Cierpienie, które czasami idzie w parze z miłością

· Maj 27, 2018

Miłość oznacza konieczność znoszenia różnych rzeczy i sytuacji. Miłość oznacza trwanie przy kimś. Ale miłość czasem oznacza także i cierpienie. Miłość oznacza także dawanie bez umiaru. O tym wszystkim wiemy już od bardzo młodych lat. Przypominamy sobie o tym, za każdym razem, gdy mówimy o miłości. Taka sytuacja powoduje presję, która czasami prowadzi nas do desperackiego poszukiwania partnera, aby nie skończyć jako osoba samotna.

Jeśli tak się jednak nie stanie, w nasze życie może także wkraść się cierpienie. Ryzykujemy bowiem, że upłynie nam cały dostępny czas…

W całej tej rozmowie o miłości jest coś, o czym nikt nigdy nie rozmawia. Może dlatego, że nikt w to tak naprawdę nie wierzy. A to oznacz, że kochanie bez cierpienia jest całkiem możliwe. W rzeczywistości jest to jednak sens prawdziwej miłości.

Czasami pośpiech w znalezieniu partnera sprawia, że nie wybieramy dla siebie tej właściwej osoby. Nasz partner lub partnerka po prostu jest tą pierwszą osobą, którą spotkamy na ulicy, a która jest gotowa przyjąć na siebie tę rolę. Ponadto jeśli masz bardzo niskie poczucie własnej wartości i nie dajesz sobie na tyle wysokiej oceny, na jaką zasługujesz, to w Twoim życiu jeszcze bardziej prawdopodobna jest ta w pełni katastrofalna postawa.

Ból głowy

Posiadanie partnera uczuciowego nie jest w końcu najważniejszą rzeczą na świecie. To nie jest synonim szczęścia. Czasami staje się to doświadczeniem naprawdę przytłaczającym. Towarzyszy mu cierpienie, smutek i ból.

„Kiedy ktoś oczekuje, że ktoś inny go lub ją uszczęśliwi, powinno być w tym momencie zupełnie już jasne, że szczęście jest ostatnią rzeczą, jaką ten ktoś uzyska.”

Dlaczego inni ludzie zawsze zadają mi ból i cierpienie?

Nie wiemy, czy kiedykolwiek zadałeś sobie pytanie takie jak powyżej. Być może tak, być może nie. Ale niezależnie od tego, jakiej odpowiedzi na nie udzieliłeś, jesteś w błędzie. Mylisz się za każdym razem, gdy uważasz, że Twoje cierpienie wynika po prostu z pecha. Gdy uważasz, że w Twoje życie wkracza zawsze tylko najgorszy rodzaj ludzi lub że nikt nigdy Cię nie pokocha.

Być może powodem, dla którego zawsze spotykasz tego samego typu osoby, jest to, że je podświadomie samemu wybierasz lub przynajmniej pozwalasz im na to. Pomyśl o tym. Czy kiedykolwiek odrzuciłeś kogoś, kto naprawdę Cię lubi? A może nawet coś więcej, niż tylko lubi?

Może masz bardzo niskie poczucie własnej wartości, może decydujesz się na bycie z pierwszą osobą, która okazała Ci zainteresowanie. Niezależnie od Twojej indywidualnej sytuacji, możesz sam sobie zinterpretować fakt, że odczuwasz cierpienie, myśląc o tym, jak się sam krzywdzisz. Dlaczego nie przypiszesz sobie tego, czego naprawdę jesteś wart? Dlaczego zakrywasz oczy, gdy ktoś mówi Ci, jak bardzo Cię lubi i dedykuje te piękne słowa właśnie Tobie?

Powinniśmy zmienić tytuł tego fragmentu i zastąpić jego treść przez „dlaczego zawsze robię sobie krzywdę?” lub „dlaczego zawsze pozwalam innym zadawać sobie cierpienie?„.

Miłość jest ślepa…

Z pewnością masz trochę doświadczenia ze słowami, które zaginęły gdzieś w otchłani zapomnienia. Słowa, które nie są spójne z działaniami za nimi podążającymi. Słowa, które rozjaśniają Twój dzień, które sprawiają, że zapominasz o rzeczywistości i zanurzają Cię w marzeniach. W tych marzeniach dana ta osoba jest tą, z którą zamierzasz spędzić resztę życia.

Osobą, która sprawi, że będziesz szczęśliwy. Oddałbyś wszystko, co tylko masz dla tej osoby, byłbyś gotów walczyć jak lew o ten związek. Ale kto powiedział, że miłość nie jest ciągłą walką?

Smutek

„Jeśli wchodzisz w związek dając 50% od siebie i akceptujesz, że ta druga osoba daje Ci tylko 20% siebie samej, nie żądaj później, aby z czasem zaczęła dawać od siebie więcej i więcej, ponieważ zwyczajnie nie będzie w stanie.”

Oddanie z siebie wszystkiego dla tego związku, podczas gdy druga osoba daje od siebie zaledwie 25% może co najwyżej sprawić, że z czasem będziesz wątpić w to, co ona czują. Zacznie Cię przepełniać cierpienie. Zaczniesz czuć się zużyty i wykorzystany. Przestaniesz też myśleć o sobie. Już nie będziesz się troszczyć o siebie samego, ani nie będziesz się ubierać tak jak kiedyś, chyba że jesteś z tą właśnie osobą.

Zawsze będziesz świadom jej obecności. Zawsze będziesz starał się, aby była taka jak Ty. Będziesz starał się za wszelką cenę ją usatysfakcjonować… Czy wciąż jeszcze zastanawiasz się, dlaczego ludzie nieustannie zadają Ci cierpienie?

Wybieraj świadomie, kochanie kogoś bez jednoczesnego cierpienia jest naprawdę możliwe

Miłość bez bólu zadawanego przez cierpienie jest możliwe, jeśli przestajesz postrzegać swoje związki jako coś logicznego lub koniecznego. Musisz przestać tylko myśleć o tym, że miłość może zostać zredukowana do bólu, wysiłku, walki, zrozumienia i oddania wszystkiego dla tej jednej osoby. Ponieważ, aby kochać bez bólu powodowanego przez cierpienie, najpierw musisz wiedzieć, czego tak naprawdę chcesz. Przede wszystkim jednak musisz nauczyć się być szczęśliwym bez nikogo poza sobą samym.

Jeśli czujesz, że Twoje życie jest w porządku i potrafisz być szczęśliwy sam ze sobą, jesteś gotowy na to, by być szczęśliwym także z kimś innym. Wynika to z tego, że już wiesz, że jeśli ten ktoś odejdzie lub coś się nie uda, Twoje życie nadal będzie w porządku i nadal będziesz w stanie wieść szczęśliwy żywot.

A wszystko dlatego, że już byłeś szczęśliwy wcześniej, zanim ta osoba pojawiła się w Twoim życiu. W ten sposób nie będziesz miał powodu, by odczuwać cierpienie z powodu nieudanego związku, jednego lub drugiego.

Pocałunek

Gdy już wiesz, czego chcesz, znasz swoje wartości, odkryłeś ograniczenia, których przekroczenia przez jakąkolwiek inną osobę nie chcesz… to dopiero wtedy nadchodzi moment, w którym możesz świadomie wybierać. Zastanów się, czy ta osoba, która mówi Ci te wszystkie słodkie słówka naprawdę jest tą, którą chcesz mieć po swojej stronie. Daj się ponieść emocjom i wstępnemu szaleństwu, ale nie daj się zwieść pozorom.

Nie daj się wypełnić oczekiwaniami i nadziejami na przyszłość, które nie są realistyczne. Nie myśl „wszystko będzie dobrze, ona się na pewno zmieni z biegiem czasu”. W ten sposób możesz jedynie wpędzić się w cierpienie. Wybierz raczej kogoś na podstawie bieżącej rzeczywistości, a nie na podstawie tego, jak sobie tego kogoś wyobrażasz w przyszłości.

Z pewnością na początku pomyślisz, że jesteś zbyt wybredny lub wymagający. Wiele osób dookoła powie Ci, że jeśli będziesz kontynuował wędrówkę tą drogą, nigdy nie znajdziesz dla siebie partnerki. Ale jeśli tak się stanie, wiesz także, że wszystko będzie w porządku. Wynika to po prostu z tego, że jesteś w pełni świadomy tego, posiadanie kogoś przy sobie nie jest niezbędnym warunkiem do bycia szczęśliwym w życiu.

Trudne zadanie znajdowania równowagi

Najlepszą relacją uczuciową, jaką możesz stworzyć z drugą osobą jest ta, w której Ty dajesz od siebie 50%, a druga osoba daje do związku pozostałe 50%. Tylko wtedy możesz mieć wspólne cele, które nie są oparte na potrzebie jednej ze stron, ale na szacunku i wolności.

Wielu z nas doszło w życiu do tego punktu, w którym łatwo jest popełnić błąd wynikający z niezrozumienia. Miłość można pomylić z opętaniem. Cierpienie, z oddaniem wszystkiego drugiej osobie. I tak dalej… To piękne uczucie może z tego powodu stać się naprawdę burzliwe, a czasami nawet powodować ogromne cierpienie.

Wchodzimy w takie relacje dając z siebie 100%, podczas gdy druga osoba daje w zamian mniej niż połowę. A potem i tak oczekujemy, że ta druga strona się zmieni! Oczywiście to jednak nigdy nie nastąpi. Trzymamy się jej tak mocno, że kiedy zaczynają myśleć o odejściu z relacji w poszukiwaniu “powietrza” i wolności, denerwujemy się i boimy, że nas opuści na zawsze.

Miłość, której nie niszczy cierpienie stanie się możliwa, gdy tylko nauczymy się traktować naszego partnera jako kogoś, kto jest od nas zupełnie niezależny. Jako osobę, która weszła w nasze życie, ale może zdecydować się na odejście lub oddalenie się od nas. Tak jak może to zrobić przyjaciel lub rodzeństwo.

Twoje życie, Twoje szczęście nie może zależeć od tego, czy masz takiego kogoś po swojej stronie, czy też nie. Ponieważ jedyną osobą, na którą możesz liczyć do samego końca swoich dni, jest nikt inny jak tylko Ty.