego chciałeś. Prosiłam o coś rzeczywistego, nie o żaden miraż. A ty tego nie pragnąłeś. Ale będąc na tyle upartym zdecydowałeś się nie rezygnować ze swojego celu.

Walczyłeś o swój zakład i tylko jeszcze bardziej igrałeś ze mną. Nie było żadnych śladów zawahania, gdy dwukrotnie zwiększałeś swój zakład, myśląc, iż intuicja pomoże Ci wszystko poprawnie rozegrać.

dziewczynka śpi na krześle

Igrałeś z ogniem i dlatego spłonąłeś

Niepostrzeżenie mijały dni, a sprawy nie szły tak gładko, jak tego chciałeś. Zacząłeś się czuć komfortowo ze mną. Zacząłeś dzielić się ze mną drobnymi szczegółami swego życia codziennego. Gdzieś po drodze przestałeś się bawić moim sercem i stałeś się bezbronny. Wtedy właśnie zacząłeś otwierać mi swoją duszę.

Jak mocno musisz kogoś przytulić, by złagodzić kamienne serce? Nigdy nie przestałam ściskać tak mocno, jak tylko mogłam. I wreszcie, gdy zacząłeś starać się mnie zdobyć, przyznałeś się do wszystkich swoich gier. Przyznałeś się, że igrałeś ze mną. Miałam wszystkie karty serc, a ty dostałeś tylko same piki i trefle.

To stworzyło głęboką przepaść pomiędzy nami. Już nie wiedziałam, czy to, co powiedziałeś, było prawdą, czy tylko kolejną sztuczką, by uzyskać to, czego chciałeś. Straciłam zaufanie do Ciebie oraz wszystkich Twoich słów.

Igrałeś mną. Złamałeś mi serce. Znienawidziłam Cię całym swoim jestestwem. A Ty się dowiedziałeś, że nie można ani zakochać się w jeden dzień… ani przebaczyć czy zapomnieć.

A tym bardziej nie da się wybaczyć komuś, kto się Tobą tylko bawił, jakbyś nie miał serca. Nikt nie może zostać zmuszany do miłości. Jeśli ranisz kogoś zabawiając się  jego uczuciami,  jest to Twój świadomy wybór.

Igrałeś z ogniem i dlatego spłonąłeś. Nikt nie się nie dowie, czego chce jego serce, dopóki nie zacznie go kontrolować. Teraz już nie ma miejsca na przebaczenie. Jesteś  smutny i samotny. Boli mnie, ale przynajmniej mam miłość do samej siebie.

WIĘCEJ DLA CIEBIE