Szczęścia nie da się ukraść – ale czy na pewno?

· Maj 25, 2017

Nie da się ukryć, że każdy z nas w swoim życiu zastanawia się, która to droga prowadzi do prawdziwego szczęścia. Kiedy już je osiągniemy, zdarza się, że zaczynamy wierzyć w to, że prawdziwego szczęścia przecież nie da się ukraść. Ale czy to prawda? Nic bardziej mylnego!

Już na etapie poszukiwań szczęścia wielokrotnie zdarza nam się je gubić. Robimy coś, co wierzymy, że jest niezbędne do osiągnięcia celu, ale tylko nas to od niego oddala. Poznaj więc pięciu złodziei, którzy nie chcą ukraść niczego innego, oprócz Twojego szczęścia. Nie szukaj go więc tam, gdzie nie można go znaleźć.

Złodzieje szczęścia – podążanie za stadem

Jako jednostki socjalnie przysposobione, chcemy czuć się połączeni z innymi ludźmi, odczuwać pewne interakcje. To czyni nas ludźmi i sprawia, że odczuwamy też wdzięczność za możliwość przynależenia do określonej grupy.

Przeczytaj również podobny artykuł: Prawdziwe szczęście – odrzuć błędne założenia

Jednak czasem przynależność do jakiejś grupy zaczyna być celem samym w sobie. I tu pojawia się już zagrożenie. Wielu młodych robi różne rzeczy, czasem przestępując prawo, byle tylko zaimponować grupie i zdobyć akceptację. Brak tu czynnika analizy i oceny danego postępowania. Dlaczego chcesz to zrobić? Bo wszyscy tak robią…

„Uczucie szczęścia nie można wytworzyć. Jest ono efektem Twoich własnych działań”

-Dalai Lama-

Naga kobieta

Przeczytaj również podobny artykuł: Szczęście: 6 pytań, które pomogą Ci je osiągnąć

Wiele osób uważa, że musi się podporządkować, bo w przeciwnym razie nie zostaną zaakceptowane. Ten brak poczucia bezpieczeństwa sprawia, że są gotowe poświęcić swoje własne wartości, pragnienia i pomysły wierząc, że akceptacja przez grupę przyda im poszukiwanego szczęścia.

„Wolny wybór panów nie znosi ani panów, ani niewolników. Wybrać dowolnie między wieloma dobrymi możliwościami nie oznacza wolności, jeżeli wszyskie te dobra i możliwości pozostają pod kontrolą społeczności przeważając nad cudzym życiem naznaczonym wysiłkiem i strachem.”

-Herbert Marcuse-

Podporządkowanie władzy

Słuchanie rad innych ludzi jest jak najbardziej na miejscu. Jednak ślepe podporządkowanie i traktowanie na poważnie wszystkiego, co mówią inni jest poważnym błędem.

Jeżeli od dziecka byliśmy nauczeni zawsze ślepo wierzyć osobie sprawującej władzę istnieje duże ryzyko, że wyrośliśmy na dorosłych, którzy niczego nie kwestionują, którzy boją się podejmować własnych dojrzałych decyzji. Wolimy oddalać od siebie odpowiedzialność, a podejmowanie decyzji zostawiamy innym.

Przeczytaj również podobny artykuł: Szczęście – 10 prostych sposobów, aby je osiągnąć!

Osoba taka zamiast zaufać swemu sercu i tworzyć własną drogę, pozwala na to, by ich drogę wytyczali inni. Taki sposób działania skazuje na osiągnięcie co najwyżej tego, co uszczęśliwiłoby większość. Nie zapewnia to jednak szczęścia na poziomie danej jednostki.

Stąpając po takiej ścieżce nie dajesz sobie możliwości negowania, rozwijania krytyki i stopniowego poznawania samego siebie. A wiedz, że tylko taka droga pozwoli Ci odkryć własne potrzeby i określić czego konkretnie potrzeba Ci do szczęścia.

„Nic tak nie wysławia autorytetu, jak cisza”

-Augusto Roa Bastos-

Spełnianie oczekiwań innych osób

Jeżeli zajmujesz się spełnianiu oczekiwań osób, które Cię otaczają i żyjesz według ich norm, to ciężko pracujesz na to, by uszczęśliwić właśnie ich, ale na pewno nie siebie. Nigdy nie mów: „nie miałem wyboru”. Jesteś wolnym człowiekiem, który zawsze ma wybór.

Przeczytaj również podobny artykuł: Żyj świadomie – nie spełniaj narzuconych Ci oczekiwań

Kciuki w górę i w dół

Choć inne osoby mogą deklarować, że robią coś dla Twojego dobra, to w rzeczywistości dążą do spełnienia swoich osobistych pragnień. Jeżeli więc cudze oczekiwania stają w sprzeczności z Twoim prawem wyboru, nie pozwól na to. Kto Cię manipuluje, w rzeczywistości boi się, że przestaniesz spełniać jego zachcianki.

Sytuacje, które mają Cię rozproszyć

Nie da się ukryć, że wychowywaliśmy się w kulturze pełnej rozpraszaczy. Wiecznie zajęci robieniem czegoś, co nie zawsze służy naszemu dobru, ale wymaga ciągłej uwagi. Stałe rozproszeni naszego umysłu może czasem prowadzić do pomyłek i ogólnego niepokoju umysłowego.

Przeczytaj również podobny artykuł: Czy kreatywność i roztargnienie mają ze sobą związek?

W takich okolicznościach naprawdę nie jest łatwo znaleźć prawdziwy cel, a jeszcze trudniej odnaleźć drogę do jego osiągnięcia. To prawda, wszelkiego rodzaju czynniki rozpraszające sprawiają, że na co dzień odczuwamy brak prawdziwego wewnętrznego spokoju. Nie możemy w spokoju obrać jakiegoś kierunku.

Bardzo ważnym elementem jest to, abyś nauczył się odkładać na bok wszystkie te czynniki rozpraszające. Dzięki temu będziesz mógł w pełni się skupić na tym, co jest naprawdę ważne. Teraz dopiero będziesz mógł wyznaczyć swoją drogę do szczęścia, zastanowić się nad tym co mógłbyś zmienić.

Perfekcjonizm jest złodziejem szczęścia

Inny sposób postępowania, który z pewnością nie pozwoli Ci osiągnąć prawdziwego szczęścia to dążenie do perfekcjonizmu. Nikt z nas nie ma perfekcyjnego życia i nie będzie go miał. Dlaczego tak mówimy? Ponieważ życie jest ciągłą wędrówką, w ciągu której stale się czegoś uczymy.

Przeczytaj również podobny artykuł: Bardziej ludzka, mniej doskonała, szczęśliwsza…

Jeżeli w trakcie tej życiowej podróży skupisz się na tym, by perfekcyjnie stawiać każdy krok, nie będziesz mógł skorzystać z tego, co ma do zaoferowania sama podróż. Każdy popełniony błąd będzie stale odbierał Ci radość. A tak się składa, że błędy będziemy popełniać przez całe życie.

Twarz - brak szczęścia

Przeczytaj również podobny artykuł: Syndrom szczęśliwego niewolnika – co to takiego?

Jeśli zatem perfekcjonizm jest Twoim słabym punktem, to pamiętaj o tym, że nie da się znaleźć szczęścia tam, gdzie po prostu go nie ma. Perfekcjonistom towarzyszy zazwyczaj stres, chęć kontrolowania innych, rozczarowania, wstyd i nienawiść do samego siebie. Nie ma to nic wspólnego z prawdziwym szczęściem.

„Kiedy ktoś wymaga od siebie robienia wszystkiego w sposób perfekcyjny, powstaje uczucie niepokoju, które potęguje się z powodu strachu przed niedopisaniem. Powinniśmy odpuścić sobie ambicję prowadzącą do perfekcjonizmu  i zrozumieć, że jesteśmy omylni, popełniamy błędy i w rzeczy samej możemy się takimi zaakceptować.”

-Albert Ellis-