Śmierć rodzica – najgorsza rzecz, która może się zdarzyć dziecku

Maj 23, 2018 w Psychologia 0 Udostępnione
Śmierć rodzica - smutna dziewczynka

Śmierć rodzica dotknęła mnie, gdy miałem 8 lat, niespełna 9. Zmarł mój ojciec. Nie zapomniałem jego głębokiego i pełnego miłości głosu. Ludzie mi mówią teraz, że wyglądam tak jak on. Ale jest jedna rzecz, która nas wyróżnia – mój ojciec był optymistą.”

Tak właśnie Rafael Narbona rozpoczyna swoje świadectwo. Jest mężczyzną, który stracił ojca w bardzo młodym wieku. To sytuacja, która naznaczyła jego życie na zawsze. Dowodzi to, że najgorszą rzeczą, jaka może spotkać dziecko, jest śmierć rodzica – jednego lub co gorsza, obojga.

W dzieciństwie dzieci nawiązują szczególną więź z rodzicami. Najczęściej relacje te są pozytywne i oparte o bezwarunkową miłość. Dzięki rodzicom dzieci mają do czynienia z pierwszym rodzajem kontaktu społecznego, który ukształtuje ich przyszłe relacje. Dzięki wsparciu rodziców i pełnienia przez nich roli wzorca, te najważniejsze w życiu osoby pomogą młodym ludziom wskazać nieznaną im jeszcze drogę….

Pamiętaj, że dzieci są po prostu nowicjuszami w tej trudnej grze, jaką jest życie. Tak więc jeśli w młodym wieku spotka Cię śmierć rodzica, może to być dla Ciebie niezwykle silny cios, który dotknie Cię głęboko i wpłynie na całe Twoje dalsze życie.

Dlaczego spotyka to właśnie mnie? Co by się stało, gdyby moi rodzice nie umarli? Co mogliby powiedzieć o moim obecnym życiu? Czy będą dumni z decyzji, które podjąłem? Są to pytania, na które nie jesteś w stanie udzielić prawidłowej lub błędnej odpowiedzi. Jednak wiele razy myśli takie towarzyszą takim osobom przez resztę ich życia.

„W moim umyśle nie mogłem odpędzić się od myśli, że mój ojciec nie będzie już mógł spacerować ze mną po parku”.
Rafael Narbona

Śmierć rodzica pozostawia trwały ślad – może być to blizna, ale może też być otwartą raną

Rafael Narbona wciąż czuje ciężar, jaki pozostawiła w jego życiu śmierć rodzica. Wciąż pamięta, jak ciężko przeżył utratę ojca na atak serca, gdy miał zaledwie 8 lat. Niezrozumienie przyczyny tego nieoczekiwanego wydarzenia doprowadziło go do postawienia sobie pytania „Dlaczego spotkało to właśnie mnie?„. Szukał samotności podczas tego ważnego w życiu okresu, kiedy powinien cieszyć się z towarzystwa innych dzieci.

Smutek

Możesz myśleć teraz z punktu widzenia osoby dorosłej, że dzieci zazwyczaj szybko zapominają o wielu rzeczach. Nie dotyczy to jednak ważnych wydarzeń z ich życia. Dziecko doświadcza z wielką intensywnością wszystkiego, co się z nim dzieje. Odcisk każdego zdarzenia pozostaje bardzo trudny do wymazania. Smutek tej chwili, spoglądanie na szczęście innych dzieci spacerujących razem z rodzicami i odrzucenie tej nowej, nieznanej, bolesnej rzeczywistości, jaką jest śmierć rodzica mogą ciągnąć się za takim dzieckiem przez resztę jego życia.

Śmierć rodzica inicjuje proces żałoby wraz z kolejnymi fazami, które będą trwać krócej lub dłużej w zależności od charakteru i odporności danego dziecka. Zależy to również od tego, na ile wpływa na nie cała sytuacja. Początkowy gniew, wściekłość i zaprzeczenie powinny zostać szybko zastąpione przez smutek i akceptację nowej rzeczywistości. W przypadku opisywanym przez Rafaela Narbonę pozbycie się przez niego gniewu i wściekłości zajęło sporo czasu. Były to uczucia szczególnie intensywnie przeżywane w okresie jego dojrzewania.

Dziecku bardzo trudno jest zrozumieć, że żywe istoty w końcu umierają i to oznacza, że nigdy już do nas nie powrócą.
Rafael Narbona

Bunt przeciwko autorytetom i nieprzestrzeganie “godzin policyjnych” nie wskazuje na brak wykształcenia lub dobrego wychowania. Czasami oznacza to po prostu straszny ból tkwiący w taki człowieku. Jest to sposób manifestowania swojego nieszczęścia wobec czegoś, co wciąż jest odrzucane przez ich wewnętrzny świat.

Smutek zamienia się w spokojną nostalgię

Podobnie jak wiele dzieci, które dotknęła strata rodzica, tak samo i Rafael Narbona miał etap w swoim życiu, który w uproszczeniu był stanem ciągłej walki ze światem zewnętrznym. Tak właśnie objawiał się u niego jego wewnętrzny gniew.

W późniejszym okresie życia zmienił się on jednak w profesora, dziennikarza i pisarza, podobnie jak jego ojciec. W swoim bólu wyidealizował swojego ojca do tego stopnia, że ostatecznie zdecydował się podążać jego śladami. To był bez wątpienia punkt zwrotny w życiu Rafaela Narbony. Niemniej jednak smutek pozostał. Rafael przeszedł cały proces uzdrowienia, dzięki któremu zaczął postrzegać swojego zmarłego ojca jako kogoś niedoskonałego, ale rzeczywistego.

Rozpacz

Kiedy strata rodzica już się wydarzy, takie dziecko wciąż trzyma się wyidealizowanego wizerunku ukochanej osoby. Jednocześnie buntuje się przeciwko światu, który pozbawił go najbliższych. Czasami dzieci takie idą w ślady swoich rodziców z powodu głęboko zakorzenionego pragnienia dorównania im.

Nie jest to pragnienie mające na celu ich zastąpienie, ale raczej bliższe poznanie ukochanej osoby, która dawno temu już odeszła. Jednak wciąż istnieje w takich dzieciach głęboki smutek i uraza wobec świata, który pewnego dnia odebrał im najbliższego członka rodziny.

Rodzina nigdy nie powinna ukrywać swojego smutku. Byłoby więc dobrze włączyć dzieci w ten proces żalu.

Ból dziecka i jego łagodzenie

Dzieci niezwykle mocno cierpią, jeśli w pierwszych latach życia stracą jednego z rodziców. W związku z tym, umożliwienie im wyrażenia swoich uczuć, czy też rozmawiania na ten temat oraz wysłuchanie tego, jak się czują, jest naprawdę dla nich bardzo ważne. Pomaga to im w utrzymaniu emocji na wodzy oraz ominięcia zgubnego etapu stagnacji bez znajomości sensu czy celu życia.

W takich przypadkach najprawdopodobniej emocje pojawią się na późniejszych etapach życia dziecka. Ponadto wyjdą one z ukrycia znacznie mocniej i z większą intensywnością. Ale w tym momencie będziemy mieli już znacznie mniejszą możliwość pomocy dziecku i bardziej ograniczone pole manewru.

Smutne dziecko

Nie możemy uniknąć tego, co się stało, ale możemy uzyskać więcej siły za każdym ciosem, który na nas spadnie. Będzie to świetna okazja, aby się uczyć czegoś nowego i stać się bardziej odpornym. Będziemy w stanie dojrzewać we własnym tempie.

Uświadomienie sobie, że życie nie obraca przeciwko tobie, ale jest po prostu tym, czym jest – czymś zupełnie losowym i kapryśnym zarazem jest kluczem do przywrócenia sobie równowagi ducha. W końcu dzięki akceptacji, smutek i tęsknota za utraconym rodzicem zamieni się w spokojną nostalgię.

WIĘCEJ DLA CIEBIE