Zaburzenia lękowe – potwór, który chce mnie spotkać

· Listopad 19, 2017

Zaburzenia lękowe. Istnieje pewien potwór, który nieustannie dąży do tego, aby mnie zobaczyć. Kiedy się zbliża, zmienia się wszystko. Zmienia się forma i pozycja mojego ciała. Jednego razu chce mnie zadławić, innym razem dotyka mojego układu nerwowego, a kiedy indziej mnie paraliżuje. Potworem tym są zaburzenia lękowe.

Czujność była bardzo ważna dla przeżycia naszego gatunku. Jednakże kiedy ta czujność łączy się z napięciem i szczególną uwagą, a ponadto staje się chroniczna, mamy już do czynienia ze stałym zamartwianiem się z powodu wszystkiego dookoła.

Zaburzenia lękowe wbijają nas w stan, w którym jesteśmy świadomi dosłownie wszystkiego, co się wokół nas dzieje. Nie jest to jednak normalne, ponieważ uwaga ta przybiera zbyt duże natężenie i często jest zniekształcona. Przestajemy odróżniać to, co rzeczywiście mogłoby być niepokojące, od tego, co pozostaje zupełnie niegroźne. Co więcej wszystko gromadzi się w mózgu, który działa na pełnych obrotach.

Niestety rezultatem tego działania jest dalsze zatroskanie o wszystko dookoła. Staje się potworem, który zupełnie nas dominuje. Nie potrafimy w żaden sposób opanować tej energii, którą nasz mózg wtedy dysponuje. Niestety jego zaburzone działanie skutkuje na naszą niekorzyść, zamienia się w słabość.

Zaburzenia lękowe – skąd się biorą?

Kiedy zaburzenia lękowe przybierają formę chroniczną i lęk stale się napędza, to mamy do czynienia z uogólnionymi zaburzeniami lękowymi. Aby można było jednoznacznie stwierdzić wspomniane zaburzenia lękowe, muszą występować co najmniej 6 miesięcy i obejmować co najmniej trzy symptomy takie jak niepokój, poirytowanie, szybkie męczenie się, trudności z koncentracją, napięcie mięśniowe i problemy ze snem.

Niepokój łączy w sobie wiele symptomów związanych z depresją. Oba zaburzenia prezentują bardzo negatywny wpływ na cierpiącą osobę. Jednakże depresja charakteryzuje się bardziej smutkiem, natomiast niepokój ze względu na nieustanną nadmierną aktywność fizjologiczną niepewnością i udręczeniem. Jakakolwiek zmiana w codziennej rutynie zajęć staje się przyczyną powrotu potwora jakim są zaburzenia lękowe.

Dziewczyna - zaburzenia lękowe

Podstawowym objawem jest stałe zamartwianie się o codzienne aspekty życia. Zaburzenia lękowe nie wydają się mieć jakiegoś silnego komponentu genetycznego, choć wydaje się mieć charakter chroniczny, który zaostrza się pod wpływem stresu i waha się w ciągu całego życia. Podstawowym objawem jest stałe zamartwianie się o codzienne aspekty życia. Zaburzenia stają się rozpoznawalne w wieku około 20 lat, ale ze względu na inne symptomy wynikające z depresji, mogą być trudne do wykrycia.

Zaburzenie o wiele częściej występuje u kobiet, niż u mężczyzn, jak w przypadku większości zaburzeń emocjonalnych wieku dorosłego. Objawy dotykają trzech obszarów: poznawczego, motorycznego i emocjonalnego.

Potwór znany do perfekcji

Wiele osób zn na wylot objawy, które powodują zaburzenia lękowe. Dzieje się tak dlatego, że atakuje w szczególności osoby, które charakteryzują się wysoką świadomością tego, co się z nimi dzieje. Choć mają taką wiedzę, niestety nie mogą same sobie poradzić z problemem. Doskonale wiedzą w jaki sposób owładnie ich i sparaliżuje kolejny stan lękowy.

Wiemy o nich wiele, ale zaburzeń tych nie da się leczyć w stabilny i skuteczny sposób. Podstawowym sposobem leczenia pozostaje terapia poznawcza, jak na przykład Dugasa i Ladouceura (zaktualizowana w roku 2007), Borkoveca i Pinkusa (2002) czy Browna i Barlowa (1993).

Czasem dla zapewnienia lepszego rezultatu stosuje się środki farmakologiczne, ale uwaga: zaburzenia lękowe rozciągnięte w czasie nigdy nie powinny być leczone środkami uspokajającymi. Powinno się stosować jeden z antydepresantów (selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny).

Niepokój

Choć większość pacjentów doskonale rozpoznaje występujące u nich objawy, to właśnie terapia pomoże im stać się naukowcami, którzy będą zdolni zająć się problemem i odnaleźć to, co koi ich emocje rozwiązując problem. W tym celu psycholog powinien umiejętnie dobierać stosowane praktyki.

Dobrym pomysłem jest zlecenie pacjentowi formowanie pytań dotyczących jego egzystencji i wartości życiowych. Czasem bowiem trzeba zadać pytania temu światu, który zdaje się dokarmiać opisywanego potwora. Czasem warto ubrać problem w formę opowiadania, by to co jest chaosem mogło przybrać uporządkowaną formę.

Co jesteś winien światu? Czego chce od Ciebie potwór?

Przypomnij sobie dzieciństwo. Szczęście, jakie towarzyszyło możliwości skakania, biegania i braku potrzeby tłumaczenia komukolwiek czegokolwiek. Nie było wtedy czasu na zamartwianie się, ponieważ nie liczył się żaden inny czas, jak ten, który przeżywałaś osobiście. Szybko jednak pojawiły się żądania otaczającego Cię świata.

Poczułaś, że ukrywanie tego, co mogłoby się nie spodobać otoczeniu stało się ważniejsze, niż prawdziwa rzeczywistość. Żądania stały się ważniejsze, niż dziecięca wolność, szczęście i spontaniczność. Nikt jednak nie był na tyle dobry, by powiedzieć Ci, że nie można kontrolować wszystkiego.

Dziewczyna

Nikt nie nauczył Cię, że nie powinnaś przerywać cieszenia się dziecięcą niewinnością na rzecz tworzenia rzeczywistości pełnej obowiązków i odpowiedzialności. Nikt nie wspomniał różnicy między obowiązkami i prawami, takimi jak prawo do odczuwania szczęścia bez zbędnego poczucia winy.

Znając już taktykę tego potwora, zacznij wymagać więcej od niego i mniej od siebie. Zapytaj: Co Ci jestem winna wielki świecie, że wysyłasz do mnie tego potwora? Być może zrozumiesz, że niezależnie od tego ile żąda świat, nie możemy dać wiele. Nawet nie jesteśmy zdolni cieszyć się z faktu, że na nim żyjemy.

Przestań więc spełniać odwieczne żądania. Zacznij korzystać z własnych praw. Pozwól sobie na nowo pobrudzić się, bez zamartwiania się czy świat się z tego powodu obrazi. Pozdrów potwora i choć czasem zdaje się powracać na siłę i pokaż mu czynami, że nie jesteś w stanie oddać mu samej siebie.