O kraju, w którym nie ma tego, co sprawia, że każdego dnia cierpimy

· Maj 19, 2017

Jakiś czas temu marzyłem o cudownym kraju. O miejscu, w którym nie istnieje kłamstwo, hipokryzja, zdrada, zawiść czy brak skrupułów. O kraju, w którym każdy rozumie, że najlepsze jest to, co służy społeczeństwu, że małymi krokami możemy sprawić, żeby wszyscy byli szczęśliwi.

Później się jednak obudziłem i takiego kraju po prostu nie było… Otworzyłem natomiast oczy na świat, który znajdował się w zasięgu ręki, na świat, w którym żyjemy. Na świat, w którym wojna istnieje obok sztuki tworzonej ludzką ręką…

Przeczytaj również podobny artykuł: Marzenia – nieodłączny element prawdziwego życia

Uważam za odważniejszego tego, kto realizuje swoje pragnienia, niż tego kto zwycięża swojego wroga. Najtrwalsze bowiem zwycięstwo, to zwycięstwo nad sobą samym.

-Arystoteles-

Opowieść o pewnym kraju

Żyjemy w naszym „kraju”, w którym gratulujemy sąsiadowi jego osiągnięć, choć w głębi duszy roi się nam od sprzecznych uczuć, które stanowią dla nas szkodę. W naszym kraju towarzyszą nam obrazy wojny i horroru przedstawiane nam w telewizyjnych wiadomościach kiedy spokojnie jemy obiad.

Przeczytaj również podobny artykuł: Od rzeczywistości oddala nas każde założenie

drabiny

Chcemy, by inni widzieli, jak sprawiedliwi i czyści jesteśmy wobec Sztuki o zawartości erotycznej, czy filmu o temacie z pogranicza, kiedy wszyscy wiemy jaki w rzeczywistości jest otaczający nas świat.

Przeczytaj również podobny artykuł: Szacunek i wszystko to, co powinieneś o nim wiedzieć

W naszym kraju rozmowę twarzą w twarz zastąpiono komunikatorami. Na zadane w pośpiechu pytanie: „Cześć, co u Ciebie?” z coraz większą już niechęcią odpowiadamy słowa oczywiste: „Dzięki, wszystko w porządku”.

Ale tak w rzeczywistości funkcjonujemy w naszym kraju, w świecie tak niedoskonałym, jak my sami, w świecie, w którym nadal popełnia się błędy, a w przyszłości nic się w tym aspekcie nie zmieni.

A gdyby tak…

Coś w moim wnętrzu mi jednak podpowiada, że kiedy rośniesz i stajesz się dorosły, dzieje się tak dlatego, że w Twoim wnętrzu rośnie potężne drzewo. To drzewo czyni Cię silnym i zdrowym, odpornym na silne huraganowe wiatry, również te zupełnie niespodziewane porywy…

Przeczytaj również podobny artykuł: Ból czasem pomaga nam zrozumieć problemy świata

Jesteś nieco bardziej mądry i doświadczony, rozumiesz na czym polega życie i całkiem możliwe, że tak jak to robią inni, powtarzasz, że rzeczywistość wygrywa z marzeniami. Również relacje z drugimi nie układają się idealnie, wszyscy przecież popełniamy błędy żyjąc w niedoskonałym świecie.

Kiedy nauczysz się przebaczać sobie i innym, wszystko stanie się o wiele łatwiejsze. Przeżywając rzeczy dobre i złe zrozumiesz, że zawsze będzie istniał jakiś powód, który sprawia, że warto żyć. Może to będą dzieci, może rodzice, albo codziennie przeżywane przez Ciebie chwile.

Nasze życie natomiast kończy się nie w chwili śmierci, ale wtedy, kiedy się poddajemy, kiedy przestajemy walczyć.

Przeczytaj również podobny artykuł: Żyjesz świadomie, czy tylko Ci się tak zdaje?

Niektórzy dedykują też swe wysiłki osobie, której już nie ma, a która kochała życie, aż do ostatniego tchu. Warto też żyć dla tych, którzy tkwią w smutku i przeżywają trudne chwile.

Kobieta w pozycji embrionalnej

Przeczytaj również podobny artykuł: Kompleks Jonasa, czyli obawa przed własną wielkością

Zachęcam Cię z głębi duszy drogi czytelniku, byś dbał o swoje wewnętrzne drzewo. Niech będzie mocne, niech będzie stabilne, niech będzie oparciem i schronieniem dla innych.

O kraju, w który żyjemy…

Dziękuję życiu, że dało mi tak wiele,

Dało mi dwie gwiazdy, które gdy otworzę,

Perfekcyjnie odróżniam czarne od białego,

I w wysokim rozgwieżdżonym niebie,

I w tłumie człowieka, którego kocham.

Dziękuję życiu, że dało mi tak wiele,

Dało mi głos i alfabet,

Wraz z nim wypowiadam słowa, o których myślę,

Matkę, przyjaciela, brata, świecące światło,

Drogę do duszy, którą kocham.

Dziękuję życiu, że dało mi tak wiele,

Dało mi chodzić moimi zmęczonymi stopami,

Przemierzam nimi miasta i kałuże,

Plaże i pustynie, góry i równiny,

I Twój dom, Twoją ulicę i Twoje podwórko.

Dziękuję życiu, że dało mi tak wiele,

Dało mi serce, które potrząsa swymi granicami,

Kiedy przyglądam się owocowi pracy ludzkiego mózgu,

Kiedy patrzę na dobro tak dalekie od zła,

Kiedy widzę dno Twoich jasnych oczu.

Dziękuję życiu, że dało mi tak wiele,

Dało mi uśmiech i dało mi płacz,

Tak odróżniam szczęście od rozpaczy,

Dwie materie, które składają się na mój śpiew,

I Wasz śpiew jest taki sam,

I śpiew wszystkich staje się moim śpiewem

Dzięki życiu…