Bar – film prezentujący w pełnej postaci absurdalność ludzkiej natury

Lipiec 29, 2019

Bar to film pełen absurdalnych i szalonych wydarzeń. Pokazuje, jak ludzie zachowują się w ekstremalnych sytuacjach. Nie będzie przesadą, jeśli powiemy, że film ten ujawnia absurdalność ludzkiej natury.

Dwa ostatnie filmy reżysera Bilbao, Álexa de la Iglesia, miały swoją premierę w tym samym czasie. Premiera filmów „Bar” i „Perfect Strangers” odbyła się w 2017 r., Niemniej te dwa tytuły wywarły zupełnie inne wrażenie na publiczności.

Podczas gdy ten pierwszy przyniósł skromny zysk, ten drugi stał się najbardziej dochodowym filmem reżysera. Być może fabuła remake’u Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie była o wiele bardziej atrakcyjna dla publiczności niż Bar, który jest o wiele bardziej osobliwym filmem.

Ciąg szalonych wydarzeń jest fascynujący przez większość czasu, ale w pewnym momencie zaczyna dosadnie ukazywać absurdalność ludzkiej natury.

Osobiście uważam, że Bar to przyjemny, zabawny film z dość atrakcyjną fabułą. Jednak dla niektórych osób może być męczący. Jest to film, który nie doczekał się wyjątkowych oklasków w porównaniu do innych filmów tego reżysera.

Fabuła filmu Bar

Normalny poranek, grupa ludzi w Madrycie je śniadanie w barze. Niektórzy klienci się znają, podczas gdy inni są tam po raz pierwszy. Nagle zwykła codzienność zostaje przerwana przez tragedię: ktoś zostaje postrzelony i zabity przed barem. Typowy miejski chaos milknie, miasto wydaje się opuszczone, a wspomniana grupa osób zostaje uwięziona w barze.

Bar ma interesującą fabułę i dobrze prezentuje postacie, jakby były odbiciem społeczeństwa. De la Iglesia zdołał uchwycić prawdę kryjącą się za maską, naturę, którą skrywamy za rolami, które odgrywamy w społeczeństwie.

Bar: nie-miejsce

Bar, który widzimy w filmie, nie różni się od innych barów. Nie ma w nim nic specjalnego. To lokalny bar, w którym ludzie z okolicy codziennie jedzą śniadanie. Są tu też ludzie, którzy, jak Elena, już nigdy tam nie wrócą. W tej znanej, ograniczonej przestrzeni bohaterowie sprawiają, że film ożywa, ukazując absurdalność ludzkiej natury.

Marc Augé jest francuskim antropologiem, któremu przypisuje się przedstawienie terminu „nie-miejsce”. Ale czym właściwie jest nie-miejsce? To tymczasowa ścieżka, miejsce, w którym tożsamość się nie manifestuje.

Film Bar - uwięzieni ludzie

Augé określa autostrady, pokoje hotelowe, samoloty itp. jako nie-miejsca. Są to miejsca, w których ludzie przebywają przez krótki czas, miejsca, w których prawie nie wchodzimy w interakcje z innymi, ani nie budujemy żadnych znaczących relacji.

Nie-miejsce jest przeciwieństwem miejsca antropologicznego, miejsca, w którym przebywa tożsamość. Nie-miejsca są przejściowe. Są przestrzeniami, które nękają współczesne społeczeństwo. To, czy dana przestrzeń jest nie-miejscem, jest subiektywne. To zależy od tego, co to miejsce oznacza dla konkretnej osoby.

Klienci baru

Ten bar nie jest miejscem w mieście, które nigdy nie zasypia. Dla wielu jest to również schronienie, w którym mogą zachować anonimowość. W barze spotykamy Elenę. Jest młodą kobietą, która weszła do baru, żeby naładować swój telefon. Potem jest Trini, klientka, który przychodzi codziennie, aby grać na automacie.

Elena i Trini nie są jedynymi postaciami, które zostają uwięzione w tej małej przestrzeni. Z baru nie może wydostać się aż osiem postaci. Álex de la Iglesia pokazał swój talent do przedstawiania klaustrofobii w poprzednich filmach. Ten reżyser często łapie ludzi w miejscach, w których spotykają się z ekstremalnymi sytuacjami. Na przykład tak samo było w filmach Kamienica w Madrycie lub Ta noc jest moja.

Grupa ludzi, która zdradza absurdalność ludzkiej natury

Bar to doskonała reprezentacja współczesnej Hiszpanii. Wspomniane osiem osób uwięzionych w barze bardzo różni się od siebie. Spotykamy tam między innymi osobę bezdomną; młodą, ale bardzo niepewną kobietę; kobietę w średnim wieku, o normalnym wyglądzie i uzależnieniem od hazardu; młodego hipstera; byłego policjanta, który został zwolniony z policji z powodu alkoholizm.

Gdy sytuacja staje się coraz bardziej rozpaczliwa, postacie pokazują swoje prawdziwe oblicza. Hiszpański filozof Eugenio Trías mówił o tych kwestiach w swojej pracy Filozofia i karnawał.

Film Bar - zdziwione postacie

Według Tríasa ludzie działają zgodnie z konwencjami, rolami, które nałożyło na nich samo społeczeństwo. Ale każdy człowiek ma wiele ról i nie zachowuje się tak samo we wszystkich sytuacjach. Nie projektuje tego samego obrazu przez cały czas.

To jest to, co najbardziej doceniamy w filmie Bar. Na przykład widzimy, że Elena nie zachowuje się tak samo, wchodząc do barku, jak wtedy gdy rozmawia ze swoim przyjacielem przez telefon. Podobnie wszystkie postacie mają pewną dwoistość: obraz, który projektują i tajemnice, które ukrywają przed innymi.

Maski znikają

Ten zamaskowany taniec jest odbiciem naszego świata, barów, które odwiedzamy codziennie, a także współczesnych miast, w których osobowości mnożą się niezwykle szybko.

Co ciekawe, postać, której tożsamość pozostaje najbardziej stabilna, to Izrael, bezdomny. Przede wszystkim wydaje się, że Izrael nie należy do tego samego świata, co reszta. To człowiek, który doświadczył wielu problemów, a jednak nigdy nie próbuje nas oszukać.

Gdy sytuacja staje się rozpaczliwa, każda z postaci zaczyna walczyć o swoje przetrwanie. Pośrodku tego przeważa filozofia „każdy dla siebie”, a wszystkie społeczne maski znikają.

Odzwierciedla to hipokryzję otaczającą nasz świat, ukazując absurdalność ludzkiej natury. Jednak Izrael nie zdejmuje maski, a przynajmniej robi to w mniejszym stopniu. Czemu? Po prostu dlatego, że jako bezdomny nie stara się nikogo zadowolić. Nigdy nie próbuje przedstawić innego obrazu tego, kim jest.

Końcowe przemyślenia

Czy wykluczamy najbardziej autentycznych spośród nas? Izrael jest już w rozpaczliwej sytuacji, walcząc każdego dnia o swoje przetrwanie. Społeczeństwo uważa go za wyrzutka, w konsekwencji Izrael nie nosi maski.

Pomiędzy eschatologią, komiksem i tragizmem Bar sprawia, że widzimy zachowanie ludzi w najbardziej surowej postaci. Dokładnie widzimy absurdalność ludzkiej natury.

Bar przedstawia sytuację, w której przeżycie ma wyższy priorytet niż moralność i normy społeczne. Kiedy bohaterowie zdejmują maski, widzimy ich najgorsze oblicza.

Pokonajcie swoje żądze, moi drodzy, a podbijecie ludzką naturę”.

-Charles Dickens-

  • Augé, M., (2009): Los no lugares: espacios del anonimato. Antropología sobre modernidad. Barcelona, Gedisa.
  • Trías, E. (1984): Filosofía y Carnaval y otros textos afines. Barcelona, Anagrama.