Somatyzacja emocji u osób uzależnionych emocjonalnie

· Sierpień 28, 2018

Somatyzacja emocji. Czym jest? Jeśli miałeś kiedyś do czynienia z uczuciem, jakie rodzi się podczas ataku niepokoju, pojęcie jakim jest somatyzacja emocji nie jest już dla Ciebie tak nieznana.

Somatyzacja emocji ujawnia się, gdy ciało zaczyna manifestować serię symptomów, które w rzeczywistości nie znajdują żadnej konkretnej przyczyny. Należą do nich między innymi ścisk w gardle, pojawienie się wysypki na skórze czy też problemy z układem trawiennym. Dziś odkryjemy, że jeśli zjawisko to występuje u osoby uzależnionej emocjonalnie, objawy mogą przybierać większe nasilenie.

Dużym problemem, który niesie ze sobą somatyzacja emocji, jest brak możliwości zlokalizowania i określenia przyczyny tego, co właśnie dzieje się z naszym ciałem. Mamy tendencję do szukania usprawiedliwień. Boli nas brzuch, bo zjedliśmy coś ciężkostrawnego, a egzemy pojawiające się na skórze to z pewnością rezultat jakiejś reakcji alergicznej.

Oczywiście czasem może to być prawda. Jeśli jednak cierpimy na ataki niepokoju, a ponadto jesteśmy w relacji, w której występuje element uzależnienia, najprawdopodobniej wyżej wymienione symptomy to nic innego, jak somatyzacja emocji. 

Żebyśmy mogli lepiej to zrozumieć, opowiemy przykład Rebeki (imię zostało zmienione). Wraz z nią wejdziemy w niezdrową relację opartą na zależności. Na jej przykładzie zobaczymy dokładnie w jaki sposób objawia się somatyzacja emocji.

Somatyzacja emocji na przykładzie Rebeki

Rebeka jest w związku już od trzech lat, choć z partnerem wcale nie układa jej się dobrze. Jej chłopak zawsze poświęcał dużą część czasu na gry video i zawsze chce przebywać w domu. Już od samego początku widocznych było więcej elementów wskazujących, że nie jest to dla niej odpowiedni partner, Rebeka zdecydowała się jednak na związek z lęku przed samotnością. 

Ona z kolei lubi wyjść na miasto i poświęcać się innego rodzaju aktywności. Z powodu braku uwagi zaczęła nawet udawać złe samopoczucie, co ostatecznie stało się przyczyną nieustannych konfliktów. Rebeka złościła się, obrażała, ostatecznie jednak wszystko wracało do poprzedniego stanu.

Smutna dziewczyna

W trakcie trzeciego roku znajomości zaczęły się u niej pojawiać dziwne objawy. Od czasu do czasu na jej twarzy niespodziewanie dochodziło do reakcji alergicznej. Czasem wysypka pojawiała się w trakcie odbywania stosunku z partnerem. Początkowo Rebeka nie przywiązywała do tego większej wagi. Zaczęła po prostu przyjmować leki antyhistaminowe.

W rzeczywistości jednak mamy tutaj do czynienia z klasycznym przykładem emocji, które ciało stara się w ten sposób uzewnętrznić. Jak wspomnieliśmy na początku artykułu, somatyzacja emocji u osób uzależnionych emocjonalnie jest jasnym dowodem na to, że coś jest nie tak.

Co ciekawe, jeśli takie znaki zostaną zignorowane, ciało zacznie posługiwać się innymi objawami, takimi jak problemy żołądkowe, ból poszczególnych części ciała i inne. Będzie to trwało tak długo, aż osoba cierpiąca na te dolegliwości uświadomi sobie w jakim się znajduje stanie i zacznie zmieniać swoje życie emocjonalne.

Chwila, w której wszystko się pogorszyło

Pewnego dnia na kolacji z przyjaciółmi u matki partnera, Rebeka zaczęła mieć trudności z wysławianiem się. Wydawało jej się, że zaciska się jej gardło. Rebeka opanowała sytuację, ta jednak powracała przy wielu innych okazjach. Kiedy udała się do lekarza, dowiedziała się, że ma do czynienia z tak zwaną gulą w gardle.

Podobnie jak wcześniej, Rebeka nie przejęła się tym zbytnio. Nie zareagowała też gdy po raz pierwszy pojawił się u niej paraliż nocny oraz zaczęły jej dokuczać silne bóle głowy połączone z nudnościami. Nie zareagowała również na silny ból brzucha pojawiający się przed tym, jak zostawała ze swoim partnerem. 

Wysypka na szyi

Pewnego razu pokłóciła się z partnerem z powodu kwestii dotyczącej matki. Kiedy ten do niej dzwonił, nie chciała odbierać połączenia, nie dawała znaku życia. Kiedy Rebeka myślała, że partner chce ją zostawić, nagle pojawił się ból głowy o natężeniu trudnym do zniesienia.

Przestała mieć ochotę na jedzenie i dochodziło do obniżenia ciśnienia tętniczego krwi. Nie mogła podnieść się z sofy, ponieważ towarzyszyły temu silne zawroty głowy. Jednak gdy partner zadzwonił po raz kolejny, wszystkie objawy przeszły jak ręką odjął. 

Relacja zależna

Rebeka nie zdawała sobie sprawy, że w rzeczywistości nie chciała już dłużej pozostawać w tym związku. Miała już zupełnie dość wszystkich tych sporów związanych z grami video, a także z walką o możliwość utrzymywania normalnych, zdrowych kontaktów z matką. Miała dość. Co więcej była też zła na samą siebie, ponieważ nie zareagowała odpowiednio wcześniej i zbyt długo pozostawała w stanie emocjonalnego zaślepienia. 

Z jednej strony chciała zakończyć tę relację, z drugiej zaś nie chciała tego robić z powodu powracającego lęku przed samotnością. Brak umiejętności podjęcia koherentnej decyzji ujawniała się w objawach pojawiających się w jej organizmie. Nie była w związku, który zapewniałby jej to, czego potrzebuje jako kobieta. Ostatecznie Rebeka rzuciła chłopaka. Zrobiła to jednak mając już na oku innego kandydata, dzięki czemu nie musiałaby zbyt długo pozostawać sama.

Z biegiem czasu symptomy powróciły, tym razem jednak z o wiele większym nasileniem. Cykl zaczął się powtarzać, doszło też do ujawnienia się nowych objawów. Jak więc z łatwością można zauważyć, somatyzacja emocji nie rozwiązuje się sama przez się. Powraca w innych okolicznościach, przy innych osobach. Stanowi jasny znak, że dana osoba nie może dłużej ignorować własnych emocji.

Smutna para

Somatyzacja emocji w przypadku osób uzależnionych pod względem emocjonalnym może doprowadzić do poważnego stanu. W rezultacie osoba taka może zacząć cierpieć na ataki paniki, zły stan fizyczny, który nie będzie jej umożliwiał normalnego funkcjonowania i stanie się przyczyną zupełnego braku szczęścia.

Osoby, które uwikłały się w zależność od innej osoby nie rozumieją tego, co się z nimi dzieje. Gdyby choć przez chwilę wysłuchały tego, co mają im do powiedzenia osoby znajdujące się w jej otoczeniu, ich sytuacja mogłaby się zupełnie zmienić.

Z historii Rebeki nie tylko chcemy się nauczyć, że warto słuchać tego, co mają nam do powiedzenia objawy naszego ciała. Nieodłącznym elementem, który pozwoli nam wieść lepsze życie jest nauczenie się interpretowania tych znaków czy objawów i podejmowanie stosownych działań. Jeśli więc uważasz, że Twoje ciało usiłuje Ci coś przekazać, zatrzymaj się i posłuchaj. Zazwyczaj odkryjesz dzięki temu coś, co przybliży Cię do emocjonalnego szczęścia.