Haruki Murakami – czego się nauczyłam czytając jego książki

Kwiecień 23, 2018 w Książki 230 Udostępnione
Haruki Murakami - człowiek kot

Haruki Murakami jest jednym z tych niezwykłych pisarzy cieszących się aprobatą zarówno opinii publicznej, jak i krytyków literackich. Jeśli spojrzymy na listę najnowszych laureatów nagrody Nobla w literaturze, wielu czytelników – nie mówiąc już o ludziach, którzy nie czytają zbyt wiele – nie rozpozna autorów. Chociaż Murakami nie dostał jeszcze nagrody Nobla, jego dzieła z pewnością zyskały ostatnio na znaczeniu.

Wybiera tytuły, na które zdecydowałoby się niewielu redaktorów, co pokazuje, jak wiele uwagi przywiązuje do swoich powieści. Ponadto jest w stanie przedstawić portret danej postaci lepiej niż jakikolwiek inny autor.

Kultura japońska jest częścią jego powieści. Uroczysty aspekt, który Japończycy przypisują pełnym zaufania związkom, jest szczególnie widoczny. Inną wspólną więzią między jego postaciami, od najmłodszych po najstarszych, jest smutek. Smutek i samotność.

W jego powieściach każde towarzystwo wydaje się być przypadkowe, a samotność to dla bohaterów naturalny stan. Może to mieć wiele wspólnego z charakterem autora, który przyznaje się do bycia bardzo introwertyczną osobą.

Warto bliżej przyjrzeć się temu, czego Haruki Murakami może nas nauczyć.

Siła woli nie jest tak potężna, jak byśmy sądzili

Osoba, która całymi dniami ćwiczy siłę woli, wybrała niewłaściwą ścieżkę życiową. Haruki Murakami podchodzi do tego tematu, jeśli chodzi o ćwiczenia, z niezwykłej perspektywy. Wiele osób, które codziennie ćwiczą jest uważanych za takich, którzy charakteryzują się niezwykła siłą woli. Może to prawda, przynajmniej dla części, ale większości ludzi, którzy ćwiczą od lat, nie robi tego dzięki tylko i wyłącznie czystej sile woli.

Robią tak, ponieważ dla nich jest to łatwiejsze, przyjemniejsze i bardziej motywujące niż inne opcje. Wolą godzinę ćwiczeń od jednej godziny spotkań lub lekcji hiszpańskiego. Wolą to od innych działań. Z drugiej strony, niektórzy ludzie nie poddaliby się tej „torturze”, chyba że ich stan zdrowia zmusiłby ich do tego.

Inny przykład: powiedzmy, że mamy do czynienia z młodym chłopakiem, który uwielbia zostawać w domu w sobotnie wieczory, czytając książki. Dla niego noc w klubie będzie próbą siły woli. Jednak ze względu na swoich przyjaciół, zmusza się do pójścia tam, chociaż wraca do domu tak szybko, jak tylko może.

Wydaje się, że wszystko, co zdrowe, dobre i wskazane, musi być również nieapetyczne, nieprzyjemne i zniechęcające. Przeciwieństwem wydaje się pokusa, pożądanie, zaspokajanie swoich potrzeb. Ale to często okazuje się nieprawdą – to w tym momencie możemy poczuć się zdezorientowani jeśli chodzi o siłę woli. W ten sposób możemy spędzać czas pływając pod prąd, ale takie życie nie ma sensu.

Ludzie na huśtawkach.

Nawet w niesprawiedliwości zazwyczaj istnieje jakaś sprawiedliwość

Są dwa rodzaje ludzi: ci, którzy jedzą tyle, ile chcą i nie przytyją, oraz ci, którzy mają specjalną zdolność gromadzenia każdej kalorii, którą przyjmą. Zazwyczaj pierwsza grupa jest przedmiotem zazdrości tej drugiej. Czy kiedykolwiek słyszałeś o zazdrości idącej w przeciwnym kierunku?

Mimo to… ten rodzaj genetycznej niesprawiedliwości ma przeciwwagę. Ludzie z większą tendencją do przybierania na wadze zwykle bardziej uważają na to, co jedzą. Myślą o stosowaniu bardziej zróżnicowanej diety i nie torturują swojego metabolizmu przy pomocy dużych posiłków. Dlatego nie jest niczym dziwnym, że osoba z nadwagą jest zdrowsza – przynajmniej jeśli chodzi o badania krwi – niż osoba bardzo szczupła.

Tak więc osoby bardziej wrażliwe na wahania wagi mają w sobie „wewnętrzny alarm”, który będzie łatwiej się uruchamiał, gdy wykryje problemy zdrowotne. Jest to rzeczywiście korzyść, którą często ignorujemy. Co więcej, jest to tylko jeden przykład tego, jak postrzegamy daną sytuację wyłącznie w negatywny sposób, bez patrzenia na pozytywy.

Bycie innym ma swoją cenę

Gwałtownie rosnąca globalizacja, której byliśmy świadkami w ostatnich latach, miesza kultury, ale w dużej mierze również je homogenizuje. Dodatkowo, naszemu konkurencyjnemu światu brakuje kreatywności, a jej cena gwałtownie wzrosła. Tak więc nagle wszyscy chcemy mieć własny głos, własny styl. Ale jednocześnie chcemy, aby grupy, z którymi się utożsamiamy, zaakceptowały nas. Na tym polega paradoks chęci wyróżniania się.

Cóż, prawda jest taka, że ​​tak czy inaczej, każdy człowiek jest inny. Cena, jaką płacimy za nasze różnice, to kłótnie i nieporozumienia. Tak, te rzeczy, których tak bardzo nie lubimy. Podobnie jak ty czy ja, postacie Murakamiego są bardzo różne i cieszą się tymi różnicami, płacąc taką samą cenę jak my.

Pocałunek pod wodą.

Haruki Murakami – nie oddawaj nikomu swojej wolności

Nikt nie zasługuje na to, by nosić taki ciężar lub trzymać ten przywilej w swoich rękach. Kiedy dorośniemy, nikt na to nie zasługuje. Nawet jeśli jest to osoba, którą kochasz lub praca, jaką uwielbiasz. Nie tylko dlatego, że twoja wolność jest przywilejem, który z natury należy tylko do ciebie (oczywiście w granicach prawa), ale także dlatego, że jeśli oddasz komuś lub czemuś swoją swobodę w tym samym czasie potępisz samego siebie.

Może na początku nie będzie to dla ciebie problemem, ale prędzej czy później zaczniesz żałować, że ją oddałeś. To prawdopodobnie zakończy lub pogorszy twój związek. Być może przestaniesz pasjonować się pracą, z której czerpałeś tyle satysfakcji

„Ludzkie serce jest jak nocny ptak. Cicho czeka na coś, a kiedy nadejdzie czas leci prosto w tym kierunku.”

– H. Murakami, Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa-

Ludzie kochają się nawzajem- ciałem i duszą

„W tym śnie, płonął pożądaniem dla kobiety. Nie było jasne, kim ona jest. Po prostu tam była. Miała specjalną umiejętność oddzielenia swego ciała od serca. Dam ci jedno z nich, powiedziała Tsukuru. Moje ciało lub moje serce. Ale nie możesz mieć obu. Musisz wybrać jedno lub drugie, właśnie teraz. Przekażę drugą część komuś innemu, powiedziała. Ale Tsukuru pragnął jej całej.”

– Haruki Murakami, Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa-

Nie ma nic lepszego niż słowami autora wyjaśnić jego refleksje. To, że miłość składa się z potężnej chemii, ale posiada również potężną część fizyczną. Zrezygnowanie z jednego z dwóch aspektów polega na zranieniu miłości własnej i doprowadzeniu jej do śmierci.

Oznacza skazanie się na wieczne niezadowolenie, które szybko doprowadzi do twego końca. Być może koncepcyjnie możemy oddzielić duszę od ciała, ale miłość potrzebuje obu, aby były jak precyzyjnie dostrojona orkiestra.

Jeśli przeczytasz dzieła Murakamiego, dojdziesz do własnych wniosków. To prawda, jego bohaterowie nie mówią wiele, ale książki są pełne refleksji i osobistego rozwoju… oraz, przede wszystkim – sprawiają ogromną przyjemność.

„Żadna prawda nie może wyleczyć żalu jaki czujemy po utracie kogoś bliskiego. Żadna prawda, żadna szczerość, żadna siła, żadna dobroć nie mogą uleczyć tego smutku. Wszystko, co możemy zrobić, to przeżyć go do końca i nauczyć się czegoś od niego. Ale to, czego się nauczymy nie będzie pomocne w obliczu kolejnego smutku, który przychodzi do nas bez ostrzeżenia.”

– H Murakami, Norwegian Wood-

WIĘCEJ DLA CIEBIE