Wiele dla mnie znaczysz – czasami potrzebujemy to usłyszeć

· Styczeń 24, 2018

Czasami potrzebujemy słów typu „kocham cię” lub „dziękuję ci za bycie sobą”. To, że pragniemy usłyszeć „wiele dla mnie znaczysz”, nie oznacza, że jesteśmy słabi. Nie szukamy legalizacji, chcemy tylko usłyszeć na głos, co tkwi w sercu drugiej osoby. Chcemy być doceniani i słyszeć to w wypowiedzianych szczerze słowach.

Pamiętaj: miłość nie jest nieczytelna, nie jest mglista i niematerialna. Postrzegamy słowo „miłość” naszymi pięcioma zmysłami i dzięki temu czujemy się pocieszeni i kochani.

Nie możesz zakładać z góry, że miłość w związku jest obecna. „Przecież wiesz, co czuję” nie wystarczy do tego by związek mógł się rozwijać w zdrowy sposób a stwierdzenie „jeśli jestem z tobą, to znaczy, że istnieje ku temu powód”, tylko budzi wątpliwości. „Wiele dla mnie znaczysz” brzmi dużo lepiej.

„Dobrze dobrane słowo może ocalić nie tylko sto słów, ale i sto myśli”

-Henri Poincaré-

Nie musimy ciągle słuchać tego ile znaczymy dla innych, ale wyczerpujące jest bycie z ludźmi, którzy nie wyrażają swojej wdzięczności. Zamiast tego robią coś przeciwnego: tworzą i karmią nasze wątpliwości i niepewność.

Często osoba, która tęskni za emocjonalnym uściskiem wyrażonym przez słowa, jest zmuszona do odczytywania sygnałów niewerbalnych. Musi interpretować miłość poprzez spojrzenia i uczucia poprzez działania. To może być frustrujące i naprawdę nas zmęczyć…Wiele dla mnie znaczysz - para o poranku

Wiele dla mnie znaczysz. Potrzeba słuchania i poczucia, że ​​jesteśmy dla kogoś ważni

Poczucie miłości, uczucia i uznania w każdym atomie naszej istoty daje nam równowagę, szczęście i spełnienie. Ludzie są genetycznie zaprogramowani, aby łączyć się z innymi, ponieważ w ten sposób zapewniamy przetrwanie, dzięki temu udało nam się dokonać postępu i rozwijać jako gatunek.

„Często słowa, które powinniśmy powiedzieć, nie przychodzą na myśl, dopóki nie jest za późno”

André Gide

Tak więc nikt nie powinien postrzegać siebie jako słabego lub niesamodzielnego, jeśli potrzebuje usłyszeć pełne czułości słowa od partnera lub bliskich sobie osób. Dla naszego mózgu znaczy to bardzo wiele i dlatego słowa takie jak dziękuję”, „jesteś niesamowita” lub „uwielbiam z tobą przebywać”  wypowiedziane od czasu do czasu nie tylko są czymś naturalnym, ale też logicznym i koniecznym.

Pamiętajmy jednak, że to nie tylko dorośli muszą słyszeć jak wiele znaczą dla innych. Dzieci potrzebują miłych słów niczym pożywienia. Są im tak samo potrzebne, jak silne ramiona, które je trzymają. Bardziej istotne niż ubrania lub nowa zabawka.

Dzieci potrzebują pozytywnej zachęty w postaci słów, głosu, który je potwierdza i sprawia, że ​​czują się bezpiecznie, budują pewność siebie i rodzaj miłości, która dodaje im skrzydeł.

Będzie to miało ogromny wpływ na resztę ich życia. Dziecko, które dorasta w środowisku pełnym chłodu emocjonalnego, niepewności lub takie, które od najwcześniejszych lat jest zaniedbywane, będzie o wiele bardziej narażone na rozwój zaburzeń zachowania i niemożność wyrażania swoich problemów w prawidłowy sposób.Ojciec i syn.

Mów do mnie bez strachu, mów do mnie sercem

Emocjonalni analfabeci są wszędzie, a nie mówimy tylko o tych, którzy cierpią na zaburzenia komunikacji afektywno-poznawczej zwane aleksytymią.

Jest to skomplikowane zjawisko i ma związek z tym, jak dana osoba została wychowana. Najlepiej widać to w szkołach i miejscach pracy , gdzie istnieje zbyt wielu ” porywaczy emocji” natomiast brakuje „emocjonalnych pomocników”.

Język jest strojem dla myśli.

-Samuel Johnson-

Widzimy dzieci zastraszające kolegów w klasie lub w Internecie. Widzimy menedżerów nie będących w stanie stworzyć pełnego empatii, szacunku i twórczego środowiska. Widzimy to w sposobie naszej komunikacji sądząc, że do powiedzenia wszystkiego wystarczą emotikony i buźki.Zmarznięta para.

Ale jak twierdzą Natalia Ramos i Pablo Fernandez w książce „Inteligentne serca” (Corazones Intelligentes), nasz świat potrzebuje inteligencji emocjonalnej. Ponieważ emocje nie są doświadczane w sposób abstrakcyjny, nie są niejasne, a życie nie jest filmem Davida Lyncha, gdzie język narracji, choć fascynujący i pełen symboliki, czasami bywa pozbawiony znaczenia. Życie potrzebuje znaczenia, a miłość potrzebuje pewności.

Dlatego wykorzystujmy język w bardziej efektywny sposób. Niech to będzie instrument – taki, który coś tworzy i zatwierdza . Bądźmy odważni, połączmy się z innymi za pomocą pozytywnych, szczerych i pełnych miłości słów.