Miłość wykracza daleko poza zwykłe przywiązanie

Listopad 10, 2017 w Emocje 1017 Udostępnione

Kochać kogoś świadomie oznacza miłość do siebie w pierwszej kolejności, abyśmy mogli się pozbyć niezdrowych więzi lub poczucia pustki, którą jak mamy nadzieję, złagodzą inni. Kochanie w dojrzały sposób oznacza oddanie się drugiej osobie w akcie prawdziwej szczerości, a nie po to, by złagodził nasze poczucie samotności. A na pewno nigdy w taki sposób, że stracimy naszą godność.

Einstein powiedział kiedyś, że miłość nie może być wyjaśniona przy pomocy nauki. Jest tak dlatego że to biologiczne, chemiczne i fascynujące zjawisko nigdy nie może być policzone ani obserwowane pod mikroskopem. Ponieważ, jeśli w dzisiejszych czasach neurologia może cokolwiek udowodnić, to tylko to, że miłość jest uzależniająca.

„Miłość to nie tylko pragnienie, ale i zrozumienie”.

-Francoise Sagan-

Postępy w dziedzinie neurologii i w wielu przypadkach mogą całkowicie rozwiać poczucie romantyzmu i tej poetyckiej aury, jaka dotyczy naszych relacji, podobnie jak zatrute cukierki. Miłość jest spleciona z dopaminą, więc zachowujemy się jak pod wpływem narkotyków i angażujemy się w związek, który kosztował nas zbyt dużo, aby uciec, a nawet dojrzeć szkodę, jaką nam wyrządza.

Wiemy, że miłość jest ślepa i wszyscy możemy wpaść w jeden z tych związków oparty na szalonym przyciąganiu, duszącym i intensywnym zarazem. Jednakże naszym obowiązkiem jest otworzyć oczy i zobaczyć prawdziwego siebie.

Związek, który nas depersonalizuje, który zabiera nasze najbardziej ukryte jestestwo w jakim znajdują się poczucie własnej wartości i pewności siebie, nie jest zdrowy. To jak spalanie się w ogniu niezasłużonego nieszczęścia.Miłość i jej kolory.

Miłość oparta na przywiązaniu jest czystym uzależnieniem

Znacznie więcej badań poświęcono złamanemu sercu niż miłości związanej z obsesją i uzależnieniem. Istnieje bardzo proste wyjaśnienie: historyczne i kulturowe wyobrażenie tego, że gwałtowna miłość, namiętność, dominacja i ślepota są czymś godnym podziwu, pozytywnym, a nawet inspirującym.

Trzeba przyznać, że wmawia się nam, że najlepsza miłość to ta, która oferuje wszystko, albo nic. Taka w której łączymy dwie połówki serc, by stworzyć z nich jedno, gdzie jesteśmy oddechem, którym oddycha druga osoba, nasze lęki znikają a my zostajemy wyleczeni z naszej samotności. Musimy jednak być ostrożni , ponieważ wszystkie te idee ukrywają coś niedorzecznego, słodko-gorzkie pociągnięcia pędzlem i bezwzględną truciznę oszustwa.

Powinniśmy pamiętać, że związki oparte na pełnym czułości przywiązaniu są szalone, ponieważ wszystkie trzymają w dłoni gumkę, która może pozbyć się naszego „ja” : poczucia własnej wartości, samooceny, szacunku do samego siebie itp.

Ponadto, gdy podporządkowujemy się temu rodzajowi zależnej miłości, jakkolwiek dziwne mogłoby się to wydawać, niełatwo zobaczyć co nas zaślepia. Nie ma znaczenia, że ​​inni ostrzegają nas, gdy mówią, że nie jesteśmy tym „typem osoby”.

Miłość oparta na przywiązaniu jest zawzięta i ślepa, całkowicie niezrozumiała. Więc gdy złamane serce potrzebuje swego narkotyku, efekty uboczne są nieuniknione.Przytulająca się para.

Kocham cię miłością wykraczającą poza obawy, samotność i nawyki

Neurolodzy twierdzą, że miłość jest obsesyjna, ponieważ jest regulowana przez serotoninę. A nawet skłania się ku lekkomyślności, ponieważ zarówno kora mózgowa, jak i ciało migdałowate tracą odrobinę kontroli nad swoim „łańcuchem dowodzenia”.

Tylko dlatego, że wiele z naszych zachowań nie wynika z tego chemicznego wraku, nie oznacza to, że ​​nie możemy kochać w zdrowy sposób i mieć szczęśliwego, zadowalającego i pełnego związku.

„Odcięcie się od czegoś nie oznacza, że ​nie masz nic. To tylko oznacza, że to „nic” nie zdobyło ciebie.”

-Ali ibn Abi Talib-

Najlepszą rzeczą jaką możemy zrobić w takim wypadku jest najpierw zainwestować w swój własny rozwój osobisty. Zarządzać swoimi obawami, stać się emocjonalnie dojrzałymi ludźmi, a nie tymi, którzy wiecznie szukają kogoś, kto zaspokoi ich potrzeby.

Tak jak stwierdził Antoine de Saint-Exupery, miłość nie polega na tym, aby wzajemnie się sobie przyglądać. Bo w rezultacie stracimy całą perspektywę. Kochać świadomie, znaczy zharmonizować nasze serca, abyśmy wspólnie mogli zobaczyć piękno świata, połączone z sobą na tej samej drodze. Możemy to nazwać „świadomością bycia parą”.

Świadomość 3 „C”Całująca się para.

Ten cudowny aspekt, „świadomość bycia parą”, opiera się na trzech C ( w języku angielskim) nad którymi powinniśmy się przez chwilę zastanowić:

  • Zaangażowanie (Compromise). Zaangażowanie nie polega jedynie na pełnym szacunku przywiązaniu do innej osoby, ale także do nas samych. Powinniśmy dbać o nasze własne samopoczucie psychiczne, abyśmy mogli w pełni oddać się osobie, którą kochamy.
  • Komunikacja (Communication). Wszystkie szczęśliwe i stabilne pary mają zdolność komunikowania się, gdy zajdzie taka potrzeba. Robią to w sposób asertywny, przy pomocy aktywnego słuchania, z empatią i rodzajem bliskości, która nie pozostawia miejsca na egoizm, ani szantaż.
  • Wzajemność (Correspondence). Wzajemność to nic innego, jak zgodność, w której rozumiemy, że miłość nie polega tylko na braniu, ale i na dawaniu. Związek to nie rywalizacja w tym kto jest silniejszy, ale działanie w zespole, który może się porozumieć. Sojusz, gdzie oboje partnerzy wygrywają, gdzie osobisty rozwój bliskiej nam osoby jest uważany za inwestycję w związek.

Podsumowując, powinniśmy zrozumieć, że zmienna miłości nie wystarczy w równaniu pary. Związek jest jak mięśnie, które należy ćwiczyć poczuciem humoru, szacunku i wolności osobistej. Powinniśmy być zwolennikami zdrowego oderwania się w oparciu o brak strachu, współzależności, a nade wszystko braku uzależnienia.

WIĘCEJ DLA CIEBIE