Zaangażowanie i oddanie paliwem dla duszy

Styczeń 17, 2018 w Psychologia 347 Udostępnione
Wyobrażenie duszy

Dusza umiera. Ale tylko wtedy, gdy brakuje nam kluczowego czynnika w naszym nastawieniu. Jest nim zaangażowanie w to, co robimy. Nie ma sensu podejmowanie się czegoś z niechęcią, z nastawieniem, w którym nasze zaangażowanie jest znikome. Życie ma to do siebie, że czy bierzemy, czy dajemy, należy to robić całym sobą, brać z niego pełnymi garściami, żywiąc pasję do tego, co właśnie robimy.

Istnieje pewna niezwykle ciekawa celtycka legenda sięgająca swymi korzeniami XIV wieku, która pomoże nam lepiej zrozumieć dlaczego zaangażowanie jest tak istotne w życiu. W celtyckiej kulturze istnieje pewna „biała klacz”, która rzekomo zamieszkuje świat naszych snów. Karmi się strachem pojawiającym się na skutek przeżywanych koszmarów i towarzyszącym osobom pogrążonym w smutku.

Zbiera te uczucia jedno po drugim i ukrywa je w rozpadlinach skalnych i jaskiniach.

„Duszę umiejscawia się w ciele jak nieoszlifowany diament. Trzeba odpowiednio ją szlifować, bo w przeciwnym razie nigdy nie da swego blasku”

-Daniel Defoe-

Pozwalanie na to, by smutek i zniechęcenie zapuściły w nas swe korzenie jest o wiele gorsze niż rzucenie przekleństwa. Tak postrzegało to dawne społeczeństwo i tak również postrzega się z punktu widzenia dzisiejszej psychologii. Istnieje wiele przyczyn, które dają swój początek mrocznemu samopoczuciu, które niczym czarna dziura wchłania dobre nastawienie, chęć do działania, wszelkie zaangażowanie

Każdy z nas jest jednak zdolny do tego, aby stworzyć sobie nowe warunki do działania, rozpocząć nowy cykl, nowy rozdział życia.

Daleko będąc od intensyfikowania działań będących pożywką dla białej klaczy, która na swym grzbiecie niesie jeźdźca imieniem depresja, powinniśmy opuścić ukryte jaskinie.

To, co musimy zrobić, to uciec z odosobnienia, aby ponownie stać się zdolnymi z całych sił przytulić życie. Gdy przyjmiemy taką postawę, będziemy zdolni wykorzystać każdą okazję i możliwość, która stanie na naszej drodze.

Samotne drzewo

Kiedy dusza czuje się zmęczona

Byung-Chul Han jest mieszkającym w Niemczech filozofem koreańskiego pochodzenia. Jego książki należą do bardzo znanych. W jednej z nich pod tytułem:“La sociedad del cansancio” (Niedostępna w języku Polskim, tłum. „Zmęczone społeczeństwo”), autor opisuje bardzo nam znaną rzeczywistość, której na co dzień doświadczamy.

Dzisiejszy człowiek ma do czynienia z chciwym i nieubłaganym wrogiem: z sobą samym i ze swoją niemożnością do obdarzania innych szczerą autentyczną miłością. Według Byung-Chul Hana przyczyną takiego stanu rzeczy jest niezdrowy narcyzm, który tkwi w większości z nas.

W dzisiejszych czasach nie ma znaczenia życie. To, co życiu nadaje sens to dobre zaprezentowanie się wobec innych. Narzędziem, które ma temu służyć są serwisy społecznościowe, w których dana osoba publikuje wybrane dane na swój temat, dokładnie wyselekcjonowane zdjęcia. To sposób na tworzenie w oczach innych pewnego wyobrażenia na nasz temat, które nie ma jednak wiele wspólnego z rzeczywistością.

Sami siebie krok po kroku zapominamy. Nie pamiętamy już jak ważne jest docenianie istnienia drugiego człowieka. Co mogłoby zmienić tę sytuację? Powinniśmy nauczyć się na nowo rozpoznawać samych siebie za pośrednictwem miłości, którą okazujemy innym. Za pomocą tworzenia realnych przyjaźni, za pośrednictwem pokory i altruizmu.

Zmęczona dusza w rzeczywistości stanowi odbicie serca, które zbłądziło, którego kompas przestał wskazywać północ. Przypomina pociąg gnający do celu, ale zupełnie pozbawiony pasażerów. Czegoś mu brakuje. Tym czymś jest pasja, zaangażowanie i odwaga do tego, by dać sobie szansę na niczym nie ograniczoną miłość.

Coś podobnego możemy zaobserwować na przykład w filmie pod tytułem „Melancholia” Larsa von Triera. Poznajemy tam Justine, która jest zupełnie niezdolna do okazywania miłości. Jej podejście zmienia się dopiero wtedy, gdy naszej planecie zagraża niebezpieczeństwo. Dopiero wtedy Justine odkrywa, że można żyć zupełnie inaczej.

Scena z filmu Melancholia

Zaangażowanie, pasja, przebudzenie

Możliwe, że wielu z nas czuje się w podobny sposób. Uśpieni, apatyczni, stale trawieni złym humorem, pozbawieni chęci do działania w jakiejś sprawie z wszystkich dostępnych nam sił.

Pełne zaangażowanie po prostu nie jest naszą dobrą stroną. Być może z powodu rozczarowania, wcześniej doświadczonej porażki, czy nawet z powodu anhedonii, która charakteryzuje wiele osób.

Tkwienie w takim stanie połowicznego działania, robienia wszystkiego tylko po to, by zostało wykonane, bez chęci i zaangażowania, tkwienie w emocjonalnej entropii nie jest bezpieczne. Oznacza rezygnację z prawdziwego życia.

„Niczego wielkiego nie dokonano na tym świecie bez udziału wielkiej pasji”

-Friedrich Hegel-

Zaangażowanie połączone z pasją stanowi jedyny czynnik, który może nam w takiej sytuacji pomóc. Takie prawdziwe zaangażowanie stanowi paliwo dla dobrej woli i właściwych pobudek. Jest również esencją pozwalającą stworzyć udany związek, dzień po dniu dążyć do osiągnięcia tego, co ma istotne znaczenie i nadaje życiu sens.

Pięciolinię naszego życia wypełniać powinniśmy muzyką, nutami, które krok po kroku zabiorą nas do interesującego rozwoju sytuacji. Jeśli jednak przez długi czas w Twojej pięciolinii dominowały pauzy, być może pierwsze dźwięki powinny być delikatne i stonowane…

Śpiewające ptaki - zaangażowanie

Restart duszy – kwestia kreatywności i dobrej woli

Zaangażowanie szybko mogłoby jednak osłabnąć, gdyby nie „dolewać mu paliwa”. Z tego powodu konieczne jest zadbanie o rozwijanie w sobie odpowiedniej motywacji do działania. Motywacja taka powinna się  opierać na czymś, co nas porusza, na naszych marzeniach, na czymś konkretnym, co identyfikuje nas jako jednostkę, co sprawi, że będziemy mogli się temu oddać bez reszty.

Jedną z form pozwalających wytworzyć w sobie taki rodzaj zdrowej motywacji jest odcięcie się od korzystania z energii witalnej otaczających nas osób. Przestań sycić się cudzymi marzeniami, projektami i dążeniami. Zastanów się raczej co tak naprawdę interesuje Ciebie.

  • Powinniśmy być świadomi, że zwykłe rutynowe życie jest tym, co najbardziej osłabia naszą duszę. Oczywiście nie możemy wykluczyć pewnych codziennych obowiązków. Istnieją jednak pewne zwyczaje, które w rzeczywistości nas usypiają, sprawiają, że spędzamy czas w określony sposób nie dokonując żadnych zmian. Koniecznie wprowadź więc nowe zajęcia do swojego grafiku. Przebudź się ze stagnacji!
  • Zaangażowanie i pasja stanowią naszą wyspę schronienia. Aby skutecznie je odżywiać, należy dostarczać im odpowiednich składników odżywczych. Należą do nich między innymi ciekawość otaczającego nas świata, entuzjazm, wdzięczność, poważanie i chęć współuczestniczenia.
  • Aby w naszym życiu mogło przejawiać się zaangażowanie, musimy koniecznie zlokalizować co jak dotąd je hamowało. Co sprawia, że nie możesz swobodnie się w coś zaangażować? Co stanowi przyczynę zblokowania Twojej duszy? Czasem jet to po prostu codzienna rutyna, nad którą wcale się  nie zastanawiamy. Mogą to również być pewne osoby, które nie pozwalają nam wykorzystać idealnej chwili. Koniecznie trzeba zlokalizować te hamulce i je zdezaktywować.

„Bardziej niż upływ czasu postarza nas tchórzostwo, przemijające lata marszczą naszą skórę, ale towarzyszące im tchórzostwo marszczy duszę”

-Facundo Cabral-

Postaw ten ważny krok naprzód

Abraham Maslow tworząc swoja piramidę potrzeb ukuł termin, którego nie powinniśmy nigdy zapomnieć: jest nim autorealizacja. Kiedy uda nam się zaspokoić wszystkie podstawowe potrzeby związane z filozofią życia, poczuciem bezpieczeństwa i poznaniem, dochodzimy do punktu, w którym należy postawić ten kolejny krok. 

Mówimy o rozwoju osobistym i emocjonalnym, w których nasze wysiłki powinny znacznie wyprzedzać podszepty naszego własnego ego. Ten kreatywny potencjał możemy uzyskać jedynie poprzez zaangażowanie i rozwijanie naszych osobistych pasji. Musimy je rozwijać na przekór pojawiającemu się strachowi, czy nawet miłości. Koniecznie musisz natomiast uprzedzić białą klacz, która galopuje już w Twoim kierunku.

WIĘCEJ DLA CIEBIE