Skończ z antycypowaniem i odważ się kreować rzeczywistość

02 października, 2020
Antycypowanie wydarzeń, które jeszcze nie miały miejsca to zadawanie sobie cierpienia. Zamiast wyobrażać sobie jutro, odważ się kreować rzeczywistość.

Unikaj antycypowaniaPomyśl nad tym, nie masz kryształowej kuli ani nie mieszkasz obok świątyni, gdzie ktoś przepowie ci przyszłość. Nie przewiduj więc wydarzeń, które nie miały jeszcze miejsca, bo nie ma w tym za grosz racjonalności. Zamiast torturować się wymyślonym niepokojem, odważ się kreować rzeczywistość.

Łatwo powiedzieć, ale trudno kontrolować przepływ myśli. Jakże miło by było, gdyby w kwestii dobrego samopoczucia psychicznego dało się siebie po prostu przekonać, pstryknąć palcami i wyeliminować cierpienie.

Niestety, to tak nie działa i często czujemy się uwięzieni w labiryncie zmartwień oraz zadręczania się myślami.

Psychoterapeuta Albert Ellis w książce How To Make Yourself Happy pisał, że wplątujemy się w autodestrukcyjne nawyki nie zdając sobie z nich sprawy.

Antycypowanie przyszłości i tworzenie czarnych scenariuszy jest typowe. Wyłączenie takiego myślenia to trudne zadanie. Da się je jednak wykonać. Przyjrzyjmy się mu bliżej.

Kobieta z parasolem

Zamiast antycypować, staraj się kreować rzeczywistość

Gdy spostrzeżesz, że utknąłeś w pułapce swoich myśli i nie możesz przestać tworzyć scenariuszy, zrób prostą rzecz: weź głęboki wdech i wydech. Nie ma lepszego sposobu na oderwanie się od chwilowej burzy niż koncentracja na oddychaniu.

Jesteś człowiekiem z krwi, kości i mózgu, który czasem działa szybciej niż życie. Jednak twoje ciało i umysł potrzebują cię tu i teraz. Oddychaj głęboko i wprowadzaj spokój do brzucha, gdzie kumulują się skołatane nerwy, do napiętych mięśni i zestresowanej głowy.

Skłonne do niepokoju umysły wykazują nadaktywną uwagę, która wszystko deformuje. Filtrujemy przyszłość przez nasze negatywne nastawienie i wprawiamy ciało w stan alarmowy. To jak oczekiwanie na zagrożenie – zmysły wyostrzają się, a ciało szykuje się na przyjęcie ciosu (realnego czy wyobrażonego). Stąd bóle mięśni, złe samopoczucie i ciągłe zmęczenie.

Antycypowanie przyszłości to zadawanie sobie cierpienia. Dlaczego więc to robimy? Co nam to daje? Najwyraźniej nic.

Skoncentruj się na tu i teraz oraz na twoich potrzebach

Realne życie dzieje się tu i teraz. Ludzki umysł to akrobata – skacze z miejsca na miejsce, z przeszłości do przyszłości.

Często przypomina coś sobie i koncentruje na popełnionych błędach, zmarnowanych szansach, niespełnionych marzeniach…Potem wykonuje szybki zwrot i projektuje je na przyszłość, tworząc czarne scenariusze.

Należy ćwiczyć swoje nastawienie, by koncentrowało się na teraźniejszości. Otaczająca nas rzeczywistość jest jednak złożona, delikatna i przepełniona niepewnością.

Co robić, jeśli czekają nas trudności? Odpowiedź jest prosta: skoncentrować się na swoich potrzebach. Oto pomocne strategie:

  • Nie antycypuj. Skoncentruj się na obiektywnej analizie wydarzeń i dbaj o swoje dobre samopoczucie.
  • Czasami musisz zadziałać. Nie odkładaj tego. Reaguj, mobilizuj się, zmieniaj się, bądź proaktywny…
  • Czasami jednak lepiej nie robić nic. Zaakceptować nową rzeczywistość i dbać o siebie. Jak? Odpoczywając, akceptując swoje emocje, pielęgnując spokój.
Na rozstaju dróg

Przestań antycypować i odważ się kreować rzeczywistość

Żyjemy w czasach ciągłego rozproszenia i ciągłych zmartwień. Przyszłość jawi się jako niepewny grunt.

Obsesja przewidywania jutra to desperackie próby przejęcia kontroli przy założeniu, że mamy szansę przygotować się na czarny scenariusz.

Problem pojawia się jednak, gdy ciągle próbujemy “przygotować się na najgorsze”. Karmi to tylko nasz niepokój. Jest to więc kiepska strategia.

Porzucenie antycypowania dobrze robi zdrowiu psychicznemu. Lepiej przyjąć inne nastawienie: kreować rzeczywistość tak, by jutro było korzystniejsze.

Skoncentruj się na tym, co dzieje się w twojej głowie i otoczeniu, tu i teraz. Masz wtedy szansę dostrzec możliwości i własne potrzeby. Jak powiedział Mark Twain: “miałem do czynienia z nieskończoną liczbą problemów, z których żaden się nie wydarzył”.

Często zrozumienie, że umysł nas oszukuje, pozwala przenieść uwagę na to, co nas otacza. Jesteśmy sobie potrzebni tu i teraz i powinniśmy dbać o nasze dobre samopoczucie, spokój, równowagę, poczucie przynależności, kreatywność…

Sztuka kontrolowania myśli i uwagi wymaga czasu i silnej woli. Opanowanie jej daje terapeutyczne efekty. Zacznijmy już dzisiaj nad tym pracować.