Trainspotting i przedstawione w nim efekty uzależnień

· Marzec 27, 2019

Trainspotting” to szkocki film nakręcony w 1996 roku w reżyserii Danny’ego Boyle’a. Był to bez wątpienia przełomowy produkt dla kina europejskiego. Doczekał się on nawet kontynuacji po ponad 20 latach. Nosi ona tytuł “T2: Trainspotting”.

Prawda jest taka, że po obejrzeniu tego filmu trudno jest zapomnieć o kluczowych postaciach w nim występujących, ich osobliwych refleksjach na temat życia i mrocznego świata, w którym się obracali. “Trainspotting” nie jest filmem dla wszystkich i nie ma też takiego uniwersalnego charakteru. To nie jest tak naprawdę dramat. Ale nie jest też komedią…

“Trainspotting” jest czymś zupełnie innym. To portret społeczeństwa uzależnionego od narkotyków, zwłaszcza od heroiny. I to właśnie w ten świat zabierają nas twórcy tego filmu. Realizują to z pomocą rzeczywistych, w pełni prawdziwych filozofów XX wieku, którzy zdecydowali się żyć na marginesie społeczeństwa i dla których jedyną myślą było to, jak osiągnąć stan ponad normalną świadomością… A mówiąc wprost, po prostu się naćpać.

Wszystko to może wydawać się nieco nieprzyjemne, wręcz odstręczające na pierwszy rzut oka. Ale gdy już zobaczymy ten film, odkryjemy dzięki niemu zupełnie nowy fascynujący wszechświat. Odkryjemy różnego rodzaju punkty widzenia, które rzadko były rozwiązywane w tak głęboki sposób w tradycyjnym kinie.

Trainspotting: XX-wieczne dzieło sztuki

Film “Trainspotting” jest niezwykle agresywny, bezpośredni i sarkastyczny. Występujące w nim postaci są naprawdę dobrze zdefiniowane, a wszystkie sceny są naprawdę bardzo zróżnicowane. Mamy tutaj ponure ulice Edynburga, najgorszą łazienkę w Szkocji, przedawkowanie heroiny z legendarną piosenką Lou Reeda Perfect Day w tle, niepokojącą scenę z dzieckiem i wiele innych zapadających w psychikę obrazów.

Jest to niewątpliwie niezapomniany film. Porusza on ten niezmiernie trudny temat w tak otwarty sposób, aczkolwiek posługując się metaforami przez długi czas. Jest również ożywiony przez jedną z najlepszych ścieżek dźwiękowych z tego czasu. Bez cienia wątpliwości można go określić jako prawdziwe dzieło sztuki XX wieku.

”Mniej więcej w tym samym czasie Spud, Sick Boy i ja podjęliśmy zdrową, dobrze przemyślaną i udokumentowaną oraz demokratyczną decyzję, aby jak najszybciej uzależnić się od heroiny.”
-Mark Renton, “Trainspotting”-

Filozofia, na której opiera się “Trainspotting”

Film koncentruje się głównie na 4 postaciach młodych ludzi, z których każdy z nich ma bardzo różne motywacje i perspektywy na życie:

  • Mark „Rent-boy” Renton. Jest on główną postacią. To młody mężczyzna uzależniony od heroiny, który pewnego dnia postanawia rzucić narkotyki i wydostać się ze szponów nałogu.
  • Daniel „Spud” Murphy. To najbliższy przyjaciel Marka Rentona, jest prawdopodobnie też najbardziej uzależnioną postacią w filmie. Ponadto jest on także wręcz “uzależniony” od swojego kolegi, bardziej niż ktokolwiek inny. Charakteryzuje go nieprzemyślane i głupie zachowanie, typowe dla stereotypowego „ćpuna”. Jednak jednocześnie Spud wcale nie jest tak nieprzyjemny, jak się wydaje. W filmie okazuje się być jedyną osobą, której można zaufać i która naprawdę zasługuje na miano przyjaciela.
  • Simon David „Sick Boy” Williamson. Jest to kolejny z przyjaciół Marka Rentona, choć jego lojalność jest bardzo wątpliwa. Po tym, gdy Sick Boy dowie się, że że Renton nosi się z zamiaren rezygnacji z narkotyków, postanawia zrobić to samo. Tylko po to, aby go zdenerwować. Jest także fanatykiem kina i nie ma w nim dosłownie żadnego poczucia moralności.
  • Francis (Franco) Begbie. Jest on najstarszym członkiem grupy, ale jest też najbardziej skłonnym do zamartwiania się. Nie jest uzależniony od narkotyków, ale jest bardzo agresywną postacią. Mieszka z resztą kolegów, ponieważ nieustannie ukrywa się przed policją. Inni bohaterowie filmu wydają się go bać, a on sam pełni rolę swego rodzaju przywódcy grupy.

Co przedstawia nam ten film?

Rodzaj życia, który nam zaprezentowano w filmie “Trainspotting”, jest rodzajem nowoczesnego niewolnictwa. Życie, w którym pracujemy tylko po to, żeby zapłacić czekające na nas rachunki, mieć nowszy i większy telewizor, znaleźć partnera, przyjaciół i pracę.

Wszystko to wydaje się być oparte na określonych wcześniej scenariuszach. Ale tak naprawdę to są one tylko warunkowymi wyborami pozwalającymi dopasować się do ustalonych, akceptowanych wzorców społecznych. Co dzieje się zatem z tymi, którzy nie chcą wybierać tych konkretnych rzeczy? Wolą oni żyć całkowicie poza systemem.

„Pomyśl o najlepszym orgazmie, jaki kiedykolwiek miałeś. Pomnóż go przez tysiąc i nawet nie będziesz jeszcze blisko.”
-Mark Renton, “Trainspotting”-

Konsekwencje uzależnienia

Dla Marka Rentona wybór sposobu życia i podążania za modelem społecznym wcale nie jest łatwy. W rzeczywistości uważa on, że takie życie jest śmiertelnie nudne i puste. Z tego powodu decyduje się więc na uzależnienie od heroiny. W ten sposób dochodzi on do zaskakującego wniosku, że od teraz jedynym jego zmartwieniem w życiu będzie zdobycie pieniędzy na narkotyki.

Renton i kolega

”Trainspotting” przybliża nas w ten sposób do zupełnie innej filozofii życia. Zbliża nas do punktu widzenia, jaki przyjmują osoby uzależnione. Sam Mark Renton wyjaśnia w trakcie filmu, że jego wybór jest w gruncie rzeczy bardzo prosty.

Jest to wyłącznie podyktowane chęcią odczuwania przyjemności i niczym więcej. On oczywiście wie, że konsekwencje jego uzależnienia będą tylko złe lub bardzo złe. Wie także, jakie ryzyko podejmuje wchodząc w ten świat. On wie doskonale o tym wszystkim i nadal decyduje się wejść w świat uzależnienia od heroiny.

Wszystko to jest rodzajem współczesnego hedonizmu, życia poza wszystkim, co jest akceptowane. Życie, w którym szczęście i cel życia są podsumowane jednym słowem: przyjemność. Szukanie tej absolutnej przyjemności polega w tym konkretnym przypadku po prostu na zażyciu narkotyków.

Zupełnie inna perspektywa na życie

Pomimo tego dążenia do czystej przyjemności, Mark Renton wyjaśnia w pewnym momencie, że każdy, kto jest uzależniony od narkotyku (lub prawie każdy), w pewnym momencie będzie musiał zdecydować się uciec od narkotyków, wrócić do prawdziwego świata i ponownie rozpocząć „normalne” życie.

W filmie jest zawarta scena w łazience, która ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia powagi tej decyzji. To rodzaj portretu życia głównego bohatera, Marka Rentona. Jest to wyjątkowo nieprzyjemna scena, ale jednocześnie bardzo złożona. Łazienka jest odzwierciedleniem jego życia i jego związku z heroiną.

“Trainspotting” daje nam inną perspektywę na życie i wyjaśnia tło tego wyboru. Dla tych postaci prawdziwy świat jest synonimem niewolnictwa i nieszczęścia. Tym, co robią, jest postanowienie wyboru swojej własnej drogi ucieczki od tej rzeczywistości i zanurzenia się w nowym stanie umysłu. W innym ujęciu jest to po prostu metafora życia, która pojawia się jako bezpośrednia reakcja na ten nieakceptowany system.

„Kiedy jesteś uzależniony od heroiny, masz tylko jeden problem. Jak zdobyć działkę. A wszystko dlatego, że kiedy wyjdziesz z nałogu, nagle okazuje się, że musisz się martwić o wiele różnych bzdur”.
-Mark Renton, “Trainspotting”-

Trainspotting oraz obraz uzależnienia

Film “Trainspotting” wprowadza nas w rzeczywistość życia narkomana i „podziemny świat”, którego nigdy wcześniej nie widzieliśmy. Niemniej jednak jest to świat, który naprawdę istnieje. “Trainspotting” nie jest odą do narkotyków, ale raczej portretem pokolenia i następstwami, jakie niesie za sobą nadużywanie różnego rodzaju substancji, nie tylko heroiny.

Heroina była rzeczywiście rodzajem epidemii pod koniec XX wieku. Wielu młodych ludzi uzależniało się od niej. Narkotyk ten niejednokrotnie powodował niezliczone ofiary, także dlatego, że jego stosowania wiązało się także z rozprzestrzenianiem się chorób takich jak HIV. Wszystko to, wraz z filozoficznymi refleksjami bohatera, znajduje swoje wyraźnie odzwierciedlenie w “Trainspotting”.

Scena z filmu Trainspotting

“Trainspotting” to po prostu podróż Rentona przez życie. Podróż człowieka uzależnionego. Począwszy od ekstazy i początkowej euforii, poprzez niedolę, a następnie czekającym go zapadnięciem się w otchłani rozpaczy. W połowie swojej opowieści Mark Renton wchodzi w kontakt z Diane, nastolatką, z którą Renton zaczyna tworzyć związek.

Ta dziewczyna, mimo że była tak młoda, będzie dla Marka czymś w rodzaju sumienia. To ona wniesie do jego życia odrobinę rzeczywistości. Sprawi, że Renton zobaczy, że świat się zmienia na lepsze. Że ​muzyka, której słucha, nie jest już modna. I że istnieją dla niego także inne możliwości poza narkotykami.

Zmieniający się świat narkotyków

Nasz świat rozwija się z zawrotną szybkością. Wszystko wokół nas się zmienia. Ale w świecie, w którym mieszka Mark Renton i jego przyjaciele, wydaje się, że czas się zatrzymał. Żyją oni zupełnie nieświadomi tego wszystkiego, co się zimenia wokół nich i tego, co się tak naprawdę dzieje. Wszystkie te zmiany występują również w świecie narkotyków, czego oni także nie dostrzegają.

Pod koniec XX wieku głównym narkotykiem na rynku była heroina, a obecnie prym wiodą inne narkotyki, takie jak kokaina, które zyskały sobie na popularności. Diane ostrzegała już wcześniej Rentona przed tym zjawiskiem. Będziemy mogli dostrzec je doskonale oglądając kontynuację tego epokowego dzieła zatytułowaną “T2: Trainspotting”.

Odwyk, detoksykacja i inne aspekty uzależnienia

“Trainspotting” zbliża nas także do problemu, jakim jest trudność związana z procesem odwyku. Mark Renton skrupulatnie przygotował wszystko, aby jak najlepiej radzić sobie z objawami odstawienia. Zamyka się on z arsenałem produktów „przeciwdziałających odstawieniu heroiny”, między innymi sporymi zapasami valium.

Mark Renton mówi nam także, że osiągnął ten punkt w życiu dzięki swojej matce, która jest „na swój społecznie akceptowalny sposób” uzależniona od leków. W ten sposób przekazuje ważne uwagi wszystkim tym, którzy uzależniają się od niektórych leków.

“Trainspotting” zagłębia się w perspektywę osób uzależnionych od narkotyków w bardzo odważny sposób, obejmując absolutnie wszystkie aspekty. Począwszy od pierwszego kontaktu, aż do czystego uzależnienia i detoksykacji, a następnie do nawrotów i prawie poetycznego opisu przedawkowania. Wykorzystując do swoich potrzeb bardzo w gruncie rzeczy nieprzyjemny temat Danny Boyle zdołał stworzyć fascynujący film, który pozwala nam zrozumieć rzeczywistość prawdopodobnie całkowicie obcą dla większości z nas.

„Postanowiłem nie wybierać życia. Wybrałem coś innego. A powody? Nie ma powodów. Kto potrzebuje jakichkolwiek powodów, gdy masz przy sobie heroinę?”
-Mark Renton, “Trainspotting”-