Zespół napięcia przedmiesiączkowego – przyczyny, objawy, leczenie

· Październik 14, 2018

Zespół napięcia przedmiesiączkowego jest jak burza przed burzą. Tak, burza – nie cisza… W dniach poprzedzających pojawienie się miesiączki pojawia się cała seria objawów fizycznych i emocjonalnych – większość z nich jest bardzo męcząca dla osoby, którą dotknął zespół napięcia przedmiesiączkowego oraz czasami dla ludzi w jej otoczeniu.

Aż 20% kobiet przyznaje, że ma to bardzo negatywny wpływ na ich życie i ogranicza ich możliwości, dlatego też powstaje konieczność postawienia odpowiedniej diagnozy i wielopłaszczyznowego podejścia, które pomoże poprawić jakość życia pacjentek.

Za każdym razem gdy omawia się zespół napięcia przedmiesiączkowego wskazywany jest głównie jeden objaw – zmiany nastroju u kobiety. Sprawia to, że dolegliwość tę postrzega się bardzo powierzchownie, bez włożenia wysiłku w zrozumienie złożonych mechanizmów, jakie kierują cyklem miesiączkowym.

Okazuje się bowiem, że każdego tygodnia waha się poziom hormonów takich jak estrogen i progesteron. Czasami spada też poziom serotoniny i zaczynają działać inne substancje chemiczne wywołujące zatrzymywanie płynów w organizmie, bóle brzucha, migrenowe bóle głowy… Jak widać, kwestia jest znacznie bardziej złożona i z całą pewnością zasługuje na naszą uwagę.

Zespół napięcia przedmiesiączkowego (PMS) charakteryzuje się serią objawów fizycznych i psychicznych, które pojawiają się w fazie lutealnej cyklu i kończą się w momencie wystąpienia menstruacji.

Zespół napięcia przedmiesiączkowego – słowem wstępu

Ten nieustanny taniec neuroprzekaźników i hormonów dotyczy wszystkich kobiet w wieku rozrodczym i wywołuje u nich całą serię nieprzyjemnych objawów. Mogą się one wahać od zwykłej nadwrażliwości piersi lub zmęczenia, przez skurcze mięśni aż po uniemożliwiające normalne funkcjonowanie mdłości, zawroty głowy i ból przez duże „B”, na który nie pomaga żadna tabletka przeciwbólowa.

Nic dziwnego, że kraje takie jak Japonia przyznają kobietom trzy dni urlopu miesięcznie z powodu menstruacji bądź zespołu napięcia przedmiesiączkowego. Zwolnienie to nosi nazwę seirikyuuka i umożliwia każdej kobiecie wzięcie wolnego bez uszczerbku na wypłacie. Większość krajów oczywiście nie podejmuje tego rodzaju inicjatywy. Rzeczywistość jednak jest jasna: miesiączka oraz poprzedzające ją dni lub nawet tygodnie to przyczyna wielu wyczerpujących objawów.

Kobieta cierpi na ból brzucha

Zespół napięcia przedmiesiączkowego – czym jest i dlaczego się pojawia?

Jak już wspomnieliśmy wcześniej, zespół napięcia miesiączkowego nie przydarza się wszystkim kobietom. Jak jednak wiadomo, około 80% społeczeństwa kobiet doświadcza jakiejś formy objawów, a u 8% mogą się one okazać na tyle poważne i uniemożliwiające normalne życie i wykonywanie zadań, że zostaną uznane za przedmiesiączkowe zaburzenia dysforyczne.

Zmiany, jakie zachodzą w ciele i psychice kobiety podczas tego rodzaju zaburzeń mają związek z fazą płodną cyklu. Gdy niezapłodniona komórka jajowa rozkłada się i ma zostać wydalona z organizmu, zaczyna uwalniać się progesteron oraz estrogeny. Ta zmiana pobudza wydzielanie również innych hormonów takich jak aldosteron, mineralokortykoid powodujący zatrzymywanie płynów w organizmie, opuchliznę oraz uczucie ciężkości.

Jak gdyby tego było mało, przed miesiączką gwałtownie opada również poziom serotoniny. Skutkiem tego pojawia się uczucie zniechęcenia, złe samopoczucie a nawet złość tak typowa dla kobiet przed miesiączką.

Zespół napięcia przedmiesiączkowego i jego 4 formy

Ogólnie rzecz biorąc przyjmuje się, że zespół napięcia przedmiesiączkowego można podzielić na 4 formy. Są to cztery wymiary, charakteryzujące się konkretnymi objawami, które – zależnie od kobiety – mogą przybrać rozmaite formy.

Przyjrzyjmy się temu bliżej.

PMS typu A

Nazwa pochodzi od angielskiego słowa: „anxiety” czyli lęk.

Niski poziom serotoniny może skutkować pojawieniem się uczucia stresu, lęku, nerwowości, złego humoru, ciągłego przemęczenia oraz nadmiernego zamartwiania się… Czas występowania tych objawów może wahać się od 3 do 10 dni. Kobieta zauważa wtedy męczącą, uporczywą aktywność swojego mózgu.

PMS typu C

Pochodzi z języka angielskiego od słowa „craving„, które oznacza wielką ochotę na zjedzenie czegoś.

Może się objawiać ochotą na coś słodkiego, na czekoladę i na wszystkie produkty bogate w cukier. Stan ten jest wynikiem wahań hormonów w organizmie kobiety. Wzrost estrogenu i obniżenie serotoniny wywołuje spadek cukru we krwi. Nasz mózg postrzega to jako zagrożenie, wywołuje więc ochotę na konkretne produkty spożywcze – najczęściej właśnie słodycze.

Czekoladowe muffiny

PMS D

Jest to forma zespołu napięcia przedmiesiączkowego połączona z objawami depresyjnymi. Wahania hormonów estrogenu i progesteronu w połączeniu z zaburzeniami snu, zniechęceniem, zmęczeniem i poceniem się oraz niemożnością wykonania pewnych zadań powoduje doświadczanie objawów przypominających prawdziwą depresję.

PMS H

Pochodzi od angielskiego słowa „hyperhydratation”. Dominującym objawem tej formy dlegliwości jest retencja płynów prowadząca do opuchlizny i uczucia ciężkości.

Ale to nie wszystkie objawy fizyczne, jest ich znacznie więcej. Nie wszystkie kobiety doświadczają każdego z poniższych objawów, jednak czasami występuje kilka w połączeniu:

  • Bóle głowy.
  • Wysyp trądziku.
  • Bóle brzucha.
  • Skurcze mięśni.
  • Ból w dolnej części kręgosłupa.
  • Opuchlizna i wrażliwość piersi.
  • Bóle stawów.
  • Epizody biegunki bądź zaparcia.

Zespół napięcia przedmiesiączkowego – jak zmniejszyć nieprzyjemne objawy?

Wiele kobiet sięga po środki przeciwbólowe takie jak ibuprofen aby zmniejszyć objawy towarzyszące zarówno samej miesiączce jak i zespołowi napięcia występującemu przed nią. Zawsze jednak warto sięgać po nowe metody, zwłaszcza jeśli są naturalniejsze i skuteczne.

Oto kilka sposobów:

  • Wapń i witamina D bardzo skutecznie pomagają radzić sobie z przykrymi objawami. Możesz sięgnąć po suplementy diety bądź sięgnąć po produkty takie jak łosoś, płatki zbożowe, sok pomarańczowy, mleko migdałowe…
  • Skuteczną pomocą jest również magnez, witamina E i witamina B6 – pomagają one zmniejszyć ból, opuchliznę oraz nieprzyjemną retencję płynów.
  • Doskonałym sposobem jest również sięganie po naturalnie lecznicze rośliny takie jak szałwia czy korzeń imbiru.
  • Należy zmniejszyć spożycie soli, białej mąki, nasyconych tłuszczy oraz kawy i alkoholu.
  • Wysoce zalecane jest także utrzymywanie zrównoważonej aktywności fizycznej.
  • Doskonałe rezultaty może również przynieść praktykowanie jogi i ćwiczeń relaksacyjnych.
Dłonie trzymają kubek herbaty

Podsumowując, warto zaznaczyć, że jeśli objawy są bardzo dokuczliwe a ból – intensywny, przez co niemożliwe jest wykonywanie naszych codziennych obowiązków, najlepiej byłoby skonsultować się z lekarzem specjalistą. W takim przypadku może się okazać kuracja tabletkami antykoncepcyjnymi bądź nawet zastosowanie leków przeciwdepresyjnych. To częsta praktyka w takich przypadkach.

Nie wahaj się jednak zastosować również wcześniej wspomnianych przez nas sposobów. Wielopłaszczyznowe podejście, gdzie to, co naturalne łączy się z dbaniem o psychologiczną stronę naszego życia może przynieść bardzo pozytywne rezultaty w obliczu dolegliwości jaką jest zespół napięcia przedmiesiączkowego.