Niektórzy sąsiedzi są gorsi niż wyrywanie zębów

· Wrzesień 1, 2018

Niektórzy sąsiedzi są gorsi niż wyrywanie zębów. Posiadanie złych sąsiadów to koszmar, którego nikt nie chce. Wraz z rosnącą popularnością mieszkań, apartamentów i innych wspólnych przestrzeni mieszkalnych, problemy sąsiedzkie również wzrastają. I nie jest to mały problem – w kilku przypadkach doprowadziło nawet do morderstwa.

Niektóre sytuacje mają znamiona bezlitosnej wojny. Istnieje wiele możliwych źródeł konfliktu: wspólna ściana porosła grzybem, nieprzyjemnie głośna muzyka, irytujące zwierzęta… Każda drobnostka może doprowadzić do konfrontacji, której nikt nie będzie umiał rozwiązać.

Incydenty nękania między sąsiadami stały się tak częste, że psychologia opracowała nawet dla nich termin – blokowanie. Znaczenie jest podobne do tego określającego znęcanie się – agresja, przymus i brak tolerancji. Niektórzy sąsiedzi bywają najgorszym, co może nas spotkać.

„Nie narzekaj na śnieg na dachu twojego sąsiada, gdy twoje własne wejście do domu jest brudne.”

Konfucjusz

Mężczyzna reagujący na hałas.

Konflikt między sąsiadami

Każda drobnostka może wywołać konflikt między sąsiadami i przekształcić się w coś wielkiego. Zazwyczaj jest to walka o władzę. Obie strony uważają, że mają prawo narzucać swoją wolę drugiej. Nie mają zamiaru iść na kompromis – chcą wygrać bez względu na wszystko.

W wielu mieszkaniach i społecznościach żyjących pod wspólnym dachem ludzie są wścibscy i lubią plotkować. Grupy zachowują się jak małe frakcje. Plotki i obmowy krążą wokół i rozmnażają się. „Ten i ten zawsze pyta o alkohol, kto wie, kim jest.” „Widzę, wiesz kogo, co noc z inną kobietą.” Najwyraźniej mieszkanie we wspólnym budynku daje ludziom prawo do wtrącania się w sprawy innych ludzi.

Wystarczy tylko mały krok, aby przejść od plotki do konfliktu. Często zdarza się, że niektórzy sąsiedzi, nie zgadzając się z sobą nawzajem, oskarżają się o obrażenia, krzywdę lub rabunek. Ostatecznie wspólnym czynnikiem jest zwykle nieufność i podejrzenie. Zapomnij o pomyśle, że sąsiad powinien być gdzieś pomiędzy znajomym a przyjacielem, kimś, od kogo możesz oczekiwać solidarności. Zapomnij o tym, że problemy między sąsiadami można rozwiązać bez deklarowania otwartej wojny.

Niektórzy sąsiedzi a prywatność w przestrzeniach wspólnych

Prawie nikt nie ma takiego szczęścia, by móc wybrać swoich sąsiadów. Przychodzą i odchodzą zupełnie przypadkowo. Oczywiście, większość sąsiadów ma kilka wspólnych cech (życie w tym samym budynku, przynależność do tej samej klasy społecznej, posiadanie podobnych nawyków). Jednak niektórych ludzi nie zadowala przyglądanie się innym z daleka. Ingerują w życie innych i chcą mówić im, jak powinni żyć. A niektórzy po prostu nie będą tolerować sposobu, w jaki żyją inni ludzie.

Uciążliwi sąsiedzi.

Jeśli ktoś puszcza o drugiej nad ranem muzykę na pełen regulator, oczywiście będzie przeszkadzał sąsiadom. Ale nie można zabronić komuś wbijania gwoździa w ścianę, aby powiesić zdjęcie, w środku dnia we własnym domu. Nie ma sposobu, aby zrobić to po cichu, a nawet jeśli jest to denerwujące, to nie jest wystarczająco poważne, aby doprowadzić do wojny. Nie ma też sensu, by nieporozumienie kończyło się otruciem czyjegoś zwierzęcia lub wyrzuceniem śmieci przed czyjeś drzwi.

Choć może się wydawać niewiarygodne, dzieje się tak każdego dnia w wielu miejscach, w których ludzie dzielą wspólną przestrzeń. Nie jest tak jak było wcześniej, kiedy prawie wszyscy mieszkali e własnych domach i nie było tak łatwo przeszkadzać innym. W dzisiejszych czasach nie jest niczym niezwykłym, że domowa kłótnia zyskuje publiczność po drugiej stronie ściany. Wtedy granica między życiem prywatnym a publicznym nie jest już tak oczywista.

Łatwo jest poczuć się tak, jakby wasz dom został zaatakowany przez oczy, uszy i działania innych ludzi. To irytuje. Ale jednocześnie większość z nas chce być w stanie robić to, na co ma ochotę w naszych własnych domach – bez osądzania. Obecnie jest to po prostu trudniejsze, a w niektórych przypadkach całkowicie niemożliwe.

Jest to z pewnością sytuacja, która powoduje tarcia, a to może prowadzić do konfliktu. Zanim jednak Twoja sytuacja zmieni się w piekło, najlepiej będzie spróbować przeprowadzić otwartą i szczerą rozmowę, bo to zmniejszy prawdopodobieństwo zaostrzenia sytuacji. W każdym razie, przed wypowiedzeniem wojny lub przeprowadzką w inne miejsce, zawsze warto spróbować zdusić ewentualny konflikt w zarodku.

Przestrzeń wspólna i sąsiedzi.