Seksoholik – jak działa jego mózg

· Maj 6, 2017

Seksoholik zdolny jest do wszystkiego, by zaspokoić swoją obsesję, niezależnie od konsekwencji jakie się z tym wiążą. Nie oznacza to, że będzie usatysfakcjonowany: seksoholik często chce uwolnić się od swojej żądzy, okazuje się to jednak niemożliwe.

Jego zachowania seksualne są kompulsywne, obsesyjne oraz trudne w kontrolowaniu. I to jest największe wyzwanie tej dolegliwości: niemożność powstrzymania się stanowi o wiele większy problem, niż palące pragnienie spełnienia.

Instynkt seksualny stanowi integralną część ludzkiej natury. Jest związany z najwyższą formą ducha.

– Carl G. Jung –

Seksoholik i jego mózg

Seksoholik nie różni się znacząco od alkoholika czy narkomana jeśli chodzi o procesy zachodzące w mózgu. Różnicą jest to, że nie szuka on substancji chemicznej.

Myślenie oraz zachowanie seksoholika są bezpośrednio związane z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi, które sprawiają, że wszystkie jego wysiłki skierowane są na bodźce seksualne. Aktywność mózgowa jaką wykazuje seksoholik jest bardzo podobna do tej od narkomana.

Dr. Valerie Moon, członkini grupy badawczej na wydziale psychiatrii Uniwersytetu Cambridge, twierdzi, że nadal nie można mówić o uzależnieniu, pomimo badań nad 19 młodymi mężczyznami, u których odkryto pewne zależności. Ich aktywność mózgowa w trzech specyficznych rejonach mózgu nakłada się z tymi odpowiedzialnymi za uzależnienie od narkotyków i alkoholu.

tomografia

Uzależnienie od seksu może mieć znaczący wpływ na zdrowie emocjonalne danej osoby oraz na zdolność do prowadzenia normalnego życia.

Głównym neuroprzekaźnikiem seksoholika jest dopamina, związana z motywacją oraz reakcją na nagrody. Inne badania wykazują, iż istnieją różnice między mózgiem alkoholika a osobą, która lubi się czasem napić bez odczuwania jakiegokolwiek uzależnienia.

Procesy chemiczne, funkcje neurologiczne oraz budowa mózgu są jakościowo oraz ilościowo różne kiedy porównujemy mózg alkoholika do mózgu osoby pijącej okazjonalnie. Czy taką samą zależność możemy wykazać między seksoholikiem a osobą prowadzącą zdrowe życie seksualne?

Czy nasz mózg jest uzależniony?

Seksoholik szuka zaspokojenia swojego erotycznego apetytu, ponieważ tego potrzebuje; nie dlatego, że tego chce.

W antycznej Grecji rozróżniano akt miłosny mający również aspekt psychiczny (eros) od czystej przyjemności cielesnej (aphrodisiac) oraz od miłości braterskiej (agape). Jednakże seksoholizm jest związany wyłącznie z czystym pociągiem oraz aktem seksualnym, czyli z aphrodisiac.

Pomimo tego, osoba, która cieszy się wyłącznie cielesnym aspektem związku to niekoniecznie seksoholik.

Wiemy, że nasz mózg jest uzależniony od seksu oraz powinniśmy szukać profesjonalnej pomocy, jeśli:

  • Nasze codzienne życie opiera się na myślach, obawach oraz fantazjach związanych z seksem. Nie jesteśmy w stanie ich kontrolować i poddajemy się impulsywnym zachowaniom, aby je zaspokoić. Seksualne pożądanie jest olbrzymie, jednak to brak kontroli świadczy o uzależnieniu.
  • Nasze impulsywne zachowanie wymyka nam się spod kontroli. Nie możemy go zatrzymać czy uniknąć, choć prowadzi do poważnych konsekwencji, niebezpieczeństwa lub fizycznego wyczerpania.
  • Nie chcemy seksu dla przyjemności, lecz aby zaspokoić psychologiczną potrzebę oraz zmniejszyć uczucie dyskomfortu.
  • Prowadzimy hiperaktywne życie seksualne przez dłużej niż sześć miesięcy, co nie ma nic wspólnego z przelotnym romansem.
  • Negatywne skutki rosną. Wraz z rozwojem uzależnienia pojawia się poczucie winy lub wstydu, które niszczy poczucie własnej wartości. To natomiast prowadzi do depresji, samo-odrzucenia oraz powoduje problemy z rodziną, pracą oraz własnymi emocjami.
seksoholik

Pozostaje nadal wiele do odkrycia

Seksoholik najprawdopodobniej mierzy się z wieloma problemami egzystencjalnymi, a w uzależnieniu znajduje swojego rodzaju ujście.

Rory Reid, psycholog na Uniwersytecie Kalifornijskim, potwierdza, że nadal pozostaje wiele pracy nad postawieniem poprawnej diagnozy, klasyfikacji czy leczenia hiperseksualności. Jak mówi: „Pewne rejony mózgu wskazują na duże pożądanie seksualne, jednak badania nie potwierdzają czy ci ludzie są uzależnienie od seksu, czy nie”.