Wdzięczność to nie tylko grzeczność, ale też oznaka siły

· Czerwiec 7, 2017

Wdzięczność w oczach wielu stanowi jedynie automatyczny akt wynikający z dobrego wychowania i uprzejmości. Dziękujesz, kiedy otrzymujesz prezent, gdy ktoś robi dla Ciebie przysługę lub kiedy ktoś wykonuje w Twoją stronę przyjazny gest.

W pozostałych sytuacjach wdzięczność nie wydaje się już tak ważna, więc schodzi na dalszy plan. Jej zastosowanie zredukowano jedynie do określonych sytuacji społecznych.

Nawet jednak, gdy znajdujemy się w tych sytuacjach i powinniśmy okazać, że jesteśmy wdzięczni, bywa, że nie płynie to z głębi naszego serca. Stanowi to raczej wyćwiczony gest, objaw uprzejmości. Już po krótkim czasie o tym zapominamy.

Bardzo rzadko, sporadycznie wręcz, wypowiadamy: „dziękuję” naprawdę mając to na myśli.

„Bądźmy wdzięczni osobom, które sprawiają, że jesteśmy szczęśliwi. To oni właśnie są ogrodnikami, którzy sprawiają, że nasza dusza kwitnie”

-Marcel Proust-

Wiele osób sądzi, że właśnie o to chodzi. Że trzeba powiedzieć: „dziękuję” w odpowiednim momencie i – o ile to możliwe – odwzajemnić się za dobry czyn przysługą. I cóż więcej? Przestajemy być dłużni. Albo tak przynajmniej czujemy.

Choć w dzisiejszym szalonym świecie jest to często codzienną rzeczywistością, działając w ten sposób tak naprawdę wypłycamy wdzięczność i całą głębię, jaką ze sobą niesie.

Zapominamy, że tkwi w niej niezwykła siła, że pomaga nam cieszyć się lepszym zdrowiem psychicznym. Wiele razy zapominamy, jak wiele korzyści możemy z tego odnieść.

Wdzięczność to dużo więcej, niż tylko: „dziękuję”

Wdzięczność to uczucie nacechowane radością. Nawet jeśli otrzymaliśmy coś w smutnym bądź trudnym momencie naszego życia. W jakimkolwiek momencie ją okażemy, wdzięczność pojawia się w odpowiedzi na dobry czyn, który napełnia naszą duszę swego rodzaju nasyceniem.

Ciekawe może się okazać bliższe przyjrzenie się temu terminowi z punktu widzenia lingwistyki. Otóż po hiszpańsku termin „wdzięczność” brzmi: „gratitud”, co z kolei pochodzi od słowa: „gracia”. Pochodzące od „gracia” „grato” z kolei niesie ze sobą myśl o czymś, co wywołuje u nas dobre samopoczucie i przyjemność.

Uśmiechnięte dziecko

Wdzięczność pojawia się wtedy, gdy uświadamiamy sobie, że otrzymujemy więcej, niż dajemy. Dlatego natychmiast pojawia się uczucie, że coś zyskaliśmy. Stąd też, całkiem naturalnie i spontanicznie pojawia się potrzeba podziękowania za to, co otrzymaliśmy.

Wdzięczność oznacza zatem nie tylko grzecznościowe wypowiedzenie: „dziękuję”. Chodzi o coś znacznie więcej, o wyrażenie odczuwanej satysfakcji, radości, a nawet szczęścia. Prawda jest prosta: kto jest wdzięczny, jest też szczęśliwy. A im więcej powodów mamy, by okazywać się wdzięcznymi, tym szczęśliwsi jesteśmy.

Dlaczego wielu ludziom trudno jest być wdzięcznym?

Wielu ludzi czuje, że nie ma powodów do tego, by być komuś za coś wdzięcznym. Z najdrobniejszymi detalami wymieniają wszystkie sytuacje, kiedy czegoś potrzebowali i pomoc nie została im udzielona. Pamiętają też każdy przypadek, kiedy coś podarowali i nie spotkali się z odwdzięczeniem.

Ich równowaga między dawaniem i braniem nigdy nie wskazuje potrzeby wdzięczności.

Wynika to prawdopodobnie z faktu, że wydaje im się stale, że to inni są im dłużni. Oczekują od nich znacznie więcej, niż ci mogą dać. Dlatego – naturalną koleją rzeczy – odczuwają niedosyt. Uważają, że zasługują na więcej. Dlaczego więc mieliby okazywać za cokolwiek wdzięczność?

Kobieta - księżniczka

Osoby, które pielęgnują ten sposób myślenia to zazwyczaj jednostki rozpieszczone lub o zbyt wybujałym ego. Gdy pojawia się bowiem wysoka dawka narcyzmu, to, co dają inni nigdy nie będzie wystarczające.

Życie dla takich osób jest skąpe i ich zdaniem istnieje całe mnóstwo powodów, by zaniechać wdzięczności.

Wdzięczność kryje w sobie wielką moc

Wdzięczność to pojęcie abstrakcyjne, jest ona czymś nieuchwytnym, a jednak można nią obdarzyć innego człowieka bądź ludzi. Jest jednak jedną z tych rzeczy, które należy dawać, a nie otrzymywać.

Jak jednak wspomnieliśmy wcześniej, aby wykazywać nacechowane wdzięcznością nastawienie, należy odczuwać przyjemność, pewną formę satysfakcji i zadowolenia. W ten sposób oczyści ona nasze wnętrze i uszlachetni nasze serce.

Gdyby nie to, co zrobili dla nas inni, prawdopodobnie wcale nie żylibyśmy dzisiaj i nie wędrowali po tym świecie. Fakt, że jesteśmy dzisiaj tutaj zawdzięczamy naszej matce, która nas poczęła i w bólach wydała na świat. Pielęgnowała nas też i podtrzymywała nasze życie, gdy my nie byliśmy w stanie zrobić tego sami.

Nieważne, czy była już wtedy gotowa na macierzyństwo albo czy mogła być lepszą mamą. Już sam fakt macierzyństwa stanowi wielką ofiarę, poświęcenie i gest w naszą stronę. Liczą się również ci, którzy pomagali, gdy przychodziliśmy na świat, gdy rośliśmy. Uchronili nas przed śmiercią w tych pierwszych latach życia.

Mama przytula córkę

Od tamtego momentu w kierunku dojrzałości mamy nauczycieli, którzy wpoili nam wartościowe rzeczy, wspaniałych towarzyszy zabaw, przyjaciół, którzy nas wysłuchali, kochanków, którzy oddaliby za nas życie, osoby, które ceniły wykonywaną przez nas pracę.

W naszym codziennym życiu napotykamy całe mnóstwo osób, którym jesteśmy winni wdzięczność, bywa jednak, że tego nie zauważamy. Czasem wielki wkład tych osób w nasze życie jest niezauważony. Aż do czasu, gdy przestaną to robić.

Odczuwać wdzięczność to być bardzo blisko szczęścia. Jest to coś więcej, niż tylko zaleta, wartość, wdzięczność to tak naprawdę kwestia podejścia do życia. Można ją odczuwać tylko wtedy, gdy jest się człowiekiem pokornym.

Jesteśmy wdzięczni, gdy rozumiemy, że nikt nie jest nam nic dłużny, nie ma względem nas obowiązku ani nie musi sprawiać nam przyjemności czy o nas dbać. W momencie, gdy to pojmiemy, stawiamy pierwszy krok ku wdzięczności.