Bardziej ludzka, mniej doskonała, szczęśliwsza…

· Listopad 28, 2016

Każdego dnia staję się coraz bardziej ludzka, coraz mniej doskonała, a mimo to – coraz szczęśliwsza. Sama zmieniłam się w moje najlepsze lekarstwo na wszystkie bolączki. Stałam się dla siebie bardziej istotna, właściwie najważniejsza w moim życiu. Nareszcie liczę się dla siebie samej.

Może to mój wiek, może lata doświadczeń… Tak czy inaczej nauczyłam się, że w życiu chodzi o to, by „istnieć” i „pozwolić istnieć. Tak po prostu. Nie warto bowiem zatracać samej siebie tylko po to, by zadowolić drugich.

Jeżeli ktoś nie kocha mnie taką, jaką jestem, nie kocha mnie wcale. To wyjątkowo nieskomplikowana prawda, która zmieniła moje życie. Jestem teraz bardziej ludzka i znacznie szczęśliwsza. Muszę przyznać, że bardzo lubię taką wersję siebie.

Mniej wyimaginowana, bardziej życiowa i praktyczna

Mówi się, że „nie ma większej mądrości, niż poznać samego siebie”. Zgadzam się z tym, to mądre stwierdzenie. Ja jednak dodałabym, że jeszcze mądrzej jest – poznawszy siebie – nawiązać ze sobą silną więź. Zaprzyjaźniwszy się ze sobą, iść tam, dokąd prowadzi nas nasze przeczucie.

Iść w zgodzie ze sobą, odczuwając niczym niezastąpiony spokój wewnętrzny, który podpowiada, że postępujemy właściwie. Mieć świadomość, że zdobycie wiedzy na dany temat i jednoczesne powstrzymywanie się od zrobienia z niej właściwego użytku w niczym nie pomaga.

Przeczytaj również artykuł: Wysokie oczekiwania – niebezpieczeństwa

Jest jedynie nic nie znaczącym kaprysem. Dlaczego? Dlatego, że kto zna cudze smutki i zmartwienia powinien znaleźć rozwiązanie lub w inny sposób przynieść ulgę. Sama wiedza nic nie zmienia. Potrzebne jest konkretne działanie.

Jestem przebudzona w środku i na zewnątrz, jestem moim własnym lekarstwem, moim talizmanem, sercem buntowniczym, które już nie chce już pozostawać niewolnikiem miłości. Jestem bardziej ludzka, mniej perfekcyjna i bardziej szczęśliwa. Kimś na tyle odważnym, by kochać samą siebie każdego dnia, wolną od tych małych umysłów, które mówią, że moje sny są zbyt wielkie do spełnienia.

Może się to wydawać ciekawe, ale bardzo często w kontekście rozwoju osobistego mówi się, że dojrzewamy dwa razy. Pierwszy raz, kiedy pojawiamy się na tym świecie. Drugi raz natomiast, kiedy po raz odkrywamy czym jest ból emocjonalny, strata, twarde oderwanie od istniejących dotąd, znanych nam fundamentów.

Przeczytaj również artykuł: Rozwój emocjonalny i jego cechy

Cierpienie pod względem emocjonalnym najczęściej stanowi wstęp do czekającego nas ponownego narodzenia. To czas i miejsce, w którym dochodzi w nas do gruntownej zmiany. Od tej pory zaczynamy być dla siebie lekarzem, kimś, kto wytycza drogę, którą należy przebyć, rekonstruktorami niewidzialnych ran.

Lekcje, które właśnie wtedy przychodzi nam wyciągnąć z życia już nigdy nie pójdą w zapomnienie. Cały ten twórczy proces sprawia, że stajemy się tym, kim jesteśmy teraz. Ludźmi doświadczonymi, lepiej przystosowanymi, bardziej przygotowanymi, dojrzałymi.

Kobieta i jej wnętrze emocjonalne

Mniej perfekcyjna, mądrzejsza

Kobiety praktycznie zawsze podporządkowane są pewnym społecznym kanonom. Zawsze wymaga się od nich określonego sposobu działania, postępowania, najczęściej zmierzającego w stronę perfekcji. Dziewczynka ma być idealną córką, kobieta perfekcyjną żoną, później najlepszą matką.

Oczywiście nie wolno przy tym wszystkim zapominać, że musi dbać o swój wygląd tak, aby być tą idealną. Ma chronić się przed wczesnymi zmarszczkami, rozstępami, cellulitem, a dodatkowy kilogram masy ciała jest już zupełnie nie do przyjęcia.

Przeczytaj również artykuł: Refleksje nad własnym życiem – 17 cytatów

Gdy tylko postanowisz być sobą i nie przykładać się do tak wyidealizowanego wizerunku, dumnie złamać utarte schematy, zobaczysz jak szczęśliwa możesz budzić się każdego ranka.  Co ciekawe, wiele kobiet, które naprawdę starają się sprostać tak wygórowanym i nierozsądnym oczekiwaniom, ma o sobie złe mniemanie.

Często to właśnie te najbardziej zapracowane i ofiarne z nas myślą o sobie w złych kategoriach, wierząc zawsze, że jak dotąd robią za mało. Problem tkwi w tym, że wspomniane normy ustala ogół społeczeństwa. Tymczasem w rzeczywistości kobiety wiedzą kim są, czego chcą i jak mogą to osiągnąć.

Nie daj więc wtłoczyć się w zbyt ciasne ramy. Nie pozwól na to by inni sprawiali, że to Ty sama sobie narzucisz role trudne do spełnienia.

Twarz kobiety

Ciężka walka o szczęście

W pewnym badaniu przeprowadzonym przez Amerykańskie Stowarzyszenie Uniwersytetu Kobiet odkryto coś niezwykle ciekawego. Większość dziewczynek wraz z dorastaniem traci poczucie własnej wartości. Aż do momentu przed nastoletniego mają wielkie idee na temat świata, dobrą opinię na temat samych siebie.

Jednakże osiągając wiek 15 lat, dla większości dziewcząt bardziej liczy się zaspokojenie wygórowanych norm narzucanych przez ogół społeczeństwa, niż spełnianie swoich idei. Szukają perfekcjonizmu. Aby go jednak osiągnąć trzeba dostosować się do ogólnie uznanych kanonów. Proces ten nie pozostaje niestety bez znaczenia dla resztek poczucia wartości, które zeszło na dalszy plan.

Przeczytaj również artykuł: Możesz osiągnąć więcej, niż ci się wydaje

Co ciekawe niewiele zmienia się w wypadku płci przeciwnej. Chłopcy w młodszym wieku oddają się odkrywaniu świata, swojej własnej tożsamości, właściwego spojrzenia na samego siebie. Niestety wraz z wiekiem – jak wyjaśnia psycholog Jean Twenge – ich samoocena względem kobiet jest pełna poczucia braku własnej wartości.

Dziewczyna

Kobieta i jej wewnętrzna siła

Helen Fisher – biolog i antropolog – wyjaśnia, że kiedy kobieta nie czuje potrzeby i przymusu bycia perfekcyjną, zaczyna odkrywać, jak silna może być w wielu ukrytych jak dotąd dziedzinach.

Przeczytaj również artykuł: Niezapowiedziane osoby zmieniają nasze życie

  • Możliwe, że w wieku nastoletnim byłyśmy gotowe spełniać cudze pragnienia, ale kiedy okres ten dobiega kresu, nie można dalej funkcjonować według tych samych reguł. Nie możesz wybierać tego, co po prostu trafia się jako pierwsze. Pojawia się filtr i wymagania względem siebie. Wzmacnia się nasza osobowość.
  • Dzisiejsza kobieta nie przypomina już Wendy, która była na każde zawołanie Piotrusia Pana. Dzisiejsza kobieta nie wierzy już w bajki i nie chce mieć nic do czynienia z mężczyzną nieodpowiedzialnym, tym bardziej takim, który nie chce dorosnąć. Wierzy sobie samej, ufa swej intuicji i wie, na co zasługuje.
  • Oczywiście rozumiemy, że kobieta jest bardziej podatna na niepokój czy nawet na depresję, niż mężczyzna. Posiada jednak odpowiednie predyspozycje psychologiczne, które pozwalają jej konfrontować się z tymi trudnymi sytuacjami i wychodzić z nich zwycięsko. Zdecydowanie jest odporna.

Wszyscy powinni mieć świadomość, że kobiety szukają siły wewnątrz siebie. Wnikają w głąb siebie i stają się własnymi szamankami, które dysponują odpowiednim rozwiązaniem na każdą sytuację. Rozumieją cykle życia, odradzania, straty, zwycięstwa, przyjmowania i pozwalania na odejście.

Nie można ich w rzeczywistości nazwać słabymi. Każda kobieta uczyniona jest z lśniących liści skąpanych w słońcu i z korzeni, które wzrastały w najsilniejszych burzach.