Gdy narcyzi wiedzą lepiej niż eksperci...

26 Maj, 2020
W chwili obecnej najmniej ze wszystkiego potrzebujemy narcyzów, którzy kwestionują wszelkie informacje i wszystkie fakty narzucając swoją wyższość intelektualną i moralną. Tym, co może nam teraz najbardziej pomóc, jest zjednoczenie i zgoda, a nie egoizm.

Istnieje zasada, która nigdy nie zawodzi: narcyzi wiedzą lepiej niż eksperci. Widzimy to szczególnie w ostatnich tygodniach, kiedy głos zabierają wszyscy, jakby mieli co najmniej doktorat  w prawie każdej dziedzinie. I tak mamy samorodnych ekspertów w medycynie, pielęgniarstwie, wirusologii, polityce, ekonomii czy geopolityce…

Są to ludzie, którzy nie potrafią otworzyć debaty bez próby postawienia się o stopień wyżej od pozostałych. To ci, którzy przyjmują postawione przez siebie hipotezy jako pewne i udowodnione. Bez wątpliwości i bez luk. Bo przecież narcyzi wiedzą lepiej niż eksperci…

Alfred Aldler, ojciec psychologii indywidualnej, dokładnie przestudiował ten typ osobowości. Przypominają nam o tym badania, takie jak te przeprowadzane przez dr Heinza Ludwiga Ansbachera.

Pokazują one, że słynny austriacki psychoterapeuta ostrzegał już za swoich czasów, że narcyzi reprezentują najbardziej negatywną stronę społeczeństwa. Nie interesuje ich bynajmniej promowanie postępu ludzkości, a raczej utrudniają go kierując się wyraźnym egocentryzmem.

Człowiek w kartonie na głowie

Jeśli spojrzymy na obecne witryny, zobaczymy jak różne niedoinformowane figury próbują informować społeczeństwo. Są to osoby, które nigdy nie przedstawiają propozycji, a jedynie stawiają na krytykę. To ci, którzy wobec jakichkolwiek dowodów, nie wahają się wprowadzać w błąd w celu podsycenia sporu, nieufności, a nawet strachu.

Tymczasem w tych niesprzyjających chwilach potrzebujemy przede wszystkim ludzi zdolnych do zawierania sojuszy i pielęgnowania atmosfery harmonii. To pozwoli na swobodny przepływ idei, pomysłów i na wzajemną pomoc.

Kiedy narcyzi wiedzą lepiej niż eksperci: dlaczego zachowują się w ten sposób?

Gdy jednak narcyzi wiedzą lepiej niż eksperci, swobodnie płynie tylko spór. Kiedy w każdej rozmowie, każdej sytuacji lub codziennej interakcji dominuje wygórowane ego, doświadczamy wyczerpania.

W obecnej sytuacji widzimy to częściej niż kiedykolwiek. W sieciach społecznościowych nie przestają pojawiać się ciągle te same głosy, które kwestionują prawie każdą informację. Krytykują nawet wtedy, gdy informacja pochodzi z różnych i wiarygodnych źródeł.

Prawdą jest, że dobrze jest mieć krytyczne spojrzenie, to nie ulega wątpliwości. Nadchodzi jednak moment, kiedy światło prawie zanika we mgle. Dzięki tym, którzy uważają, że wiedzą wszystko i wszystko podważają, nie dostarczając przydatnych informacji, nie dając konstruktywnej i użytecznej perspektywy.

Niszczenie i krytykowanie dla samej krytyki nie pomaga w takich momentach jak teraz.

To dodatkowo podsyca niepewność i niepokoje. Z drugiej strony, nie zapominajmy także o tych ludziach, którzy mieszkają z narcyzem.

W tym momencie warto wspomnieć, ta cecha mieści się w pewnym zakresie profilu osobowości. A zatem będą tacy, którzy reprezentują tylko kilka cech narcyza i tacy, którzy wykazują wyraźne narcystyczne zaburzenie osobowości.

W tych ostatnich przypadkach życie z taką osobą jest bardzo skomplikowane i wyczerpujące. A jeszcze bardziej w okolicznościach, w których przyszło nam żyć obecnie. Zamknięcie w domach i światowy kryzys koronawirusa zaostrzają bowiem wszelkie problemy psychologiczne lub skrajne cechy osobowości.

Kiedy kompleks wyższości dołącza do kompleksu niższości

Gdy narcyzi wiedzą lepiej niż eksperci, manifestują swoją wewnętrzną potrzebę. Potrzebę pokazania swojej wyższości intelektualnej. Próbując pokazać większą pomysłowość, inteligencję i przewagę na jakimkolwiek polu naukowym, pragną przede wszystkim przytłoczyć.

Chcą, abyśmy wierzyli, że świat składa się z dwóch części. Z jednej strony z tych, którzy nic nie wiedzą, a z drugiej strony z nich samych, którzy posiedli całą wiedzę.

Dlaczego działają w ten sposób? Alfred Adler, który kontynuował studia Zygmunta Freuda nad narcystyczną osobowością, już w tamtych czasach wskazał na coś ważnego. Narcyz prezentuje połączenie kompleksu wyższości i poczucia wyraźnej niższości.

Kłótnia pary

Nie dajmy się wprowadzić w błąd, ponieważ ludzie ci prezentują swoją niską samoocenę. Ten niedoceniony obraz samego siebie popycha ich w kierunku zachowań, w których się chronią. Uciekają się do przesady, pozorowania wielkości i krytyki, by zająć lepsza i wyższą pozycję.

Podobnie, nie zapominajmy też o innym prostym aspekcie. Kompleks wyższości jest najgorszym z mechanizmów obronnych. Powód? Ponieważ zawsze wyrządza szkodę.

Moc intelektualnej pokory

Narcyzi wiedzą lepiej niż eksperci. Tak było zawsze i zawsze tak będzie. Nie interesuje ich pomaganie i rozświetlanie trudnych chwil. Potrafią tylko powiększać przepaść, i stwarzać coraz większy i zimniejszy dystans. Widać to dobrze w każdej firmie i organizacji: przywódcy narcystyczni nie są ani lubiani ani przydatni.

Jeśli w latach 80-tych i 90-tych wyróżniali się menadżerowie o wysokim mniemaniu, indywidualiści, a nawet agresywni szefowie, którzy prowadzili swoją firmę z podejściem pionowym, teraz ten obraz się zmienił.

W najbardziej skomplikowanych sytuacjach, wygrywa ten, kto wie, jak tworzyć ekipę, kto wnosi pomysły i nie podcina skrzydeł. W tej chwili ludzie muszą czuć się zjednoczeni. A jeśli jest głos, który podsyca niezgodę, pomniejsza innych, podnosząc głos krytyki, pojawia się dyskomfort.

Musimy jasno powiedzieć, że zawsze wygrywa osoba, która z odpowiednią pokorą intelektualną potrafi słuchać, doceniać inne perspektywy i sugerować rozwiązania. Potrzebujemy błyskotliwych, ale pokornych osobowości, obdarzonych dużą inteligencją emocjonalną.

W dzisiejszym społeczeństwie nie ma już miejsca dla narcyzów. Jesteśmy zobowiązani do życia z nimi, wiemy o tym. Ale unikajmy jednak udzielania im mocy, nie podsycajmy już więcej niezgody.

  • Ansbacher H. The significance of Alfred Adler for the concept of narcissism. Am J Psychiatry. 1985 Feb;142(2):203-7. DOI: 10.1176/ajp.142.2.203