Zaryzykuj i opuść swoją strefę komfortu!

· Październik 4, 2016

Często wierzymy, że przeznaczenie, szczęście lub przypadek odpowiadają za to, co wydarzy się w naszym życiu, ale prawda jest taka że to my jesteśmy kowalami swojego losu. Możemy go zmienić, możemy żyć wolnością i sami możemy wybierać spośród wielu możliwości, jakie oferuje nam życie. Zaryzykuj i zobacz co czeka na ciebie poza tak znaną Ci strefą komfortu.

Problem w tym, że zmienianie naszego życia wywołuje strach i uczucie, że wymyka nam się ono spod kontroli. Krótko mówią, boimy się opuścić naszą strefę komfortu. Żyjemy zgodnie z dewizą „lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu.”

Strefa komfortu

W 2003 roku psycholog Senninger mówił o tym, odnosząc się do trzech obszarów nauki:

  1. Strefa komfortu. Jest to obszar, gdzie nie czujemy strachu. Jesteśmy pewni swojej wiedzy o życiu i sposobie bycia. Wszystko okazuje się być łatwe i przyjemne. Nie ma niczego co by nas przerażało.
  2. Strefa Nauki. Mimo że nie znamy dobrze tego obszaru, z czasem i wraz z doświadczeniem możemy go przejść. W tej strefie stawiamy czoła małym wyzwaniom, przed jakimi stawia nas życie i stale je pokonujemy.
  3. Strefa Paniki. Nikt z nas nie lubi strefy paniki. Tutaj odczuwamy strach, brak wiary, ryzyko, niepewność, zagrożenie…

Przeczytaj też artykuł: Twoja pasja – odnajdź ją w 8 krokach

Być może nowa miłość wypełnia nas radością, kiedy pojawia się w naszym życiu, ale jednocześnie przeraża nas tak wielka zmiana. Do tej pory byliśmy w swojej strefie komfortu, zaś nowe uczucie zmusza nas do zbliżenia z inną osobą i nie do końca jesteśmy szczęśliwi. Nowa praca przeraża nas z innych powodów, choć być może z wielu powodów jest lepsza, niż ta poprzednia. Tak czy siak przyzwyczailiśmy się już do niej i czuliśmy się w niej komfortowo, bo nie wymagała od nas kolejnych wyzwań.

Co w takim razie jest nie tak ze strefą komfortu, jeśli dzięki niej czujemy się komfortowo? No cóż, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, strefa komfortu staje się naszym własnym więzieniem, a na koniec w pewnym momencie naszego życia możemy zacząć zadawać sobie pytanie: Co jeśli zrobiłbym tą rzecz, na którą tak się nastawiałem, ale jednak zabrakło mi odwagi? Lub co jeśli postanowiłbym podjąć nową pracę lub wejść w inny związek?

To „jeśli” często niszczy nas od środka. Dlatego dobrze jest stopniowo opuszczać swoją strefę komfortu, co może być dla nas bardzo owocne.

Opuść strefę komfortu

Poza strefą komfortu czekają na nas całkiem nowe doświadczenia, a życie w „złotej klatce”, nadal koniec końców jest po prostu życiem na uwięzi. Jeśli postanowimy wznieść się, tak jak pisklęta opuszczające gniazdo, zdamy sobie sprawę, że świat pełny jest dobrych rzeczy (tych mniej dobrych oczywiście też).

Jeśli uda nam się pokonać te bariery, każdego dnia będziemy czuć jakbyśmy żyli pełną piersią. Życie w strachu, strachu, który czasami jest tylko w naszych głowach, może wpływać na wszystkie aspekty naszej codzienności i powstrzymywać nas przed byciem szczęśliwymi.

Zobacz też: Jestem silna dziś, gdyż kiedyś byłam słaba

Jak możemy wydostać się ze strefy komfortu?

  • Naucz się jak stawiać przed sobą wyzwania.
  • Zrozum, że porażki nas zniechęcają, ale mogą być również inspirujące i możesz się z nich wiele nauczyć.
  • Czerp radość z walki o własne marzenia i za każdym razem wykonuj większy krok niż poprzednio.

Kreatywnie stawiaj czoła życiu!

Na dobry początek, dajemy ci tą piosenkę…

Establish justice everyone obeying the laws would make the nation much better with rules but the hardest part was enforcing these https://domyhomework.guru/ laws