Mit o Feniksie: niesamowita moc odporności

· Styczeń 29, 2018

Mit o Feniksie. W swojej książce „Symbole przemiany” Carl Gustav Jung wyjaśnia, że ​​istoty ludzkie mają wiele wspólnego z Feniksem. Ta archetypowa, ognista istota, posiadająca zdolność wznoszenia się majestatycznie z popiołów własnego zniszczenia, również symbolizuje siłę odporności. Rozumiemy przez to naszą niezrównaną zdolność do przekształcania się w znacznie silniejsze, odważniejsze i jaśniejsze istoty.

Jeśli istnieje mit, który karmi właściwie każdą doktrynę, kulturę i historię pochodzenia naszych krajów, to bez wątpienia będzie to mit o Feniksie. Ludzie mówili, że jego łzy mają właściwości lecznicze, że ma ekstremalną wytrzymałość fizyczną, kontrolę nad ogniem i nieskończoną mądrość. Zasadniczo był to jeden z najpotężniejszych archetypów Junga. W jego ogniu znajdowały się równe części tworzenia i niszczenia, życia i śmierci…

„Osoba, która upada i podnosi się, jest znacznie silniejsza niż osoba, która nigdy nie upadła”

-Viktor Frankl-

Interesujące jest więc to, że widzimy wczesne odniesienia do mitu Feniksa, czy to w poezji arabskiej, kulturze grecko-rzymskiej, czy nawet w wielu historycznych spuściznach Wschodu. Na przykład w Chinach Feniks (lub Feng Huang) nie tylko symbolizuje najwyższą cnotę, siłę i dobrobyt. Reprezentuje także yin i yang, dwoistość, która kształtuje całe istnienie wszechświata.

Ale, i jest to coś wartego zapamiętania, to w starożytnym Egipcie pojawiły się pierwsze świadectwa kulturowe i religijne otaczające tę postać. Tam też ukształtował się obraz jego odporności, jakim dysponujemy obecnie. Każdy szczegół, cień i symbol nakreślający ten mit stanowi świetne ćwiczenie do refleksji.Dziewczynka i Feni8ks.

Feniks, czyli moc wynurzania się z naszych popiołów

Viktor Frankl, neuropsychiatra i założyciel logo terapii, przeżył tortury nazistowskich obozów koncentracyjnych. Tak jak wyjaśnił w wielu swoich książkach, traumatyczne przeżycia są zawsze czymś negatywnym, ale to, co dzieje się w ich wyniku zależy od osoby. W naszych rękach spoczywa to, czy chcemy ponownie się podnieść, powrócić do życia po raz kolejny z naszych popiołów, w zaskakującym zwycięstwie. Czy też wybieramy po prostu siedzenie, zadręczanie się i powolny rozpad…

Ta wspaniała umiejętność odnawiania się, zaczerpnięcia ponownego oddechu, przywrócenia pragnień i czerpania siły z naszego cierpienia i potłuczonego szkła musi przejść przez naprawdę mroczną fazę, której wielu ludzi prawdopodobnie doświadczyło osobiście. Mówimy o „śmierci”. Kiedy przeżywamy traumatyczny moment, jakaś część nas „umiera”. Uwalniamy jakąś cząstkę nas, która nigdy nie powróci, nigdy już nie będzie taka sama.

Tak naprawdę Carl Gustav Jung dowodzi naszego podobieństwa do Feniksa, ponieważ ta fantastyczna istota także umiera. Łączy w sobie także warunki konieczne do śmierci, ponieważ wie, że z jego szczątków powstanie znacznie silniejsza wersja.

Tak więc, ze wszystkich mitów opisujących tę postać, to właśnie Egipt oferuje nam to, co nazwalibyśmy „kluczowymi punktami”, na których powinniśmy się zatrzymać, aby lepiej zrozumieć związek między Feniksem a odpornością. Przyjrzyjmy się im.Feniks w Egipcie.

Mit o Feniksie w Egipcie

W swoich pismach Ovid wyjaśnił, że w Egipcie Feniks umierał i odradzał się co 500 lat. Dla Egipcjan majestatyczna czapla to Bennu, ptak związany z przypływami Nilu, Słońcem i śmiercią. Według egipskich wierzeń urodził się pod drzewem Dobra i Zła. Ta fantastyczna istota zrozumiała, że ​​częste odradzanie się jest konieczne aby uzyskać więcej mądrości. To wymagało bardzo drobiazgowego procesu.

Feniks przeleciał nad całym Egiptem, by uwić sobie gniazdo z najpiękniejszych elementów: gałęzi cynamonu, dębu, nardu i mirry. Następnie usadowiony wygodnie w gnieździe zaśpiewał jedną z najpiękniejszych pieśni, jakie Egipcjanie kiedykolwiek słyszeli. Zaraz potem całkowicie pochłonęły go płomienie. Trzy dni później Feniks odrodził się pełen siły i mocy. Następnie uniósł swoje gniazdo i pozostawił je w Świątyni Słońca Heliopolis, by zainicjować nowy cykl inspiracji dla Egipcjan.

Odporność i nasze „gniazdo” transformacji

Jak zobaczyliśmy przed chwilą, egipski mit Feniksa jest wspaniałą historią. Ale przeanalizujmy teraz niektóre jego szczegóły. Zatrzymajmy się na chwile i przyjrzyjmy się temu, jak Feniks tworzy swoje gniazdo. Szuka najbogatszych materiałów na swoim terytorium. Takich, które jednocześnie łączą delikatność i siłę oraz pomogą mu w przemianie, w ponownym powstaniu.

Jeśli uważnie się nad tym zastanowimy, proces ten jest bardzo podobny do tego, który kształtuje psychologiczny wymiar odporności. My również szukamy magicznych elementów, aby zbudować naprawdę mocne gniazdo, w którym możemy zwiększyć naszą siłę.

Ludzie powinni rozwinąć skrzydła, aby latać nad swoim wewnętrznym światem, szukając gałęzi swojej samooceny, kwiatu motywacji, żywicy godności, terytorium swoich nadziei i ciepłych wód miłości własnej…Kobieta i Feniks.

Wszystkie te elementy pomogą im się wznieść, ale nie wcześniej, zanim zdadzą sobie sprawę z jednego aspektu. Z tego, że koniec, kiedyś nadejdzie, że jakaś część nas również odejdzie, stanie się popiołem, pozostałościami przeszłości, która nigdy nie powróci.

Ale wiatr nie rozwieje tych popiołów, wręcz przeciwnie. Będą częścią nas samych po to, by nadać kształt istocie, która wyjdzie z ognia silniejsza, większa, mądrzejsza… Ktoś, kto może stać się inspiracją dla innych ludzi, ale przede wszystkim pomoże nam iść do przodu z podniesionymi głowami i szeroko rozpostartymi skrzydłami. I w ten sposób spełnić mit o Feniksie.