Dlaczego pozostajesz w związkach, które Cię ranią?

Dobrze wiesz, jak bardzo to boli. W tym artykule omówimy możliwe powody, dla których pozostajesz w złych dla Ciebie związkach.
Dlaczego pozostajesz w związkach, które Cię ranią?
Sharon Laura Capeluto

Napisane i zweryfikowane przez psycholog Sharon Laura Capeluto.

Ostatnia aktualizacja: 08 grudnia, 2022

Mówi się, że miłość boli, ale czasami boli aż za bardzo. W takich przypadkach wszyscy wokół Ciebie sugerują Ci zakończenie związku, ponieważ nie jest on dla Ciebie dobry. W głębi duszy sama wiesz, że Twoja relacja sprawia Ci cierpienie i staje się wręcz coraz gorsza. Albo po prostu już Ci nie wystarcza. Dzisiaj zastanawiamy się nad opowiedzią na pytanie – dlaczego pozostajesz w związkach, które Cię ranią?

Myśl o odejściu wywołuje w Tobie jednak panikę. Zalewa Cię strachem i katastrofalnymi myślami, takimi jak: „Nigdy już nie znajdę miłości”,Jak mam dalej żyć?”, „Może będę tego jednak żałować?”.

Wydaje się dość oczywiste, że jeśli związek nie jest dla Ciebie dobry, powinnaś się zdystansować. W praktyce jest to jednak bardziej skomplikowane. W dzisiejszym artykule przyjrzymy się powodom, dla których tak trudno jest zerwać tego rodzaju więzi i dlaczego pozostajesz w związkach, które Cię ranią.

Dlaczego pozostajesz w związkach, które Cię ranią?

Zaakceptowanie faktu, że Twój partner już Cię nie uszczęśliwia, jest ogromnym krokiem. Oczywiście sprawia to, że jesteś smutna, ponieważ oznacza możliwy koniec wspólnych planów i marzeń. Często przywołuje też nieprzyjemne wspomnienia z przeszłości.

To naturalne, że czujesz się sfrustrowana. To dlatego, że rzeczy dzieją się w inny sposób, niż byś tego chciała. Twoja relacja wisi na włosku i jesteś tego świadoma. Niemniej jednak, wciąż starasz się balansować na tej cienkiej nici. Dlaczego więc pozostajesz w związkach, które Cię ranią?

Nieszczęśliwa para
Uzależnienie emocjonalne jest jednym z powodów utrzymywania toksycznych związków.

1. Inni mówili, że prawdziwa miłość musi boleć

Przekonania o romantycznej miłości są bardzo szkodliwe. Uczyłaś się o nich od najmłodszych lat. Oglądałaś filmy, w których księżniczka cierpiała z miłości. Wyrosłaś na irracjonalnych ideach i to na nich budujesz relacje w wieku dorosłym.

Jeśli wierzysz, że prawdziwa miłość boli, jest bardzo intensywna i powoduje głębokie emocjonalne rany, normalizujesz tym samym swoje cierpienie. Nieprzyjemne emocje często są częścią związku, ale gdy nie ma w nim miejsca na te przyjemne, wszystko traci sens.

2. Boisz się samotności

Strach przed samotnością lub niemożnością ponownego znalezienia partnera jest jedną z najczęstszych przyczyn pozostawania w związkach, które nas ranią. Boisz się, że nie będziesz mieć nikogo, kto mógłby być z Tobą i chronić Cię. Nie zauważasz jednak, że nawet jeśli masz partnera, nadal czujesz się samotna.

Jeśli Twój związek wygląda w ten sposób od kilku lat, te uczucia zwykle stają się bardziej uśpione, ponieważ nie pamiętasz już, jak czułaś się jako singielka. Negatywna konotacja społeczna w związku z tym faktem ma na Ciebie wpływ. Uważasz, że brak relacji jest czymś złym i powinnaś tego unikać za wszelką cenę. Błędnie kojarzysz towarzystwo z dobrym samopoczuciem, a samotność z dyskomfortem. Jednak nie zawsze tak jest.

„Paradoksalnie zdolność do samotności jest warunkiem zdolności do kochania”.

-Erich Fromm-

3. Nigdy nie byłaś w zdrowym związku

Jeśli jedyny model relacji, jaki znasz, to ten, który powoduje dużą dawkę cierpienia i jest zbudowany na dysfunkcyjnej dynamice, w końcu normalizujesz ten rodzaj więzi. Myślisz, że nie da się zbudować zdrowej i dobrej miłości.

Jeśli w większości Twoich związków pojawiała się manipulacja i złe traktowanie, zaczynasz akceptować te zachowania jako normalną część relacji. To samo dzieje się, jeśli jesteś przyzwyczajona do braku szacunku lub braku zainteresowania. Zaczynasz podejrzewać, że tak właśnie wygląda tworzenie związku.

4. Uważasz, że nie zasługujesz na nic lepszego

W parze z osłabioną samooceną idzie przekonanie, że nie zasługujesz na lepszą miłość niż ta, której doświadczasz. Z tego powodu ostatecznie zadowalasz się bolesną i nieszczęśliwą rzeczywistością. Ponadto Twoje poczucie niepewności może stać się niebezpieczne, ponieważ może doprowadzić do tolerowania, a nawet usprawiedliwiania agresywnych postaw.

Praktycznie nieistniejąca samoocena wraz z poczuciem winy może uniemożliwić podjęcie decyzji o zakończeniu związku. Jednak nawet jeśli uważasz inaczej, musisz zawsze pamiętać, że zasługujesz na coś lepszego.

5. Za wszelką cenę chcesz uniknąć bólu związanego z rozstaniem

Czy kiedykolwiek powiedziałaś sobie po rozstaniu „To ostatni raz, kiedy się zakochałam”? Ból, który odczuwasz, gdy odchodzisz od ukochanej, jest ogromny. Kiedy Ci się to przydarzy, możesz obiecać sobie, że nigdy więcej nie będziesz przechodzić przez to samo. Nie trzeba dodawać, że kiedy emocje opadają, ta absurdalna obietnica znika.

Decyzja o pozostaniu w związku z obawy przed bólem wynikającym z procesu żałoby jest niezwykle powszechna. W tym przypadku przeraża Cię myśl o porażce i konieczności ponownego wymyślenia siebie.

Kobieta zaniepokojona
Strach przed stratą i samotność często blokują rozpad związku.

6. Martwisz się, co powiedzą inni

Często podlegasz wymaganiom społecznym, oczekiwaniom innych i dyrektywom rodzinnym. Te kwestie wpływają na wybory, jakich dokonujesz każdego dnia: od tego, jak się ubierasz, po to, kogo wybierasz jako partnera, a nawet czy kontynuujesz związek.

Czasami Twoja troska o opinie ludzi wokół Ciebie jest tak silna, że uniemożliwia Ci podjęcie decyzji zgodnej z własnym samopoczuciem. Możesz pomyśleć : „Jestem z obecnym partnerem krócej niż rok, co powiedzą moi rodzice, jeśli się rozstaniemy?” lub „ Moi przyjaciele pomyślą, że coś jest ze mną nie tak”.

Całkowite oderwanie się od tego, co powiedzą inni, jest praktycznie niemożliwe. Najlepiej jest po prostu zaakceptować, że cokolwiek zrobisz, ktoś wokół zawsze będzie mieć coś do powiedzenia na ten temat.

To może Cię zainteresować ...
Głęboko myślący i myślący nadmiernie – co ich odróżnia?
Piękno umysłu
Przeczytaj na Piękno umysłu
Głęboko myślący i myślący nadmiernie – co ich odróżnia?

Głęboko myślący i myślący nadmiernie różnią się skutecznością poznawczą. Dlaczego ci pierwsi lepiej inwestują swój wysiłek umysłowy?



  • Barderi, Montse. (2016). “El amor no duele. Todo lo que debes saber sobre el amor verdadero” Barcelona, Ediciones Urano, S.A.U.

Treści zawarte na Piękno Umysłu służą wyłącznie celom informacyjnym i edukacyjnym. Nie zastępują one diagnozy, porady ani leczenia u specjalisty. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości najlepiej skonsultować się z zaufanym specjalistą.