Miłość do siebie powiedziała, by przestać Cię kochać

· Lipiec 7, 2017

Kochałam Cię, zanim miłość do samej siebie powiedziała mi: „Nie warto”.

Zdjęłam zasłonę z moich oczu,  zrzuciłam łańcuchy ze swojego serca i wtedy zrozumiałam: nie jesteś miłością mojego życia. Nie byłeś nią nawet przez jeden dzień, nawet przez jedną krótką chwilę. Byłeś po prostu tym, kto zmusił mnie uwierzyć, że jestem niczym. Podczas gdy Jestem Wszystkim.

Tego właśnie nauczyła mnie miłość.

Stwierdzenie, że „nie jesteś tego wart bądź ja jestem mało warta” jest niewątpliwie aktem osobistej rewolucji. To jest akt odwagi i potwierdzenia własnej wartości.

Ale trzeba jednak przyznać, że nie jest tak łatwo osiągnąć tą psychiczną i emocjonalną siłę, mogącej ustawić granicę pomiędzy miłością do siebie a uzależnieniem od kogoś. Między godnością a wyrzeczeniem.

„Miłość do siebie może zranić, ale nigdy nie zabija”

-Henry de Montherlant-

Wszyscy wiedzą, że fraza „miłość do samego siebie” dynamicznie się rozwija. Istnieje wiele książek, podręczników i różnych kursów, które ciągle powtarzają jak mantrę, że „aby stworzyć zdrowy związek musisz najpierw pokochać samego siebie”.

Mając to na uwadze i znając od początku formułę, możemy ją używać w najbardziej pasujący sposób. Własna miłość nie jest rzeczą, ani sztuką utworzoną za pomocą książek. To nie pasywna istota, lecz wprost przeciwnie.

Własna miłość to stan całkowitego przyjęcia siebie, który rośnie poprzez rożne działania, które jednocześnie budują nasze zdrowie fizyczne i emocjonalne. To jest wielkość dynamiczna, która również wyraża nasze wzloty i upadki.

Zachęcamy do zastanowienia się nad tym.

Rysunek tańczącej pary

Nie byłeś tego wart, choć dałem Ci cały mój wszechświat

Astronomowie dostrzegają we wszechświecie pojawienie się zjawisk bardzo podobnych do naszych emocjonalnych stosunków. Prosty przykład: jest mgławica o nazwie Henize 2-428, która, obserwując z teleskopu, wydaje się być fascynującą ze względu na jej wyjątkowe piękno i specyficzną tajemnicę.

Ale w rzeczywistości ta mgławica jest związkiem znikających białych karłów – dwie stare gwiazdy na ostatnim etapie ich życia. Ciekawostką tej pary jest to, że co 4 godziny ich orbity przecinają się. To wygląda jak śmiertelny, lecz niesamowicie piękny taniec, który prędzej czy później skończy się krachem.

My również, w pewnym sensie, gramy w taką grę. Wiemy, że istnieją miłości, które powinny być trochę więcej niż kurzem w pamięci, ale mimo tego żywimy je.

Kręcimy się wokół tej niezdrowej miłości, w tych falach grawitacyjnych, w których nasze poczucie własnej wartości wisi na cienkim włosku i w każdej chwili może zostać uniesione przez wiatr.

Mgławica

Może ta miłość rzeczywiście nie jest tego warta, ale dopóki nie zdamy sobie sprawy, że jesteśmy uzależnieni, nie zrozumiemy tego.

Ale wszystko jedno, tak czy inaczej musimy pamiętać: żaden wszechświat nie może zniszczyć naszej indywidualności, naszej miłości do siebie, naszego wyjątkowego światła tak po prostu.

Przepis na własną miłość

Wyobraź swoją miłość do siebie jako nasz własny szkielet. Wspiera nasze ciało, daje siłę, oparcie, zapewniając poprawne i płynne poruszanie się przez nasze codzienne pasje. Jeżeli zostanie złamany piszczel lub kość udowa, będziemy potrzebowali kul bądź wózka. Będziemy zależni.

Ten wymiar osobisty wymaga wyjątkowego, ogromnego wsparcia. Pomimo tego wiemy, iż to również ma od czasu od czasu swoje wzloty i upadki, może się zużywać i i jego konsekwencją może być ból. Więc warto zawsze trzymać w głowie składniki tego przepisu, aby ten wymiar pozostawał w dobrym stanie.

Kobieta z kwiatkami we włosach

Filary wzmocnienia własnej miłości

Pierwszy to oczywiście spójność osobista

To jest składnik, który dużo osób propaguje i bardzo mało się trzyma, ponieważ wymaga to przede wszystkim odwagi. Spójność osobista oznacza utrzymywanie współzależności między tym co czujemy i co robimy, między myślami, a ich wyrażaniem.

Czasem lepiej jest wyznaczyć co jest na pierwszym miejscu – to, czego potrzebujesz czy to, czego chcesz

Na przykład: może akurat w tej chwili zrywasz z kimś. Samotność oraz gorycz pogrążają Cię w rozpaczy i pilnie potrzebujesz tylko jednej rzeczy – znaleźć kogoś, kto wypełni tą pustkę. Ale… Czy naprawdę uważasz, że w tym momencie jest to naprawdę potrzebne?

Ustawienie granic jest jak najbardziej normalne

Często korzystamy się z określenia „ukryty wróg”. To się odnosi do osób, które żyją wokół nas i udają naszych przyjaciół, ale w rzeczywistości są niebezpieczne. Są wrogami. Zakończenie znajomości z takimi osobami jest niezbędne.

Żyj świadomie. Nie akceptuj kompromisów lub drugiej jakości

Miłość do samego siebie wymaga nieugiętości. Częściowa miłość nie jest warta ani śmiechu w przeciągu dnia, ani łez w nocy. Zarówno jak fraza „kocham Cię pod warunkiem…”

Życie świadome oznacza, że aby być szczęśliwym, należy podejmować decyzje i nie kręcić się chaotycznie wokół ciał niebieskich, co prędzej czy później się skończy krachem i zniknięciem.

Więc nauczmy się błyszczeć, mieć własne światło, silny głos i odważne godne serce, abyśmy mogli przyciągać tych ludzi, których zasługujemy.

Obrazki udostępnione dzięki uprzejmości Chiee Yoshii i Kris Knight