Toksyczne związki – dlaczego w nich trwamy?

· Kwiecień 17, 2018

Choćbyś nie wiem, jak bardzo się starał, zawsze kończysz w związku z tymi samymi osobami. Takimi, które sprawiają, że masz gorszy humor, zachowujesz się obsesyjnie i z którymi zaczynasz tworzyć toksyczne związki. 

Zadałeś sobie kiedyś pytanie, dlaczego przyciągasz osoby, które nie przynoszą ci nic dobrego? Czy to pech? Wcale nie. To co się dzieje ma swoją nazwę i jest to błędne koło ciągłego cierpienia. Toksyczne związki to rzeczywistość.

Kiedy powtarzamy ten sam schemat związku za każdym razem, coś jest nie tak. Wcale nie jest tak, że osoby same do nas przychodzą, to my podświadomie je wybieramy i przyciągamy w jakiś sposób. Zamiast je powstrzymać, zapraszamy je do naszego życia. Jest w nich coś, co nas przyciąga, chociaż prędzej czy później historia się powtarza…

“Każdy z nas otrzymuje miłość, na którą wydaje mu się, że zasłużył. Każdy z nas wypełni przeznaczenie, na które myśli, że zasłużył i przeżyje życie, jakie wydaje mu się, że zasłużył.”

-Anonim-

Czego staramy się nie zauważać w pierwszej fazie zakochania? Jakie błędy popełniamy za każdym razem, gdy poznajemy kogoś nowego? By znaleźć odpowiedzi na te pytanie, nie wystarczy jedynie obserwacja naszego zachowania, należy też popatrzeć wstecz, na nasze najmłodsze lata. Ponieważ z jakiegoś powodu, powtarzamy naszą przeszłość i przeżywamy od nowa coś, co kiedyś sprawiało nam ból.

Toksyczne związki i historia Laury 

Laura to młoda dziewczyna, która w wieku 18 lat zaczynała swoje relacje miłosne. Miała niską samoocenę, ale dzięki czatom i portalom społecznościowym zauważyła, że chłopcy zwracają na nią uwagę. Tak naprawdę zakochała się w pierwszym chłopaku, który ją zauważył. Chociaż na początku jego wygląd nie wydawał jej się atrakcyjny, pomyślała, że z czasem może się to zmienić.

Para

Ten chłopak zdradził Laurę. Odkryła wiele wiadomości w jego telefonie, gdzie umawiał się z innymi dziewczynami i wspominał “jak dobrze sie ostatnio bawił”. Ale Laura nic nie powiedziała, aż w pewnym momencie przebrała się marka. Związek się rozpadł, ale zanim to się stało Laura poznała już kogoś nowego. Żonatego. Kogoś, z kimś zdradziła partnera, który zdradził ją.

Wszystkie związki Laury były porażkami, a ona sama nie zdawała sobie sprawy, że wpadała z jednego toksycznego związku w następny. Nie dała sobie czasu, by pobyć sama i zaczynała nowe związki z kimś, kto tak naprawdę jej się nawet nie podobał. Oszukiwała samą siebie. Nie odczuwała miłości, ale ciągłą potrzebę akceptacji i za wszelką cenę nie chciała zostać sama.

“Toksyczne związki wyglądają jak przewrócona ósemka.”.

-Bibiana Faulkner-

Wszystkie toksyczne związki Laury powielały ten sam schemat. Osoby, z którymi zaczynała relacje były już w jakichś związkach lub po jakimś czasie ją zdradzały. Laura tworzyła związki, w których jej partnerzy oddalali się od niej, zostawiali ją samą, zastępowali ją inną osobą, oszukiwali i okłamywali… Skąd się wzięło takie zachowanie?

Laura żyła w rodzinie, gdzie ojciec zdradzał matkę, ona na to pozwalała i po pewnym czasie zrobiła to samo, też go zdradziła. Rodzice Laury byli bliscy rozwodu, ale zdecydowali się kontynuować. I po 20 latach małżeństwa się rozstali. Matka Laury czuła się oszukana, samotna, jakby to ona była “tą drugą” kobietą w życiu swojego męża. On nieustannie ją zdradzał i przez cały czas trwania małżeństwa prowadził podwójne życie. Doszło nawet do tego, że miał dziecko z inną kobietą.

Opuść błędne koło ciągłego cierpienia

Laura nie zdawała sobie sprawy, jak duży wpływ miało na nią jej otoczenie i rodzina. W swoich związkach wybierała mężczyzn, którzy przypominali jej ojca. W pewien sposób przeżywała jeszcze raz samotność, uczucie bycia drugą w kolejności i znowu odczuwała niepokoje z okresu dzieciństwa.

Przyciągać za każdym razem to samo jest sygnałem ostrzegawczym, byśmy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego co się z nami dzieje i zaczęli podejmować decyzje, by to zmienić. Na nic zda się obwiniać innych za to, co dzieje się w naszym życiu. To my jesteśmy odpowiedzialni za nasze życie i tylko my możemy zdecydować, jak chcemy je przeżyć.

Para ze szkła

To dosyć prosta sytuacja. Laura, na przykład, mogła zmienić swój tok myślenia i zdecydować, że lepiej jest być samą, niż w związku z kimś, kto nas krzywdzi. W ten sposób, odrzuciłaby awanse potencjalnych partnerów, chociaż być może nie powtarzali oni tego samego schematu związku. Ograniczałaby tym samym swoje wybory i, prawdopodobnie, nie byłaby szczęśliwa.

Dlatego tak ważnym jest, by nie popadać w skrajności. By odnaleźć równowagę, znaleźć to, co nie działa, błędy, które popełniliśmy i które wpędzają nas w toksyczne związki. Wszystko to jest bardzo ważne, by stworzyć zdrowe związki.

Toksyczne związki osłabiają cię wewnętrznie, wykańczają cię, zabierają ci energię. Jednak nie zdajesz sobie sprawy, że dzięki jednej świadomej decyzji mogłoby się to zmienić o 180 stopni.

Można wyjść z toksycznego związku. Musimy jedynie być świadomi naszej sytuacji i traumy, jaką przeżywamy. Naszym jedynym celem powinno być przezwyciężenie trudnych chwil.

Nie obwiniajmy nikogo, nie zachowujmy się jak ofiary i nie zadowalajmy się byle czym. Dzięki jednej decyzji możemy zmienić bieg wydarzeń. Ale… jesteśmy przygotowani, by stawić czoła strachu, który jest związany z tak poważną zmianą?

Para jako obraz - toksyczne związki