Puste krzesła: kiedy Boże Narodzenie jest zabarwione nostalgią

Grudzień 17, 2017 w Emocje 367 Udostępnione
Puste krzesła? dziecko w czapce Mikołaja wypatruje kogoś przez okno.

Stół nakryty. Puste krzesła. Zniszczone relacje. Oddzielne rodziny. Boże Narodzenie, czas na radość i pojednanie, jest zabarwione nostalgią, smutkiem, udręką i niepokojem. Już nie czujemy blasku tych wesołych dni. Nie czekamy z radością na tę datę.

Już nie, wszystko przez puste krzesła. Nie ma już blasku, bo kogoś zabrakło. Ponieważ w ciągu lat wiele się zmieniło, straciliśmy tę wspaniałą iluzję, która tkwiła w nas, gdy byliśmy dziećmi.

Nie mamy w sobie niewinności, która cieszyła się każdego drobnego szczegółu. Ponieważ każda drobna rzecz była dla nas pełna niezniszczalnej magii. Niestety, w dzisiejszych czasach urazy jakie chowamy w sobie i brak czyjejś obecności nie pozwalają nam już się tym cieszyć.

Dlaczego smutek dopada nas zwłaszcza w tych dniach? W chwilach, kiedy zbliżają się świąteczne dni i wszystko się zaczyna : przygotowania, prezenty, dekoracje i wybór menu. To wtedy wspomnienia wyłaniają się i zalewają nasze umysły. Nie możemy ich uniknąć. Moc Bożego Narodzenia sprawia, że ​​jesteśmy jeszcze bardziej świadomi czyjejś nieobecności, wcześniejszych decyzji i niespodzianek.Czapka Mikołaja leży nad rzeką.

Puste krzesła? Ilu z nas będzie 24 grudnia? A 25? Kto przyjedzie i dokąd ja zmierzam?

Ilu z nas pojawi się 24 grudnia? A ilu 25.? Kto się zjawi i dokąd ja się wybieram? Nieuchronnie, gdy pojawiają się te pytania, pojawiają się też i puste krzesła.

Puste krzesła na których siedzieli ludzie, których już nie ma z nami. Ludzie, którzy nas opuścili lub odeszli na zawsze. Wspomnienia chwil, które teraz wydają się jeszcze szczęśliwsze i bardziej i pełne. Bardziej niż te, które jeszcze przed nami i te, których obecnie doświadczamy.

Ci, którzy są daleko, ludzie, których życie podążyło inną ścieżką. Ludzie, którzy zdecydowali się rozstać z nami, którzy są teraz pełni wrogości, lub ci, których zabrała śmierć.

Puste krzesła, które chociaż nie są fizycznie wypełnione przez nikogo, towarzyszą nam w tych świątecznych dniach, aby zsyłać na nas cierpienie w chwili obecnej.

Cierpienie, jakie do niedawna znajdowało się w stanie znieczulenia, uśpienia ze względu na nasze codzienne życie. Tak, puste krzesła powodują ból. Wypełniają nasze oczy łzami, naszą duszę smutkiem i uściskami, jakimi pragnęlibyśmy obdarować tych, których już nie ma.

To naprawdę boli. Ale w tych pustych krzesłach jest miejsce na przytulenie. Przestrzeń do przytulania, zaakceptowania i nazwania z pełną ufnością. Mówię o ufności, ponieważ nie możemy zapomnieć, że choć możemy płakać nad pustymi krzesłami, to jednak te, które są pełne zasługują na nasz uśmiech.Dziewczyna w czapce Mikołaja siedzi przy lampkach świątecznych.

Boże Narodzenie jest pełne sprzeczności

Boże Narodzenie jest pełne sprzeczności. Magia tworzona poprzez dzielenie się momentami i jednoczenie się, ściera się z bólem spowodowanym brakiem nieobecnych. Jest w sprzeczności z tęsknotą, którą czujemy dla ludzi, którzy zmarli lub uczuciem niechęci do krzesła, które pozostaje puste. Lub pustką, którą sprowokowały kłótnie w ciągu roku, tak samo jak te, które przeminęły.

Nie możemy ignorować pustych krzeseł, ale także nie możemy ignorować tych, które są zajęte, pełne obecności i miłości.

Jest bardzo prawdopodobne, że nie wszystkie zajęte krzesła zapewniają nam dobre samopoczucie. Nie powinno to jednak podważać wartości tych krzeseł, które lubimy i jakie sprawiają nam radość. Pamiętaj, że życie, z definicji, oddzieli nas w pewnym momencie od krzeseł, które teraz uwielbiamy.Dwa małe bałwanki.

Tak więc, podczas tych Świąt, radosnych dla jednych i samotnych dla innych, nie możemy zapomnieć, aby wznieść toast za wszystko, co dostaliśmy.

Ponieważ zawsze dobrze jest podnieść szklankę i być wdzięcznym za to, że nasze serce wciąż bije. W ten sposób oferujemy spokój krzesłom, które są zajęte, a także pamiętamy dobre czasy, kiedy te puste były jeszcze z nami.

WIĘCEJ DLA CIEBIE