Dobrzy ludzie nie zmieniają się ponieważ myślą sercem

Listopad 8, 2017 w Psychologia 2528 Udostępnione
Dobrzy ludzie? Myśl sercem.

Dobrzy ludzie – im też przytrafiają się złe rzeczy. To dlatego, że przeznaczenie nie jest arbitralne, ślepy świat i egotyzm czasami łączą się z sobą. Jednak szlachetni ludzie nigdy nie wyrzekają się swoich korzeni mimo oszustw, ponieważ ci, którzy myślą sercem nie znają pojęć takich jak chowanie do kogoś urazy czy chłodnego rozumowania.

Wszyscy znamy osoby, które pasują do tego profilu. Co więcej, za każdym razem, gdy widzimy akt szlachetnego, bezinteresownego altruizmu czy bohaterstwa, większość z nas czuje się zainspirowana, a nawet ponownie zjednoczona ze światem. Coś takiego zdarzyło się zaledwie kilka miesięcy temu, w trakcie strasznego ataku 22 marca w samym sercu Londynu. Coś, co przekonało wszystkich, że na świecie istnieją dobrzy ludzie.

„Jeden gram dobroci jest wart więcej niż tona inteligencji”.

-Alejandro Jodorowsky-

Tobias Ellwood, podsekretarz w Ministerstwie Stosunków Zewnętrznych, nie wahał się opuścić brytyjskiego Parlamentu, pomimo, że wszyscy radzili mu by tego nie robił. Chciał pomóc. Przez kilka minut robił co tylko mógł, aby uratować życie rannego policjanta, przeprowadzając reanimację, dopóki nie przybył helikopter. Nie udało się. Jego gest wyrażający bezradność i desperację, iż nie jest w stanie uratować człowieka, ujrzał cały świat.

Wszyscy jesteśmy w stanie zrozumieć jego ból. Następnego dnia wszystkie partie polityczne chwaliły jego zdolność reagowania w obliczu tragedii i determinacji, która wykraczała daleko poza strach, alarm lub niezdecydowanie, co umożliwiło mu działanie z poświeceniem kogoś, kto chce pomóc, kto ponad siebie stawia dobro innych.

Dziewczyna i kolorowe kwiaty.

Co jest lepsze? Czuć się dobrze czy zrobić coś dobrze?

To pytanie brzmi trochę dziwnie: co może być lepsze? Inwestowanie we własne dobre samopoczucie lub postawienie na pierwszym miejscu dobra obcej osoby? Być może wielu naszych czytelników powie sobie, że odpowiedź jest prosta, ponieważ coś tak prostego, jak robienie dobrych rzeczy zapewni nam spokój i osobistą satysfakcję.

Jednak taki wniosek nie jest już czymś oczywistym dla ekspertów. W rzeczywistości taki sposób myślenia zaintrygował wielu specjalistów związanych z behawioryzmem.

Co mówią badania

Naukowcy z UCLA (Uniwersytet Kalifornijski) przeprowadzili interesujące badanie, kiedy w życiu człowieka istnieją dwa główne cele a każdy z nich ma biologiczne konsekwencje.

Oto fakty:

  • Po pierwsze, są ludzie, którzy charakteryzują się dążeniem do hedonicznego dobrobytu. To znaczy rodzaju szczęścia, który wywodzi się wyłącznie z samozadowolenia, z istoty poszukiwania własnego dobrego samopoczucia.
  • Z drugiej strony zidentyfikowano również to, co określono jako eudajmonistyczny dobrobyt. Mówimy o innym celu, znacznie głębszym i bardziej podniosłym, gdzie staramy się rozwijać jako ludzie, aby dać innym to co w nas najlepsze.

Kolorowe kwiaty i dziewczyna ukryta za nimi.

Dobrzy ludzie – wnioski

W badaniu odkryto, że osoby o wyraźnym usposobieniu eudajmonistyczny (osoby, które umieściły innych ponad własnymi priorytetami) miały silniejszy układ odpornościowy. Udowodniono, że rzadziej doświadczały stanów zapalnych różnego rodzaju i miały większą liczbę przeciwciał, co jest synonimem silniejszego układu immunologicznego.

Ponadto na poziomie psychologicznym ich profil wykazał, że mają silne przekonania. Nieważne, ile razy życie dało im kopniaka, ile razy ich oszukano i ile strat ponieśli. Nadal myśleli sercem, traktowali priorytetowo innych i ufali w ludzką szlachetność.

Z drugiej strony osoby o hedonicznym usposobieniu wykazały niższą liczbę przeciwciał, słabszy system odpornościowy i bardziej niestabilną osobowość, zmienną i nieprzewidywalną.

Mimo wszystko, myślenie i działanie sercem jest warte wysiłku i szczęścia

Jest bardzo prawdopodobne, że wielu z nas przechodziło przez etap w którym nasza żywotna siła była czysto hedoniczna. Zamiast patrzeć na to jako na egoistyczne zachowanie, rozumieliśmy je jako kolejną szansę na osobisty rozwój. Czasami jesteśmy tylko odkrywcami. Chcielibyśmy eksperymentować, korzystać z życia, wdychać je, znajdować w nim same przyjemności i spożywać w dużych kawałkach.

„Jedynym symbolem przewagi nad innymi, jaki znam, jest bycie dobrym”.

-Beethoven

Jednak stopniowo wspinamy się na piramidę własnych potrzeb, dopóki nie zrozumiemy, że wszyscy jesteśmy z sobą połączeni przy pomocy wspaniałej i złożonej sieci, gdzie nasze zachowania powracają do innych.

Czynienie dobra, działanie wynikające z potrzeby serca przyczynia się do harmonii w ogólnym chaosie. Jest niczym światełko w obliczu katastrofy. Tak właśnie postąpił parlamentarzysta Tobias Ellwood, starając się ratować życie Keitha Palmera, policjanta, który został dźgnięty nożem przez terrorystę.

Przytulająca się para.

Niezależnie od tego, czy wierzymy w to, czy nie, bycie dobrym człowiekiem nie oznacza, że ​​musimy być bohaterami, nie wymaga od nas, abyśmy podejmowali ryzyko dla innych, ani też nie wymaga od nas, abyśmy próbowali ocalić ludzkość. Dobrzy ludzie są takimi na co dzień, dyskretni ale roztaczający blask cisi ale szczęśliwi pokorni, ale mimo to wielcy, tak jak ich serce.

Pozwólmy sobie na dobroć i szacunek w naszych codziennych czynnościach, skupmy się na małych sprawach. W ten sposób, kiedy nadejdzie okazja do wprowadzenia dużych zmian, spokój i opanowanie nam pomogą.

Znajdują się na horyzoncie codziennego wysiłku, w którym eudajmonistyczny dobrobyt mieści się znacznie wyżej prostego hedonizmu i gdzie możemy być źródłem inspiracji, która jest zaraźliwa dla świata.

WIĘCEJ DLA CIEBIE