Rozwiń skrzydła, by nie tkwić w martwym punkcie

· Grudzień 26, 2017

Kiedy czujesz, że nikt Cię już nie potrzebuje, rozwiń skrzydła i leć. Kiedy czujesz, że nic już nie rozwija Twojego umysłu, rozwiń skrzydła i leć. Kiedy zauważasz fałszywe słowa, szkodliwy sarkazm, otwórz drzwi, rozwiń skrzydła i leć. Pamiętaj, że nic nie rośnie na jałowym gruncie. Ty jednak musisz się rozwijać, rosnąć kwitnąć. Rozwiń więc skrzydła i leć jak najwyżej. 

Jeśli dobrze się temu przyjrzeć, żyjemy w kulturze, w której głęboko zakorzeniono nam pogląd, że przetrwać trudności i wytrzymać oznacza, to szczyt odwagi. Uczy się nas, że istnieją rzeczy, które lepiej przemilczeć, ponieważ życie składa się z relacji, które wywierają na nas większy lub mniejszy wpływ. Jedna rzecz powinna jednak być dla nas zupełnie jasna: masochizm nie ma nic wspólnego z odwagą.

Rozwiń skrzydła dla własnego dobra

Nikt z nas nie czuje się przecież dobrze kiedy się go poniża, oszukuje, okazuje brak doceniania czy szacunku. Prawdziwi bohaterowie charakteryzujący się odwagą z prawdziwego zdarzenia to ci, którzy stanowczo i otwarcie wyznaczają granice szkodliwym zachowaniom. Nie pozwalają sobie tkwić w tym, co nie działa na ich rzeczywistą korzyść.

Kiedy już nie jesteśmy w stanie zmienić danej sytuacji, spotykamy się z wyzwaniem, które wymaga dokonania zmiany w nas samych

-Viktor Frankl-

Jednakże innym dużym problemem każdego człowieka jest to, że posiada z natury konserwatywny umysł. Wskazują na to neurolodzy, którzy zauważyli pewną interesującą i złożoną tendencję. Polega ona na tym, że kiedy zdobywamy jakąś informację, trzymamy się jej niczym kotwicy, nie chcąc z niej zrezygnować za żadną cenę. Między innymi dlatego powstrzymujemy się przed dokonywaniem zmian.

Nikt nie powinien zaprzestawać własnego rozwoju na rzecz szkodliwej relacji, w której ktoś staje się dla nas wszystkim. Nie powinniśmy też zapuszczać korzeni i przywierać do jednego tylko scenariusza wydarzeń. Nie istnieje nic gorszego dla naszego zdrowia mentalnego i fizycznego, niż stałe inwestowanie w proces oszukiwania samego siebie.

Drzewo dmuchawiec - rozwiń skrzydła

Krążenie w kółko niczego nie zmienia, koniecznie rozwiń skrzydła

Anthony de Mello był psychoterapeutą, który zajmował się głównie samopoczuciem duchowym, pozostawił nam w tym temacie kilka niezwykle interesujących książek. Jednym z aspektów, któremu poświęcił najwięcej uwagi była właśnie odporność na konieczność dokonywanie zmian. Jak zauważył „wiele osób żyje zanurzonych po szyję w basenie pełnym toksycznych substancji„.

Co jednak ciekawe, osoby te zamiast po prostu z niego wyjść, podążając za tendencją swego umysłu nakazującą nie dokonywać żadnych zmian przejmują się raczej tym, żeby nie wzniecać niepożądanych fal. To doprawdy obrazowy opis tego, co w rzeczywistości dzieje się w naszej głowie. Coraz bardziej interesujące staje się dlaczego tak wiele nas kosztuje wprowadzenie pożądanych zmian.

Choć niektóre osoby nawet się na nie zdobywają, to nie zawsze wszystko idzie po ich myśli. W pewnym ciekawym badaniu opublikowanym na łamach czasopisma „Current Biology” zaprezentowano coś niezwykle interesującego. Otóż kiedy gubimy się w jakichś życiowych trudnościach, to zamiast iść prosto szukając wyjścia mamy w zwyczaju krążyć w kółko, zataczać kręgi.

Wynika to między innymi z faktu przytoczonego wcześniej, że nasz umysł ma tendencje konserwatywne. Dlaczego tak jest? Ponieważ umysł kalkulując nie chce podejmować ryzyka i rzucać się w nieznane. Zanim znajdzie właściwe rozwiązanie, po prostu zatacza kręgi.

Liście ułożone w kręgi

Choć są to faktyczne dane, nie powinniśmy się pod ich wpływem zniechęcać. Tak działa nasz umysł i trzeba to zaakceptować. Kiedy tylko powstają okoliczności wymagające wprowadzenia zmian, nasz umysł natychmiast zaczyna snuć różnego rodzaju wątpliwości, które karmią proces oszukiwania samego siebie. Zanim zdamy sobie z tego sprawę, zaczynamy zataczać kręgi.

Jednakże będąc w ruchu prędzej czy później uaktywnimy wewnętrzny kompas, który ostatecznie wskaże nam drogę wyjścia. Czasem w tym celu wystarczy spojrzeć w górę i poszukać ciszy i spokoju. Tam gdzie równowaga bezkresnego spokoju może dać nam odpowiedź na pytania. Ostatecznie zapadnie decyzja i jakiś wewnętrzny głos podpowie nam: „rozwiń skrzydła!”.

Rozwiń skrzydła i leć!

Jesteśmy pewni, że i Ty z pewnością nie jesteś fanem konformizmu. Przebywanie w zgniłych przestrzeniach, gdzie miłość nie jest autentyczna, gdzie już od dawna się nas nie docenia, jest jednoznaczne z masochizmem, ze świadomym wyrządzaniem sobie bólu i krzywdy. Po co więc kontynuować? W jakim celu świadomie wyrządzać sobie krzywdę? Rozwiń skrzydła i wznieś się ponad to wszystko.

To nie najsilniejszy i nie najinteligentniejszy gatunek przeżyje, ale ten, który najlepiej dostosuje się do nadciągających zmian

-Charles Darwin-

Wzmacnianie takiego bezruchu sprawia jedynie, że zmieniamy się w żebraków pozbawionych miłości, w marionetki, którymi inni będą manipulować w sposób pozwalający im spełnić swoje egoistyczne zachcianki. Nie warto tracić godności. Nie pozwól na to. Rozwiń skrzydła i leć…

Lecący ptak

Jak rozwinąć skrzydła – klucz do wprowadzenia zmian…

Nasz emocjonalny mechanizm przetrwania obowiązkowo musi stawiać czoła wszelkim przyzwyczajeniom. Nikt nie nauczył nas do przeprowadzania wielkich zmian. Jednakże umiejętność zamykania w życiu pewnych etapów to niezwykle ważna sztuka. Tylko rezygnując z rzeczy, które są dla nas szkodliwe, możemy sięgnąć po inne, które wyjdą nam na lepsze. Zostaw za sobą to, co nie pomaga Ci już wzrastać.

  • Naucz się odpowiedzialności. Chwyć lejce i prowadź swe życie bez oczekiwania na pomoc z zewnątrz. Nikt nie może kochać Cię bardziej, niż Ty sam. Nikt inny nie może Cię też zbawić od zła, które Ty sam pozwalasz sobie wyrządzać.
  • Opłakuj stratę. Masz pełne prawo wyrażać swój ból, ponieważ brak miłości jest bardzo bolesny, ponieważ świadomość, że dla innych staliśmy się bezużyteczni również sprawia dotkliwy ból. Rozładuj to napięcie, pozwól bólowi znaleźć ujście.
  • Opracuj plan na najbliższą przyszłość. Nie popełniaj błędu polegającego na generalizowaniu sytuacji i uznawaniu wszystkiego za stracone. Kontroluj fatalistyczne myśli i nastawienie. W zamian rozsiewaj pozytywne nastawienie myśląc o tym, co dobrego spotka Cię w najbliższej przyszłości. Żadnego dnia nie zaczynaj bez planu. Ustal cele możliwe do osiągnięcie i do nich zmierzaj.
  • Stwórz proste rytuały i zdrowe nawyki. Kiedy pojawi się desperacja lub frustracja, chwyć się sprawdzonych dobrych nawyków. Wyjdź na spacer, narysuj coś, napisz, poczytaj lub pobiegaj. Takie działania mają na celu zerwanie z myślami skłaniającymi się do tego, by na nowo skłonić Cię do zataczania kręgów. To rytuały dla serca, które uwalniają umysł.

Czasem wystarczy przeprowadzić proste wizualizacje. Wyobraź sobie siebie takiego, jakim chciałbyś być. Wolnego, wyciszonego, zrelaksowanego, posiadającego spokojną duszę. Wyobraź obie siebie gotowego i otwartego na zmiany, na wszystko, co może przynieść kolejny dzień. Zachowuj przy tym pełnię szczęścia. Rozwiń skrzydła i wznieś się ponad wszystko…