Inspirująca przypowieść o kwiatach bez zapachu

· Lipiec 8, 2018

Przypowieść o kwiatach bez zapachu opowiada historię starego, bardzo mądrego samuraja, którego wszyscy bardzo szanowali. Starzec zawsze organizował spotkania w swoim domu, aby przekazywać jego nauki najmłodszym, którzy słuchali go z wielkim zainteresowaniem i uwagą.

Przypowieść mówi się, że sława o nim rozeszła się po okolicznych regionach i zaczęli przybywać do niego ludzie z różnych miejsc. Stary samuraj mówił głównie o znaczeniu oderwania się i wiedzy o tym, jak wykorzenić egoistyczne emocje.

Wszystko, co przeszkadza Ci w innych, jest tylko projekcją tego, czego nie rozwiązałeś w samym sobie”.

-Budda-

Jego najbardziej wytrwałym uczniem był młody człowiek o imieniu Alino. Chciał nauczyć się od swojego nauczyciela wszystkiego, co możliwe i dlatego codziennie przychodził do jego domu. Przygotowywał także herbatę dla wszystkich i był znany z tego, że był bardzo pomocny. Samuraj miał o nim dobre zdanie ze względu na jego pokorę i zainteresowanie innymi. To on był najważniejszym uczniem w przypowieści o  kwiatach bez zapachu.

Gniew i przypowieść o kwiatach bez aromatu

Pewnego dnia, w środku spotkania, jeden z obecnych rozlał herbatę na ubranie innego uczestnika. Osoba, na którą wylał herbatę nie zawahała się ani sekundy i agresywnie popchnęła tego, który spowodował całe zamieszanie. „W ogóle nie uważasz!”- krzyknął. A potem dodał, że jego ubranie było wykonane z chińskiego jedwabiu i że zostało całkowicie zniszczone.

samuraj nad wodospadem

Stary samuraj pozostał niewzruszeny. Kontynuował, jakby nic się nie stało. Niektórzy z obecnych szeptali cicho między sobą. Wydawało im się czymś niezwykłym, że nauczyciel pozwolił na taką kłótnię we własnym domu. Większość uważała, że powinien był zareagować na arogancję poszkodowanego.

Alino był zdezorientowany. Kiedy spotkanie się skończyło, nie mógł dłużej wytrzymać niepewności i zapytał swojego nauczyciela. „Dlaczego pozwalasz na te niesprawiedliwości, wiedząc, że tylko jedno twoje słowo wystarczyłoby, aby przywołać tego aroganta do porządku? Dlaczego nie wyrzuciłeś go z domu?

Nauczyciel tylko się uśmiechnął.Są pewne kwiaty, które nie mają zapachu i nie powinny być w naszym ogrodzie” – odpowiedział uczniowi. Ten był bardzo zdezorientowany. Nie rozumiał przesłania nauczyciela. Następnie, stary samuraj dodał: „Gniew jest kwiatem bez zapachu, który rośnie tylko w ogrodach, gdzie nie ma wolności”. To była pierwsza lekcja o przypowieści o kwiatach bez zapachu.

Alino poznaje przypowieść o kwiatach bez zapachu

Kilka tygodni po incydencie z herbatą stało się coś, czego nikt się nie spodziewał. Ten sam człowiek wrócił do domu mistrza, ale już od progu okazywał swojego wrogie nastawienie do wszystkich obecnych. Przepychał się przez tłum. Mówił prawie krzycząc, nie zwracając uwagi na to, że nauczyciel nauczał.

rysunek samuraja

Nagle zrobił coś, co zaskoczyło wszystkich. Wstał, podszedł do miejsca, w którym znajdował się nauczyciel i bez słowa splunął mu w twarz. Nauczyciel milczał przez kilka sekund. Wszyscy zaniemówili. Na początku nikt nie zareagował, ale wkrótce dało się usłyszeć gniewny głos tłumu.

Alino był czujny. Wziął jedną z szabli, które znajdowały się w domu. Następnie powiedział do samuraja: „Pozwól mi, panie, dać temu człowiekowi lekcję, na którą zasłużył!” Nauczyciel pozostał niewzruszony i podniósł tylko rękę, by pokazać mu, żeby nic nie robił. Wydawało się, że Alino nadal nie zrozumiał przypowieści o kwiatach bez zapachu.

Nieoczekiwane zakończenie

Nauczyciel poprosił o spokój. Pozostał całkowicie spokojny. Agresor był gotów odpowiedzieć każdemu, kto spróbowałby go zaatakować. Na jego twarzy pojawił się uśmiech zadowolenia, ponieważ rzucił wyzwanie najsławniejszemu człowiekowi w całej okolicy. Nagle stary samuraj przerwał milczenie. Zwracając się do człowieka, który na niego splunął powiedział: „Dziękuję”.

Nikt nie wierzył w to, co usłyszeli. Alino nie wiedział, co myśleć. Dlatego zapytał starca: „Co Ty mówisz, nauczycielu? Jak możesz podziękować temu łotrowi, który po raz drugi przyszedł do twojego domu, aby Cię obrazić? Jak to możliwe, że mu dziękujesz?”

róże

Nauczyciel, spokojnie, zwrócił się do agresora, mówiąc: Twój gest pozwolił mi potwierdzić, że gniew zniknął z mojego serca. Nie mam pojęcia, jak Ci się za to odpłacić. Kwiaty bez zapachu nie urosną już w moim ogrodzie”. Wtedy Alino się zawstydził.

Nauczyciel uczył ich od miesięcy, by nie być zakochanym w sobie. Także, aby uniknąć takich uczuć jak złość. Ludzie, którzy obrażają, są agresywni i krytykują są jak kwiaty bez zapachu. Jedyną rozsądną odpowiedzią jest zignorowanie ich i nie pozwolenie im na zniszczenie naszego wewnętrznego ogrodu. To właśnie jest morał przypowieści o kwiatach bez zapachu.