Wojownik drzemie wewnątrz każdej szczęśliwej osoby

· Styczeń 13, 2018

Wewnątrz każdej szczęśliwej kobiety drzemie wojownik. Każdy mężczyzna, który uśmiecha się do życia toczy ciągłą walkę z wyzwaniami rzucanymi przez życie i swoimi lękami… Jak wojownik. Ponieważ do szczęścia nie istnieje klucz, o który można się potknąć. Aby osiągnąć szczęście, nie można się poddawać. Trzeba na nie zapracować. Szczęście to odporność.

„Szczęście leży wewnątrz, a nie na zewnątrz; i jako takie nie zależy to od tego, co mamy, ale od tego, kim jesteśmy”.
-Henry Van Dyke-

Życie nie jest łatwe. Wiemy, że brzmi to nieco stoicko, ale większość z nas zdecydowanie przytaknie, że to prawda. I rzeczywiście,  w około 130 roku grecki stoik Epiktet z Hierapolis pozostawił nam bardzo istotną lekcję. To dziwne, że jego lekcja nadal wiele wnosi mimo że dzieli nas niemal 21 wieków.

Kiedy nie mamy kontroli nad rzeczami wokół nas – powiedział grecki filozof – musimy skupić się na aspektach, które możemy kontrolować. Na tych, na które mamy wpływ, czyli na myślach, które żyją w naszych umysłach.

Dopiero gdy powstrzymamy te negatywne emocje, odnajdziemy czystość, wewnętrzny spokój, a nawet wolność.

To podejście powinno pomóc nam zrozumieć coś bardzo prostego, coś bardzo podstawowego. Kiedy spotykamy kogoś, kto na pierwszy rzut oka wydaje się znać sekret szczęścia, w rzeczywistości nie stoi za tym żadna magia.

Nie ma żadnych magicznych różdżek. Szczęśliwi ludzie też nie mają nic, czego my nie mamy, nie mają nic, czego moglibyśmy im zazdrościć.

Wewnątrz szczęśliwej osoby drzemie wojownik. Ta osoba codziennie podejmuje wysiłek, aby pokonać postawy, które ją ograniczają i wzmocnić swoje mocne strony.

Szczęśliwa osoba to typ człowieka, który każdego dnia opuszcza swoją strefę komfortu. To osoba, która wyciąga wnioski z każdego niepowodzenia lub „czegoś złego”, co jej się przydarza. Pomimo tych wszystkich trudów, wciąż patrzy z nadzieją w przyszłość…

Kobieta w okularach z kwiatami

Do szczęście potrzeba „dużo” (tak, dużo!)

Być może znasz klasyczne stwierdzenie, że do szczęścia niewiele potrzeba. W rzeczywistości jest odwrotnie. Aby być szczęśliwym, potrzebujemy dużo.

Potrzebujemy dużo czegoś, co można nazwać „pracą wewnętrzną”. Ten rodzaj psychologicznej, motywacyjnej i emocjonalnej pracy nie przynosi efektów z dnia na dzień.

Przez całe życie słyszymy, że szczęście wiąże się z gromadzeniem rzeczy i relacji. Co się stanie, jeśli nie spełnimy tego wymogu? Poczujemy spustoszenie, bezradność i nieszczęście.

Oliver Bukerman jest dziś jednym z najbardziej znanych autorów, jeśli chodzi o pomaganie w osiąganiu szczęścia. Jego podejście jest bez wątpienia jednym z najbardziej innowacyjnych i odważnych na rynku wydawniczym.

Jego książka „Szczęście: poradnik dla pesymistów”, zachęca nas do oddalenia się od klasycznego podejścia (między innymi Martina Seligmana). I przedstawia ku temu dobre powody…

Wiele książek poświęconych samopomocy podpowiada nam, abyśmy kultywowali naszą pozytywną stronę. Starali się zawsze szukać pozytywnej strony życia. Aby zawsze myśleć o najlepszym sposobie, aby pod naszymi stopami pojawiła się żółta ceglana droga.

Oliver Bukerman wyjaśnia, że ​​tego typu podejście bardzo łatwo się łamie. Może nawet okazać się przynoszący efekt przeciwny do przeznaczenia.

Obecna sytuacja gospodarcza w połączeniu z brakiem bezpieczeństwa na scenie politycznej i ekologicznej sprawia, że ​​nie wystarczy mieć nadziei. Nie wystarczy mieć pozytywnego nastawienia.

Świat w ramionach człowieka

W książce „Szczęście: poradnik dla pesymistów” Oliver Bukerman sugeruje, że powinniśmy najpierw zaakceptować, że życie jest trudne. Że złe rzeczy przytrafiają się także dobrym ludziom.

Oraz że czasami praca nad czymś nie zawsze przynosi pozytywne rezultaty. To jest sendo problemu.

Bycie pozytywnym jest dobre, ale umiejętność radzenia sobie z negatywnymi rzeczami jest niezbędna. Musimy nauczyć się, jak zaakceptować porażkę – po czym zostawić ją za sobą. Nauczyć się przyjmowania strat – i konfrontacji z nimi. Rozumienia, że ​​życie jest ciągłą zmianą. Być wojownikiem.

Szczęśliwa osoba to wojownik: strategie

Wiemy już, że do szczęścia potrzebujemy „dużo”. Powinniśmy skutecznie przetwarzać nasze negatywne emocje, umiejętnie konstruować realistyczne cele. Być jak wojownik bez względu na to, co przeznaczenie stawia nam na drodze…

Szczęście człowieka nie jest uwarunkowane wielkimi sprawami, ale małymi szczęśliwymi okolicznościami, które mają miejsce na co dzień”.
-Benjamin Franklin-

Oczywiście, nikt nigdy nie nauczył nas, jak to robić. A tych „mistycznych tajemnic” nie można nauczyć się w jeden dzień.

Ale nie poddawajmy się. Oto kilka bardzo przydatnych zagadnień do przemyślenia. Są to proste strategie i podejścia do życia, które możemy przyjąć, aby być szczęśliwszym.

  • Świat jest taki, jaki jest: zmieniający się, losowy i trudny. Powinniśmy zaakceptować tę złożoność i nie ukrywać się przed nią. Nie wybieraj łatwej drogi. Powiedz „nie” kłamstwu: „nieważne, co robię, i tak nie ma żadnej nadziei”.
  • Nie wyobrażaj sobie siebie jako silnego, odważnego i zręcznego bohatera w błyszczącej zbroi. Stwórz obraz siebie jako osobę elastyczną, lekką, ale niezniszczalną. Jak bambus, który codziennie walczy z wiatrem i wygrywa, nawet w najsilniejszych burzach.
  • Zamiast zakładać żaluzje, które przepuszczają tylko pozytywne rzeczy, stwórz nowy światopogląd, który przewiduje także zaakceptowanie negatywnych sytuacji. W ten sposób nie tylko je przeżyjesz, ale także nauczysz się z nich nowych rzeczy.
Droga do szczęścia

Istnieje jeszcze strategia, która może być pomocna, gdy masz wrażenie zagubienia i przytłoczenia. Iść na spacer. Ćwiczenia fizyczne są niezwykle przydatne, gdy czujesz się jak w klatce. Jest to prosty, tani i przystępny sposób na naukę bycia szczęśliwym.