Chaim Ferster: poznaj człowieka, który zakpił ze śmierci

13 Grudzień, 2019
 

Bardzo niewielu osobom udało się przeżyć pobyt w obozach koncentracyjnych podczas II wojny światowej. Chaim Ferster jest jednym z nich. Nie tylko udało mu się ujść z życiem z jednej fabryki śmierci. Udało mu się wyjść cało z ośmiu obozów. Kpił ze śmierci dzięki swojemu zdrowemu rozsądkowi.

Chaim Ferster nie jest celebrytą, ani nie jest znany w świecie rozrywki czy sztuki. Jednak ten 97-letni mężczyzna, który tryska zdrowiem i pracował aż do ukończenia 92 lat powinien być przykładem dla całego świata. Na swój sposób wygrał z nazistami i zakpił z ich złowrogich planów. I to nie raz, ale osiem razy.

Chociaż Chaim Ferster spędził najlepsze lata swojej młodości próbując przeżyć okropności wojny, te doświadczenia nie zrujnowały go emocjonalnie. To być może jego największe zwycięstwo. Nie przeżył, by rozpamiętywać ból i nieszczęście, przez które przeszedł wraz z rodziną, ale by odbudować swoje życie patrząc w przyszłość.

Drut kolczasty

“Musimy zaakceptować końcowe rozczarowanie, ale nigdy nie powinniśmy stracić nieskończonej nadziei”.

-Martin Luther King-

Chaim Ferster jest dziś uroczym, wdzięcznym i mądrym człowiekiem. Opowiedział swoją historię już setki razy, ponieważ jest jednym z niewielu więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych, którzy wciąż żyją. Może z pierwszej ręki opowiedzieć, co się działo w tych obozach zagłady. Jest także pradziadkiem, miał szczęśliwe małżeństwo, które trwało 65 lat i był właścicielem dobrze prosperującej firmy.

Chaim Ferster i trudne czasy

Chaim Ferster urodził się 18 lipca 1922 r. w Sosnowcu. Należał do ortodoksyjnej, żydowskiej rodziny, czyli społeczności, która w tym czasie stanowiła około 21% populacji. Wtedy wszyscy ze strachem obserwowali postępujący wzrost siły nazizmu w Niemczech.

Nie mylili się. W 1939 r. jego rodzinne miasto zostało najechane przez nazistów. Rozpoczęła się II wojna światowa i antysemityzm stał się czymś powszechnym. Najpierw pojawiła się żółta gwiazda na ubraniach, dyskryminacja na ulicach i niepewność co do przyszłości. Następnie utworzono getta żydowskie. Chaim Ferster miał zaledwie 17 lat, ale wciąż pamięta strach, który wszyscy odczuwali w tamtych latach.

Rok 1942 był decydujący w jego życiu. Jego ojciec zmarł na zapalenie płuc, ponieważ w getcie nie można było dostać nawet najbardziej podstawowych leków. Rodzina była również bardzo osłabiona przez ograniczony dostęp do żywności. W tym samym roku gestapo zażądało od matki i jednej z sióstr stawienia się przed władzami. Nigdy więcej ich nie zobaczył.

Tragedia i nadzieja

Chaim Ferster i inni Żydzi zrozumieli, że gdy gestapo wzywało kogoś na przesłuchanie, ta osoba już nie wracała.

Niewiele było wiadomo o obozach koncentracyjnych. Informacje, które rozpowszechniano były oparte na plotkach i półsłówkach. W tym czasie wujek udzielił Chaimowi kilku mądrych rad, które później uratowały mu życie. Polecił mu nauczenie się czegoś, co byłoby użyteczne dla Niemców.

Chaim Ferster zaczął uczyć się mechaniki maszyn do szycia w getcie. To był doskonały wybór. W 1943 r. przyszła jego kolej. Został wezwany przez gestapo, a następnie wysłany do obozu koncentracyjnego.

Brzezinka
 

 

Na początku było mu bardzo ciężko. Był w obozie w Oświęcimiu, Graditz i Niederorschel. Jeńcy byli zmuszani do naprawy dróg w temperaturze 25 stopni poniżej zera.

Naziści jednak zdali sobie sprawę z jego wiedzy technicznej i dawali mu mniej uciążliwe zadania. To było ważnym krokiem w stronę przeżycia. W Graditz zachorował na tyfus, ponieważ doszło do epidemii. Chaim Ferster wspomina: martwe ciała tych, którzy zmarli z powodu tej choroby leżały poukładane jedno na drugim.

Wyzwolenie

Zbliżał się 1945 r. Chaim Ferster został wysłany do Auschwitz. Wspomina, że przybył o północy, w środku przerażającej ciszy. Tam Niemcy wytatuowali mu specjalny kod i zaczęło się długotrwałe znęcanie nad więźniem. Jednak dwa miesiące później został skierowany do Niederorschel, ponieważ potrzebowano tam mechaników. Dla Ferstera było to jak wyjazd na wakacje.

Z powodu postępów aliantów Niederorschel zamknięto w 1945 roku. Wszyscy więźniowie zostali wysłani do budzącego postrach obozu w Buchenwaldzie. Miejsca, gdzie codziennie wykonywano zbiorowe egzekucje. Naziści już wiedzieli, że przegrają wojnę. Ale zanim do tego dojdzie chcieli zamordować jak największą liczbę Żydów.

Nadeszła kolej egzekucji Chaima Ferstera. Kiedy był w drodze na śmierć, alianci weszli do obozu i uwolnili wszystkich więźniów. Potem nadeszła kolej na trudny powrót do rzeczywistości. Ponad 30 jego krewnych zostało zabitych. Jeden z ocalałych wujów wyemigrował do Manchesteru i Ferster postanowił go odszukać. Tam mógł zacząć życie od nowa. Pokonał nazistów, ponieważ w końcu stał się szczęśliwym Żydem.

 

Comins-Mingol, I. (2015). De víctimas a sobrevivientes: la fuerza poiética y resiliente del cuidar. Convergencia, 22(67), 35-54.