Pani Edison i jej syn, piękna historia rodzinna

Ta prawdziwa historia dotyczy życia pani Edison i jej syna. Była kobietą, która rozumiała wagę zaufania swojemu maleństwu. To dlatego, że wiedziała, że budowanie jego pewności siebie jest niezbędne dla jego rozwoju emocjonalnego i intelektualnego.
Pani Edison i jej syn, piękna historia rodzinna

Napisany przez Edith Sánchez

Ostatnia aktualizacja: 26 października, 2022

Poniżej przeczytacie pewną prawdziwą historię, która miała miejsce w małym miasteczku w stanie Nowy Jork, w hrabstwie Chenango. 4 stycznia 1810 roku życzliwa i skromna para doczekała się narodzin dziewczynki, której dali na imię Nancy. Jej pełne imię i nazwisko brzmiało Nancy Elliot. Historia ta mówi o czasie, gdy Nancy wyszła za mąż i, już jako pani Edison, urodziła synka.

Ojciec Nancy zaciągnął się do armii brytyjskiej podczas wojny o niepodległość w Stanach Zjednoczonych i przebywał tam przez osiem lat. W międzyczasie matka Nancy zadbała o to, by dziewczynka miała dobre wykształcenie, chociaż nie było to wtedy często spotykane. Dzięki temu Nancy miała ogólną wiedzę w różnych dziedzinach.

Nancy w młodości pracowała jako nauczycielka i zgodnie z duchem swojej epoki wyszła za mąż w bardzo młodym wieku. Jej mąż Samuel Edison był prezbiterianinem i był bardzo przywiązany do swojej religii. Nie był tak dobrze wykształcony jak Nancy. Mimo to państwo Edison mieli stabilne gospodarstwo domowe.

„Ojcowie, synowie i córki płaczą, A święta pieśń miesza się z uwielbieniem na niebie… Miesza się tam, gdzie nie ciemnieje burza, Tęcze na wieki są rzucane;

-William Ross Wallace-

Oddana matka

Rodzina przeniosła się do wsi Milan w Ohio. Tam żyli spokojnie i bez pośpiechu, zajęci pracą. Pani Edison miała siedmioro dzieci. Niestety, czwórka najstarszych zmarła w młodym wieku. Było to wtedy bardzo częste zjawisko, ale nadal bolesne.

11 lutego 1847 Nancy urodziła swojego siódmego syna. Miała 37 lat i tym samym była już doświadczoną matką. Pani Edison wiedziała już, jak opiekować się noworodkiem i co zrobić, aby nie zachorowało i nie umarło, jak miało to miejsce z jego starszymi braćmi.

Edisonowie nazwali chłopca Thomas. Podobnie jak jego mama, Nancy, był dość żywym dzieckiem i niezwykle niespokojnym. Dużo się ruszał, ze wszystkimi rozmawiał i zadawał nieskończone ilości pytań. Nancy Elliot nie miała z tym problemu – miała dużo cierpliwości, ponieważ pracowała jako nauczycielka. Pozwoliła swojemu synowi swobodnie się rozwijać.

Pani Edison i jej syn – prawdziwa historia

Thomas zaczął chodzić do szkoły w wieku ośmiu lat. W tamtych czasach był to zwyczajny wiek na rozpoczęcie nauki. Chłopiec nie był zbyt dobrym uczniem. Nie mógł skupić się na swoich zajęciach i nienawidził matematyki. Jego nauczyciele nawet nie brali pod uwagę, że za tym niespokojnym dzieckiem krył się genialny umysł.

W tym momencie historii pojawiają się jej dwie wersje. W pierwszej wersji syn pani Edison wrócił pewnego dnia do domu z notatką od nauczyciela. Wręczył ją matce, która po przeczytaniu wiadomości była nieco zdziwiona. Powiedziała chłopcu, że z notatki wynikało, że szkoła nie ma już niczego innego do zaoferowania i że od tej pory ona będzie odpowiedzialna za jego edukację. (W rzeczywistości notatka mówiła, że Thomas został wyrzucony).

Druga wersja mówi, że po przeczytaniu notatki pani Edison osobiście poszła do szkoły i zbeształa nauczyciela. Zrobiła to przez jego niezdolność do zrozumienia dzieci takich jak Thomas i zapewniła, że chłopcu będzie lepiej bez formalnej edukacji.

Los Thomasa

Nie ma znaczenia, która z dwóch wersji jest prawdziwa. Zasadniczo obie są zgodne z istotą tej historii. Pani Edison nie pozwoliła, by jej syn poniósł konsekwencje niedziałającego systemu. Sama zajęła się jego edukacją. To było odpowiednie rozwiązanie dla Thomasa, ponieważ dzięki temu otrzymał bardziej spersonalizowaną uwagę niż inne dzieci w jego wieku.

Co więcej, Thomas miał możliwość czytania porządnej literatury w okresie dorastania. Jego matka zauważyła, że chłopiec preferuje tematy ścisłe i naukowe i zapewniła mu zajęcia, które pobudziły to szczególne zainteresowanie. Nancy zmarła, gdy Thomas miał 24 lata. Niedługo wcześniej została przyjęta do sanatorium z powodu załamania psychicznego.

Thomas był już w pełni świadomy wszystkiego, co zrobiła dla niego jego matka. Historycy twierdzą, że wynalazca napisał w swoim pamiętniku: „Mama była najbardziej entuzjastyczną orędowniczką, jaką może mieć każde dziecko i to właśnie w tym momencie podjąłem decyzję, że jestem jej godny i pokazałem jej, że ma rację”.

To może Cię zainteresować ...
Dlaczego niektóre matki nie kochają swoich dzieci?
Piękno umysłu
Przeczytaj na Piękno umysłu
Dlaczego niektóre matki nie kochają swoich dzieci?

Niektóre matki nie kochają swoich dzieci. Ta rzeczywistość występuje znacznie częściej, niż myślisz. Wyjaśniamy, dlaczego tak się dzieje.



  • Castillo, G. (2015). La cuna del genio: 15 personajes que cambiaron el rumbo del arte y la ciencia. Palabra.