Tęczowy Most – miejsce, gdzie trafiają nasze zwierzęta

· Luty 21, 2018

Legenda głosi, że gdy nasi czworonożni przyjaciele (oraz wszystkie inne kochane przez nas zwierzęta) żegnają nas po raz ostatni, przechodzą przez Tęczowy Most. Po drugiej stronie tego mostu znajdują się łąki i wzgórza, po których mogą biegać, bawić się i cieszyć się swoją wolnością.

Tęczowy most to miejsce, które jest niedostępne dla ludzi…

Tęczowy Most to ścieżka, która prowadzi do miejsca, w którym, jak mówią, jest pod dostatkiem miejsca, jedzenia, wody i słońca, aby wszystkie pieski czuły się dobrze. Co więcej, nawiązując do legendy, wszystkie chore, okaleczone i zranione zwierzęta powracają do zdrowia i zostaje przepełnione radością.

Według tej pięknej legendy, nasi przyjaciele są szczęśliwi i zadowoleni, z wyjątkiem faktu, że tęsknią za kimś wyjątkowym. Kimś, kto nie mógł przekroczyć przez Tęczowy Most. Oto dlaczego, gdy wszystkie zwierzaki biegają i się bawią, jeden nagle się zatrzymuje i zaczyna się wpatrywać w horyzont.

Człowiek i pies spacerują w lesie

Połączenie naszych dusz według legendy

Przez jego ciało przechodzi dreszcz. Z ogromnym podekscytowaniem zostawia grupę i z ogromną prędkością mknie przez całą krainę. Widzi Ciebie po środku tego mostu i pędzi, by się z nim przywitać.

Legenda głosi, że ludzie i zwierzęta, ci głęboko połączeni przyjaciele, znów będą razem, aby już nigdy się nie rozstać.

Nie może przestać lizać naszej twarzy, a nasze dłonie nie mogą przestać głaskać naszego czworonożnego anioła, naszego ukochanego stworzonka. Następnie, zgodnie z legendą, pozostajemy zjednoczeni wzajemnym spojrzeniem pełnym miłości na całą wieczność.

Ta legenda wypełnia nasze serca nadzieją po utracie naszych ukochanych zwierząt. Pomaga zrozumieć, że nawet gdy nasze zwierzę opuszcza ten świat, pozostaje na zawsze w naszym sercu, mimo iż nie możemy dłużej cieszyć się jego ciepłem.

Nawet jeśli opuszczają ten świat, pozostają wierni i kochający w naszych sercach

Dłoń i łapa psa tworzą serduszko

Tęczowy Most dla zwierzaków, które zostały porzucone

Na szczęście ta legenda nie zapomina o zwierzętach, które za życia nie mogły cieszyć się miłością człowieka. Dalej ta opowieść mogłaby brzmieć w następujący sposób…

„Nagle dzień w tej cudownej krainie zaczął się zupełnie inaczej niż inne słoneczne dni. Był to zimny, szary dzień, najsmutniejszy dzień, jaki można sobie wyobrazić. Przybyszy nie wiedzieli, co o tym myśleć. Nigdy nie widzieli takiego dnia, po tym jak przekroczyli Tęczowy Most.

Ale zwierzęta, które kiedyś musiały długo czekać na swoich ukochanych właścicieli, doskonale zdawały sobie sprawę z tego, co się dzieje. Zebrały się wszyscy razem na drodze, która prowadzi do mostu, aby obejrzeć, to co się stanie.

Po chwili przybyło jedno duże zwierzę, opuszczając głowę i kurcząc ogon. Zwierzęta, które były tam od dawna, od razu wiedziały, o co chodzi z tym psem, ponieważ wiele razy już widziały coś takiego.

Zwierzę zbliżało się coraz bardziej. Było oczywistym, że ciepri z powodu dużego bólu emocjonalnego, choć nie było widać żadnych fizycznych śladów tej udręki.

W przeciwieństwie do innych zwierząt czekających na moście, to zwierzę nie dostało z powrotem swojej młodości oraz zdrowia i radości. Wchodząc na Tęczowy Most, zobaczyło oblicza wszystkich innych zwierząt patrzących na niego.

Wiedział, że to nie jest jego miejsce, i że jak tylko przejdzie przez Tęczowy Most, będzie szczęśliwy. Ale tak nie było. Kiedy zbliżył się do Mostu, pojawił się anioł, smutnie go przeprosił i powiedział, że nie może przejść. Tylko zwierzęta, którym towarzyszyły ich ukochani, mogą przekroczyć Tęczowy Most.

Nie mając innego wyjścia, duże zwierzę odwróciło się i wśród łąk zobaczyło grupę innych zwierząt podobnych do niego. Niektóre były starsze, niektóre również słabe. Nie bawiły się. Po prostu leżały na trawie patrząc na drogę prowadzącą do Mostu. Podszedł do nich patrząc na ścieżkę i stanął. Czekał.

Człowiek z psem dotykają się nosami na łące

Zwierzęta, które nie znalazły nowego domu

Jeden z nowo przybyłych nie rozumiał tego, co widział, i podszedł do drugiego, by się zapytać o co chodzi. „Widzisz to biedne zwierzę oraz wszystkich innych wokół niego? Są to zwierzęta, które nigdy nie miały właściciela. Ten przynajmniej trafił do schroniska. 

Gdy tam się znalazł, wyglądał zupełnie tak samo, jak teraz: stare zwierzę, z siwymi włosami i lekko zamazanym wzrokiem. Ale nie się nie wydostał z tego schroniska i umarł, zaznawszy tylko opieki obsługi, która towarzyszyła mu, gdy czekał na opuszczenie tego świata. 

Ponieważ nie miał rodziny, która by obdarzyła go miłością, nie ma z kim teraz przejść przez Tęczowy Most.”

Pierwsze zwierzę stało przez chwilę i się zapytało: I co się stanie teraz? Ale zanim drugie zwierzę zdążyło mu odpowiedzieć, chmury zaczęły się rozchodzić, a bardzo silny powiew wiatru zupełnie je przegonił.

Zobaczyły samotną osobę, zbliżającą się do Mostu. Grupa starych zwierząt została oblana złotym światłem i nagle stały się znowu młode, zdrowe i pełne życia. „Patrz, a zrozumiesz,” powiedziało drugie zwierzę.

Pies leży na kolanach dziewczyny

Niektóre ze zwierząt, czekających tam, też zaczęły kierować się do drogi. Gdy ta osoba podeszła, schyliły swoje głowy. Przechodząc przed grupą tych zwierzaków, człowiek dotknął każdego z nich.

Kogoś popieścił, a kogoś z miłością potargał za uszy. Odmłodzone zwierzęta, ustawione w jednym rzędzie, podążyły za nim w stronę Mostu i razem go przekroczyły.

„Kto to był?”, zapytało się pierwsze zwierzę. A drugie powiedziało: „Ta osoba była wielkim miłośnikiem zwierząt i pracowała, by ich bronić. Zwierzęta, które widziałeś, schyliły swoje głowy na znak szacunku. To te, które dzięki staraniom takich ludzi znalazły nowe domy. 

Oczywiście wszystkie te zwierzęta przekroczą Most, gdy przyjdzie ich czas. Gdy pojawią się tutaj, ci ludzie, którzy stali się ich nową rodziną. Lecz starsze zwierzęta, które zostały odmłodzone, to te, które nie znalazły nowego domu…  A ponieważ nie miały rodziny, nie mogły przejść przez Tęczowy Most.

Gdy pojawiają się osoby, które pracowały na Ziemi, by pomóc porzuconym zwierzętom, pozwolono im na ostatni akt ratunku i miłości. Wolno im towarzyszyć tym wszystkim biednym zwierzakom, dla których nie mogły znaleźć rodzin na ziemi, by one również mogły przekroczyć Tęczowy Most”.