Jak zamartwianie się wpływa na mózg

28 Styczeń, 2020
Stres, niepokój, chroniczne zmęczenie, brak energii i pesymizm... Ciągłe zamartwianie się wpływa na mózg w bardzo toksyczny sposób. Aktywuje wszystkie zasoby emocjonalne do granic możliwości, dopóki nie znajdziesz się w stanie ciągłego poczucia zagrożenia.
 

To, jak zamartwianie się wpływa na mózg, najlepiej opisać jednym słowem: toksycznie. Niepokój ma destruktywny wpływ na mózg, nawet jeśli jest to naturalna emocja w obliczu realnego zagrożenia.

Tymczasem wiele naszych obaw jest bezpodstawnych, a nawet obsesyjnych. Co więcej, prowadzą nas one do stanu wyczerpania. W efekcie tracimy energię, odwagę i ostatnie zapasy motywacji.

Z psychologicznego punktu widzenia skutki zbytniego zamartwiania się mogą być nawet bardziej niebezpieczne niż to, co jest ich powodem. W największym stopniu zamartwianie się wpływa na mózg.

Zamartwianie się jest bardziej destrukcyjne, niż się wydaje. Kiedy pozostajemy w stanie, w którym stres nasila się i zniekształca nawet najmniejsze szczegóły, wtedy wszystko wymyka się spod kontroli. W końcu podejmujemy złe decyzje, a konflikt emocjonalny jeszcze bardziej się nasila.

Na przykład, im większą obsesję masz na punkcie złej jakości snu, tym bardziej cierpisz na bezsenność. Podobnie, im bardziej martwisz się, by udowodnić, że jesteś idealny i wydajny w pracy, tym częściej będziesz zawodzić. Co więcej, jeśli zbytnio martwisz się tym, że Twój partner przestał odwzajemniać Twoje uczucia, stworzysz sytuacje, w których ta druga osoba poczuje presję i zacznie czuć się niekomfortowo.

Zatem im większą presję wywierasz na swój umysł poprzez niepokój, tym gorzej to ciągłe zamartwianie się wpływa na mózg. Innymi słowy, coraz bardziej wyczerpujesz swoje wewnętrzne zasoby. Wtedy Twoja pamięć zaczyna zawodzić, a Ty odczuwasz coraz większe wyczerpanie. Lista skutków nadmiernego niepokoju jest długa ze względu na biologię stresu. Przyjrzyjmy się teraz, jak to działa.

 

W jaki sposób zamartwianie się wpływa na mózg?

Sposób, w jaki zamartwianie się wpływa na mózg, jest o wiele większy niż myślisz. Neuronaukowcy, tacy jak dr Joseph LeDoux z New York University, mówią, że wpływ ciągłego niepokoju jest znaczny.

Głównie dlatego, że na ogół ludzie po prostu nie wiedzą, jak się martwić o sprawy w zdrowy sposób. Mamy dziwną tendencję do panikowania i wyolbrzymiania wszystkich problemów.

Dr LeDoux wskazuje jednak również na inny czynnik, który być może zwalnia nas z co najmniej części odpowiedzialności. Nasz mózg jest zaprogramowany tak, aby najpierw się martwić, a potem myśleć.

Kobieta martwi się w tłumie

Innymi słowy, nasz system emocjonalny, a w szczególności nasze ciało migdałowate, jako pierwsze wykrywa zagrożenie, a tym samym aktywuje w nas emocję.

Nieprzerwanie uwalniane są neuroprzekaźniki, takie jak dopamina, które generują niepokój i nerwowość. Później układ limbiczny stymuluje korę mózgową, aby aktywować wyższe struktury mentalne. Jaki jest tego cel? Wszystko po to, aby zachęcić je do przejęcia kontroli. Chodzi też o to, by obudzić logiczne rozumowanie, które reguluje strach i poczucie niepokoju.

 

Dr LeDoux przypomina nam, że ludzie mają więcej siły niż rozumu, a przynajmniej, jeśli chodzi o emocje. Coś takiego powoduje, że obawy i niepokój, których doświadczamy, wywierają  dość znaczny wpływ na nasz umysł. Zatem sposób, w jaki zamartwianie się wpływa na umysł, jest ogromny i ma następujące skutki:

Nadmierne zamartwianie się prowadzi do bólu psychicznego

Co rozumiemy przez „ból psychiczny”? Czy różni się to czymś od bólu fizycznego? Tak, choć w rzeczywistości „ból psychiczny” jest tak samo ograniczający. Między innymi są to dobrze znane większości z nas niepokój, wyczerpanie, negatywność i zniechęcenie.

W niespokojnym mózgu zdominowanym przez ciągłe zmartwienia kontrolę sprawuje ciało migdałowate. Sprawia, że ​​widzisz niebezpieczeństwa tam, gdzie ich nie ma. Wszystko, co postrzegasz, jest zagrożeniem. Nie ufasz nikomu, a to wszystko sprawia, że ​​się boisz.

Kobieta cierpi na ból głowy od zmartwień

Hiperstymulacja ciała migdałowatego wpływa na korę mózgową, zmniejszając jej aktywność. W efekcie zaczynasz postrzegać wszystko jako chaotyczne i niezrównoważone.

Podobnie, ciało migdałowate aktywuje różne obszary bólu psychicznego, takie jak przednia kora obręczy. W rezultacie nasila się dyskomfort.

 

„Kiedy patrzę w przeszłość na te wszystkie zmartwienia, pamiętam historię starca, który powiedział na łożu śmierci, że miał wiele kłopotów w życiu, z których większość nigdy się nie wydarzyła”.

-Winston Churchill-

Gdy martwienie się intensywnie wpływa na mózg, procesy poznawcze  zawodzą

Co rozumiemy przez „procesy poznawcze”? Gdy zamartwianie się wpływa na mózg przez tygodnie lub miesiące nieustannie krążących myśli, na ogół można zauważać następujące symptomy:

  • Kłopoty z pamięcią.
  • Problemy z koncentracją.
  • Trudności w podejmowaniu decyzji.
  • Problemy ze zrozumieniem wiadomości, tekstów itp.

Jak przestać się martwić

Właściwie nie powinniśmy przestać się martwić. Chodzi o to, aby nauczyć się dobrze się martwić. W przeciwnym razie, jak stwierdzono w badaniu przeprowadzonym na Uniwersytecie Cambridge przez dr Ernesta Paulesu, istnieje ryzyko rozwoju uogólnionego zaburzenia lękowego.

Aby nauczyć się lepiej się martwić, pamiętaj o radach psychologa Alberta Ellisa. Najlepiej zrobisz, zastanawiając się nad następującymi kwestiami:

  • Przeanalizuj swoje irracjonalne myśli. Wierz lub nie, około 80% Twoich zmartwień jest nieproporcjonalnych i nielogicznych.
  • Mów o swoich emocjach. Nazywaj je, staraj się je zrozumieć i uspokoić, wyciągaj je na światło dzienne. Możliwe, że nadmiernie martwisz się swoją pracą, ponieważ w rzeczywistości nie czujesz z niej satysfakcji ani nie daje CI ona poczucia spełnienia.
 
  • Nie podejmuj decyzji na podstawie swojego nastroju. Przed podjęciem decyzji i działaniem na ich podstawie spokojnie i rozsądnie oceń każdą ze swoich myśli. Tak, emocje są ważne, ale jeśli zostaną połączone z przemyślanym i skoncentrowanym rozumowaniem, będziesz mieć większą szansę na odniesienie sukcesu.

Podsumowując, możesz działać bardziej proaktywnie, wiedząc, jak zamartwianie się wpływa na mózg. Unikaj wpadania w te bolesne cykle i korzystaj ze zdrowych i rozsądnych podejść. Jeśli nie radzisz sobie z tym na własną rękę, poszukaj profesjonalnej pomocy.

 
  • Cryan, J. F., & Kaupmann, K. (2005, January). Don’t worry “B” happy!: A role for GABA B receptors in anxiety and depression. Trends in Pharmacological Sciences. https://doi.org/10.1016/j.tips.2004.11.004
  • Paulesu, E., Sambugaro, E., Torti, T., Danelli, L., Ferri, F., Scialfa, G., … Sassaroli, S. (2010). Neural correlates of worry in generalized anxiety disorder and in normal controls: A functional MRI study. Psychological Medicine40(1), 117–124. https://doi.org/10.1017/S0033291709005649