Dylemat jeża: kiedy strach zamienia się w kolce

Relacje międzyludzkie są skomplikowane. Są tacy, którzy potrzebują czułości, ale jednocześnie boją się zdrad i rozczarowań. Dlatego postanawia żyć samotnie. Są jak jeże z grzbietami pełnymi kolców, które łakną ciepła, ale odpędzają tego, kto może je ofiarować.
Dylemat jeża: kiedy strach zamienia się w kolce
Valeria Sabater

Napisane i zweryfikowane przez psycholog Valeria Sabater.

Ostatnia aktualizacja: 15 listopada, 2022

Miłość jest cudowna, ale dla wielu jest to także doświadczenie pełne lęku. Pojawia się strach przed porzuceniem, zdradą, poczuciem bezbronności i otwarciem się na kogoś emocjonalnie, a także ewentualną porażką. Oczywiście relacje wymagają podejmowania ryzyka. Jednak niektórzy uważają, że niosą za sobą więcej zagrożeń niż korzyści. Dziś omówimy tak zwany dylemat jeża.

Wiele z tych sposobów rozumienia relacji lub przyjaźni jest charakterystycznych dla osobowości lękowo-unikających. To ludzie, którzy tak naprawdę pragną interakcji społecznych, a także miłości i bycia kochanym. Mimo to boją się oddać swoje dobro w ręce innych. To wyjaśnia, dlaczego szukają schronienia w samotności i preferują środowiska, w których wszystko jest pod ich kontrolą.

To jednostki, którym na plecach wyrastają niewidzialne kolce, jak u jeża. Swoim zachowaniem i postawą odpędzają każdego, kto chce się do nich zbliżyć. Ich reakcje mogą być bolesne dla innych, często są oni posępni lub zdominowani przez żrącą nieśmiałość. Uważamy, że są oni raczej aspołeczni i że ich zachowanie przypomina zespół Hikikomori.

Jest jeden obraz, który bardzo dobrze wyjaśnia ten profil osobowości. Chodzi o dwa jeże. Jest to metafora, którą zaproponował Arthur Schopenhauer w swojej pracy Parerga i Paralipomena (1851).

Połączenie międzyludzkie jest podstawową ludzką potrzebą, ale czasami nasze lęki i niepokoje ranią nas i innych.

człowiek myśli
Nasze lęki i mechanizmy obronne uniemożliwiają nam osiągnięcie satysfakcjonujących relacji intymnych.

Dylemat jeża

Ciekawą przypowieścią do refleksji jest dylemat jeża, czasami nazywany dylematem jeżozwierza. Arthur Schopenhauer opisał to tak:

„Pewnego mroźnego zimowego dnia pewna liczba jeżozwierzy skuliła się dość blisko siebie, aby dzięki wzajemnemu ciepłu uchronić się przed zamarznięciem. Wkrótce zwierzęta poczuły na sobie wpływ swoich kolców, co sprawiło, że ponownie się od siebie oddaliły. Gdy znów połączyła ich potrzeba ciepła, powtórzyła się sytuacja z kolcami, tak że zwierzęta były między młotem a kowadłem, dopóki nie odkryły odpowiedniej odległości, z której mogłyby się tolerować nawzajem. Tak więc potrzeba społeczeństwa, która wyrasta z pustki i monotonii ludzkiego życia, łączyła nas; ale wiele nieprzyjemnych i odrażających cech i nieznośnych wad ponownie nas rozdziela. Średni dystans, jaki w końcu odkrywamy i który pozwala nam znieść bycie razem, to uprzejmość i dobre maniery”.

Schopenhauer wykorzystał ten dylemat jeża, aby opisać nie mniej drażliwą rzeczywistość. Człowiek potrzebuje jednocześnie samotności i miłości. Kiedy się z kimś łączymy, pojawiają się najbardziej niewygodne cechy i wymiary, które uniemożliwiają nam na przykład życie we dwoje. Oznacza to, że dystansujemy się i w tym dystansie pojawia się chłód i otchłań pustki.

Między śmiertelną samotnością a bolesnymi ogniwami

Małe jeże z jednej strony muszą zmagać się z niebezpiecznymi skutkami ostrej zimy, a z drugiej z ostrymi kolcami, gdy próbują żyć blisko siebie. Ludzie często stają również przed dylematem jeża.

Samotność jest dla nas śmiercionośna, ale czasami żyjąc z innymi, też czujemy ból. Co możemy zrobić? Niektórzy wybierają pierwszą opcję. Jak wspomnieliśmy wcześniej, osoby z zespołem hikikomori izolują się na wiele miesięcy w swoich pokojach, unikając wszelkich zobowiązań społecznych.

Według badań przeprowadzonych przez Newcastle University (Wielka Brytania), zaburzenie osobowości unikającej pokazuje również lęk przed interakcjami społecznymi i odrzuceniem. Schopenhauer posunął się nawet do stwierdzenia w pewnym momencie w Parerga i Paralipomena, że są ludzie, którzy mają dużo wewnętrznego ciepła i dlatego wolą trzymać się z dala od społeczeństwa, aby uniknąć dawania lub otrzymywania dyskomfortu.

Jednak to nieprawda. Jako ludzie potrzebujemy intymności i więzi społecznych, aby przetrwać i zagwarantować sobie odpowiednie samopoczucie psychiczne. Izolacja sprawia, że chorujemy, samotność powoduje przedwczesną śmierć. Musimy ustalić optymalną bliskość.

Zygmunt Freud podobno trzymał na biurku figurę jeżozwierza z powodu fascynacji Schopenhauerowskim dylematem jeża.

para reprezentująca metaforę jeża
Tylko wtedy, gdy porzucimy nasze lęki, jesteśmy w stanie kochać siebie bez ranienia siebie lub podnoszenia naszych kolców.

Kolczaste stworzenia gromadzą się razem

Czasami, gdy próbujemy zbliżyć się do innych, uruchamiamy trudne procesy społeczne. Im bardziej się zbliżamy, tym bardziej sprawiamy, że inni uciekają. Dzieje się tak, ponieważ bezbronność lub wieczny strach przed zranieniem oznacza, że odpychamy tych, których najbardziej kochamy.

Co więcej, im bardziej się boimy, tym więcej barier i murów budujemy. Nasze kolce wychodzą powierzchnię i ostatecznie ranimy się nawzajem. Robimy to, aby się chronić, bo boimy się samotności i nie wiemy, jak pozwolić, by nas kochano.

Z drugiej strony dylemat jeża nie jest do końca prawdziwy. Jest niezwykle skuteczny jako przypowieść i ćwiczenie na refleksję. Jednak w prawdziwym świecie jeże nie kłują, chyba że czują się zagrożone. Ich kolce są jak gęste włosy, które napinają się tylko wtedy, gdy zwierzęta czują złość lub zagrożenie.

Kluczem jest zaufanie, ustalenie optymalnego dystansu między osobistą wolnością a afektywną intymnością. Tylko wtedy, gdy wyłączymy nasze lęki i zrozumiemy, że kochanie bez zastrzeżeń oznacza zaufanie, osiągniemy szczęście. Na nic nam się nie zda szukanie bliskości innych, jeśli nie uda nam się najpierw, jak jeż, rozluźnić naszych kolców.

To może Cię zainteresować ...
William James i jego wzór na zwiększenie poczucia własnej wartości
Piękno umysłu
Przeczytaj na Piękno umysłu
William James i jego wzór na zwiększenie poczucia własnej wartości

William James twierdził, że wzór podniesienia poczucia własnej wartości opiera się na dwóch konkretnych wymiarach. Dowiedz się o nich tutaj.



  • Lampe L, Malhi GS. Avoidant personality disorder: current insights. Psychol Res Behav Manag. 2018 Mar 8;11:55-66. doi: 10.2147/PRBM.S121073. PMID: 29563846; PMCID: PMC5848673.
  • Schopenhauer, Arthur (1851-01-01), “Parerga and Paralipomena: Short Philosophical Essays, Volume 2″Arthur Schopenhauer: Parerga and Paralipomena: Short Philosophical Essays, Oxford University Press, vol. 2, pp. 651–652