To też przeminie – legenda, która ocaliła króla

· Maj 12, 2018

To też przeminie to stara legenda, która niesie za sobą pouczające przesłanie. Może ono nam pomóc spojrzeć na sprawy z innego punktu widzenia. Kiedy spotykają nas różnego rodzaju problemy często widzimy świat w ciemnych barwach. Legenda To też przeminie pomoże nam zmienić nastawienie. Bo lepsze to, niż emocjonalne przywiązanie się do trudnych okoliczności.

Niezależnie od tego jak trudna wydaje się nam być sytuacja…to też przeminie. Prawdziwą sztuką jest dziś odnalezienie się w problemach, zaakceptowanie towarzyszących im emocji, czy zmiana sposobu myślenia. Legenda „To też przeminie” pomoże nam lepiej na nie reagować.

„Postrzegaj problemy jako nieodłączną część życia i powtarzaj zachęcające słowa: To musi nastąpić”

To też przeminie – legenda

Legenda pod tytułem „To też przeminie” dla wielu osób stanowi łatwy sposób na postrzeganie problemów. To jednak, że sposób jest dziecinnie prosty, wcale nie oznacza, że nie jest skuteczny. Wszystko w życiu może się zmienić, a z każdej zmiany możemy się czegoś nauczyć. 

Legenda głosi, że pewien król poprosił swoich mędrców o przygotowanie specjalnego pierścienia.

-Chcę, by przygotowano pierścień, w którym ukryta będzie wiadomość mogąca pomóc mi w beznadziejnych chwilach. Wiadomość natomiast ma się zawierać jedynie w trzech słowach, aby można ją było umieścić w pierścieniu.

Mędrcy pisali obszerne traktaty, ale nie potrafili ograniczyć wiadomości do trzech jedynie słów.

Pierścień

Monarcha miał jednak starego służącego, który powiedział do króla:

Nie jestem mędrcem, ale znam wiadomość, której szukasz. Oznajmił mi ją kiedyś pewien mędrzec.

Starszy wiekiem sługa napisał trzy słowa na maleńkim skrawku papieru i wręczył królowi mówiąc: „Nie czytaj wiadomości, ale ją ukryj w pierścieniu. Otwieraj go tylko wtedy, gdy będziesz się czuł zupełnie zdruzgotany, a z sytuacji, w której się znajdziesz nie będzie już wyjścia”.

W sytuacji bez wyjścia…

Chwila ta nastąpiła, kiedy kraj został najechany i król dosiadając konia ratował się ucieczką. Król uciekał, a wrogowie ruszyli w pościg. Dotarł jednak do miejsca, w którym droga się skończyła. Przed nim urwisko, a za nim wrogowie. I właśnie wtedy przypomniał sobie o pierścieniu. Szybko go otworzył i przeczytał: „To też przeminie”.

Kiedy czytał te słowa, wrogowie zgubili się w lesie obierając złą drogę. Po chwili tętent kopyt ucichł i emocje króla opadły. Po jakimś czasie król ponownie zorganizował swoje wojska i odbił swoje królestwo.

Kiedy świętujesz…

W stolicy zorganizowano z tego powodu uroczystości, aby uczcić zwycięstwo i oswobodzenie. Ucztowano przez wiele dni. Król chciał się podzielić swą radością z owym starym sługą. Opowiedział mu dokładnie jak wiadomość pomogła mu w kryzysowej sytuacji. Jak sprawiła, że kiedy w jego oczach wszystko już było stracone, mimo wszystko nie rzucił się z urwiska.

Starzec cieszył się szczęściem króla. Poprosił go jednak:

-Przeczytaj tę wiadomość ponownie, właśnie teraz.

Widząc zaskoczenie króla nierozumiejącego dlaczego ma ją przeczytać teraz, kiedy nie jest w potrzasku starzec szybko wyjaśnił dlaczego ma to zrobić. Powiedział królowi, że „Wiadomość ta nie jest tylko na chwile, w których wszystko wydaje się być stracone, ale również na chwile, w których człowiek czuje się zdobywcą. Wiadomość nie tylko poucza tych ostatnich, ale również tych, którzy są pierwszymi”.

Pomnik mędrca - to też przeminie

Król otworzył więc pierścień i po raz kolejny przeczytał: „To też przeminie”. Dopiero teraz w pełni pojął jak głębokie przesłanie niesie w sobie ukryta wiadomość.

-Pamiętaj, że wszystko, co jest dziełem przypadku, z czasem przeminie. Tylko Ty zawsze pozostaniesz-.

„Wszystko w tym życiu jest przemijające, więc jeśli sprawy układają się pomyślnie, ciesz się nimi, bo nie będzie to trwać wiecznie. Jeśli zaś rzeczy nie idą po Twojej myśli, nie przejmuj się, bo to też przeminie”

-Anonim-

Ileż to razy myślimy, że z tej sytuacji nie ma już wyjścia? Że to, co negatywne nigdy się nie skończy? Legenda „To też przeminie” uczy nas, byśmy postrzegali problemy w sposób bardziej relatywny. Dzięki temu nie chwytamy się ich zbyt mocno i w końcu mogą przeminąć.