Egoizm w miłości: daj mi wszystko w zamian za brak czegokolwiek z mojej strony

Wrzesień 25, 2019

Są ludzie, którzy nie kochają nas tak, jak na to zasługujemy. Zostają przy naszym boku dla własnej korzyści, aby spełnić swoje pragnienia i wypełnić pustkę. Egoizm w miłości powoduje spustoszenie i pozostawia ślady. Reakcja na czas jest jedynym wyjściem z tego rodzaju sytuacji.

Egoizm w miłości prowadzi do prawdziwych osobistych katastrof. Są tacy, którzy pomimo bycia w pełni dorosłymi, ofiarowują się drugiemu używając swojego infantylnego „ja”. Widzą w związkach emocjonalnych możliwość zaspokojenia własnych potrzeb. Są biorcami poszukującymi dawców. Są niedojrzałymi postaciami, które nie rozumieją lub nie chcą zrozumieć języka wzajemności.

Abraham Maslow twierdził, że nie wszystkie egoistyczne zachowania są złe. Przynajmniej dopóki nie zrozumiemy, jakie motywacje nami kierują i je określają. To, że od czasu do czasu stawiamy siebie jako priorytet i inwestujemy w samych siebie uważane jest za zachowanie nie tylko pozytywne, ale zalecane dla własnej samooceny. Jednak po drugiej stronie medalu, po stronie ciemniejszej, mamy szalony i szkodliwy egoizm.

Zmartwiona kobieta

Erich Fromm był jednym z pierwszych autorów, którzy mówili o egoizmie w miłości. Według autora Strachu przed wolnością lub Sztuki kochania niektórzy postrzegają związki jako scenariusz zorientowany tylko i wyłącznie na branie. Są to kobiety i mężczyźni, którzy nie widzą nic poza swoimi osobistymi interesami.

«Egoizm to nie życie tak, jak tego chcemy, lecz wymaganie od innych, aby żyli tak, jak my tego chcemy».

Oscar Wilde

Egoizm w miłości – piąte koło u wozu

Kiedy psycholog z Uniwersytetu Waszyngtońskiego, John Gottman, przedstawił swoją słynną teorię o „czterech jeźdźcach separacji” zapomniał o roli egoizmu w miłości. W swojej teorii mówił, że największym niebezpieczeństwem dla związku są obojętność, postawa defensywna, krytyka i pogarda.

Można zatem powiedzieć, że egoizm to równie niszczycielski piąty jeździec. W rzeczywistości dr Gottman nie wyodrębnił tego elementu, ponieważ w pewien sposób znajduje się on we wszystkich wyżej wymienionych wymiarach. Osoba, która krytykuje, krzywdzi, nienawidzi innych lub unika odpowiedzialności ocieka egoizmem. Jest to oczywiste.

Przytulona para
Chociaż może się to wydawać oczywiste, nie zawsze widzimy, że się zbliża. Ponieważ, jak wiemy, często miłość boli i boli, ponieważ na początku związku zazwyczaj jest bardzo ślepa. Większość z nas, w pewnym momencie swojego życia, zaryzykowała dla innej osoby wszystko.

Rzuciliśmy się całym sobą, aby zdobyć tę osobę, która wydawała się doskonała i fascynująca, aby skończyć nad emocjonalną przepaścią. Osoba samolubna jest na początku relacji bardzo tajemnicza i łatwo paść ofiarą jej uroku.

Później, kiedy już zdobędzie swojego „dawcę”, zaczyna go wykorzystywać i odsłania swoją prawdziwą twarz. Używa szantażu emocjonalnego i manipulacji, aby stać się czymś w rodzaju czarnej dziury, która pochłania wszystko. I nie, nie odda niczego, co zabrał, ponieważ egoista nie ma nic do zaoferowania oprócz braków i rozczarowań.

Egoiści nie kochają, ponieważ nie wiedzą, co to znaczy

To zdanie może wydawać się sprzeczne, ale warto się nad nim przez chwilę zastanowić. Egoizm w miłości powstaje, gdy dana osoba nie jest w stanie pokochać samego siebie. Jak to możliwe? Jesteśmy tak przyzwyczajeni do idei, że egoizm, podobnie jak narcyzm odpowiada temu profilowi osobowości, w którym egoista kocha tylko siebie, że nie dostrzegamy ukrytego dnia tego zachowania.

Jak zauważył Erich Fromm w swojej książce Sztuka kochania samolubna osoba w rzeczywistości nienawidzi samej siebie. Brakuje jej miłości własnej, jest sfrustrowana i tak pełna potrzeb, że używa relacji, aby osiągnąć to, czego potrzebuje.

«Egoista nie kocha samego siebie bardzo, ale bardzo mało. Tak naprawdę nienawidzi samego siebie. Ten brak przywiązania i troski o siebie będący wyrazem jego braku produktywności pozostawia w nim pustkę i frustrację. Czuje się z konieczności nieszczęśliwy i niespokojny próbując odebrać życiu satysfakcje, których sam nie może osiągnąć».

Erich Fromm

Samolubny partner cierpi z powodu braku miłości własnej i wymaga jej od innych

Kilka lat temu Wydział Psychologii na State University w Nowym Jorku przeprowadził bardzo odkrywcze badanie. Porównał zachowanie altruistyczne z egoizmem. Potwierdzono w nim, że ludzie altruistyczni czują się bardziej spełnieni osobiście i emocjonalnie. Dają nie oczekując nic w zmian. Ofiarowują swój czas i zasoby, ponieważ ten spontaniczny gest wprawia ich w dobre samopoczucie.

Z kolei człowiek samolubny wymaga od innych tego, czego mu brakuje. Nie może (ani nie chce) nic zaoferować osobom wokół siebie, ponieważ ma jedynie braki. Brakuje mu poczucia własnej wartości, miłości własnej i pewności siebie. Dlatego egoizm w miłości jest niczym innym, jak pułapką na niedźwiedzie, dzięki której egoista próbuje „schwytać” kogoś wystarczająco dobrego, który będzie mu służyć jako oddany dawca.

Ręce trzymające kwiat

Jak widzimy, są to bardzo toksyczne i bolesne zachowania w przypadku związków. Przypomina nam to po raz kolejny jedną z najważniejszych zasad: kochanie samego siebie jest kluczem do kochania innych. Nauczmy się zatem ćwiczyć tę miłość w prawidłowy i zdrowy sposób. Niezdrowy egoizm jest jak statek bez żagli: nigdy nie zaprowadzą nas do celu.

Fromm, E. (2016). Selfishness and Self-Love. Psychiatry2(4), 507–523. https://doi.org/10.1080/00332747.1939.11022262

Rachlin, H. (2002). Altruism and selfishness. Behavioral and Brain Sciences25(2), 239–250. https://doi.org/10.1017/S0140525X02000055