Syndrom bogatego dziecka: czy Twoje dziecko go ma?

· Marzec 5, 2018

Syndrom bogatego dziecka. Dzisiejsi rodzice nie mają łatwego życia. Najtrudniejszą rzeczą jest spędzanie tylu godzin w pracy i dysponowanie mniejszą ilością czasu spędzanego z dziećmi.

W rezultacie dzieci mogą doświadczać poczucia pustki, która czasami jest rekompensowana w niewłaściwy sposób. Tak właśnie powstaje syndrom bogatego dziecka.

Ten syndrom dotyka nie tylko tych, którzy dorastają w zamożnej rodzinie. Dotyczy zarówno dzieci bogatych, jak i tych pochodzących z klasy średniej. „Bogate dziecko” tworzą pewne cechy jego rodziców, a nie społeczno-ekonomiczna sytuacja.

„Nie ucz swoich dzieci jak się bogacić, naucz je być szczęśliwymi, aby znały wartość rzeczy, a nie ich cenę”.

-Anonim-

Syndrom bogatego dziecka oznacza dziecko rozpieszczone. Jest wynikiem wychowywania dziecka w otoczeniu zbyt wielu rzeczy. Nie jest to więc syndrom związany z klasą społeczną, ale raczej tym, jak rodzice wychowują dziecko i jaki rodzaj związku z nim mają.

Czym jest syndrom bogatego dziecka?

Syndrom bogatego dziecka definiuje się jako zespół zaburzeń, które występują  u dzieci, które mają wszystkiego w nadmiarze. Być może „wszystko” nie jest do końca właściwym słowem … raczej mają „wszystko”, o co proszą.

Oprócz uzyskania tego, czego chcą, dzieci z tym syndromem otrzymują także od rodziców inne rzeczy, takie jak: przywileje, dostęp do dodatkowych świadczeń edukacyjnych itp.

Chodzi o to, że zachowanie rodziców ma znaczenie. Bez względu na to, czy są nadopiekuńczy, czy dają swoim dzieciom zbyt wiele materialnych rzeczy, ich działania mają wpływ na rozwój emocjonalny ich dziecka.

Znudzone dziecko na traktorku.

Ralph Minear, profesor pediatrii na Uniwersytecie Harvarda, proponuje serię pytań, aby ocenić, czy dziecko jest wychowywane w sposób, który niesie z sobą ryzyko wystąpienia syndromu bogatego dziecka.

  • Czy często kupujesz dziecku drogie prezenty, nawet jeśli nie istnieje ku temu specjalna okazja?
  • Czy wydatki domowe są przeznaczone na zaspokojenie dziecięcych zachcianek?
  • Czy dziecko może oglądać telewizje dłużej niż dwie godziny dziennie?
  • Czy zapisałeś je na zajęcia pozalekcyjne bez proszenia o to?
  • Czy nagradzasz dziecko pieniędzmi lub prezentami, gdy wykonuje dobry uczynek?
  • Czy dziecko często skarży się na nudę? Nie wie jak się bawić, nawet w pokoju pełnym zabawek?

Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiedź brzmi „tak”, dziecko może w sobie rozwinąć syndrom bogatego dziecka. Wynika to w większości przypadków z tego, że rodzice nie mają wystarczająco dużo czasu, aby spędzać go ze swoimi pociechami.

Rodzice próbują to zrekompensować, dając swoim dzieciom zbyt dużo swobody, uelastyczniając zasady i ofiarowując zabawki, dodatkowe zajęcia i pieniądze, gdy tylko dziecko o to poprosi. Mają nadzieję, że zapewnią im w ten sposób „lepsze życie” lub przygotowują do bycia „lepszymi” od innych.

Cykl

Większość z tych rodziców nie robi nic innego, tylko pracuje, aby zapewnić swoim dzieciom życie pełne wygód. Zakładają, że tego właśnie pragnie ich potomstwo: drogich rzeczy, niewielu zakazów i mnóstwa zaplanowanych zajęć dla zabicia czasu.

Wierzą, że im bardziej „wypełniony” rzeczami jest człowiek, tym będzie szczęśliwszy. Natomiast każde niespełnione pragnienie, jakiekolwiek poczucie pustki będzie dla niego cierpieniem i nieszczęściem.

Bogate dziecko.

Rodzice ci chcą, również, aby ich dzieci znalazły się na drodze do sukcesu tak szybko, jak to możliwe. Chcą wychować je na ponadprzeciętne. Dlatego zapisują je na tak wiele kursów i zajęć pozalekcyjnych.

Nie pozwalają dzieciom na robienie tego, co im się podoba, jest dla nich dobre lub rozwija je w sposób naturalny. Ich pociechy już w bardzo młodym wieku wchodzą w świat dorosłych.

Życie pod presją i brak uczuć

Dzisiejsze dzieci nie różnią się tak bardzo od dzieci z przeszłości. W swoich sercach noszą takie same potrzeby jak dzieci 20 lat temu. Chcą się bawić, śmiać, wchodzić w interakcje z naturą i zwierzętami.

A przede wszystkim chcą być kochane. Obecność rodziców daje im pewność siebie i dobre samopoczucie, które są czymś bezcennym.

Niektórzy rodzice nie rozumieją, dlaczego ich dziecko może stać się sfrustrowane, zdenerwowane i chore, lub rozwinąć pewne fobie. Mają dobre intencje, ale nie dostrzegają różnicy między pomaganiem dziecku w dojściu do jego potencjału i wspieraniem w różnych działaniach a popychaniem w kierunku, który sobie wymarzyli i zaspokajaniem wszystkich zachcianek.

Smutna dziewczynka.

Pediatra Ralph Minear podaje pięć wskazówek, ułatwiających wychowywanie dzieci. Warto się nad nimi zastanowić.

  • Kiedy dziecko ma za dużo swobody, rezultatem może być dezorientacja moralna i brak dyscypliny.
  • Zbyt wiele materialnych prezentów zwykle zastępuje towarzystwo i szczere uczucia rodziców.
  • Jeśli na dziecko wywierana jest zbyt duża presja, by się doskonaliło, często zareaguje ono na to stresem i będzie miało trudności z określeniem własnych celów.
  • Zbyt wiele informacji może prowadzić do zamieszania.
  • Zbyt duża ochrona uniemożliwia dzieciom przygotowanie się do wyzwań stawianych przez życie.

Ważne jest zrozumienie, że zdrowy rozwój dziecka zależy w dużej mierze od równowagi pomiędzy spełnionymi życzeniami a frustracjami. Między osiągnięciem wolności osobistej a narzuconymi granicami.

Dobre wychowanie opiera się na prawdziwej miłości, zdolnej nauczyć dziecko doceniania rzeczy i umiejętności.