Śmiech może być tym, co myli drugiego człowieka

· Kwiecień 9, 2017

W swoim dziele zatytułowanym „Nastolatek” Fiodor Dostojewski instruował, że jeśli chcemy poznać kogoś dogłębnie, powinniśmy zwrócić uwagę na jego śmiech. Dlaczego? Otóż zarówno śmiech, jak i ręce i stopy są najbardziej charakterystyczne dla danej osoby.

Pewnego dnia ktoś może wybuchnąć śmiechem. Wtedy będziesz miał okazję przyjrzeć się sposobowi, w jaki się uśmiecha. Śmiech może być bowiem zaraźliwy, naturalny, szczery lub najprościej mówiąc wyliczony i oszukańczy.

Niektórzy śmieją się spontanicznie, co jest wynikiem przeżywanych w danej chwili emocji. Inni natomiast używają uśmiechu jedynie jako narzędzia. Śmieją się tylko dlatego, że wymaga tego sytuacja, dla udobruchania innej osoby. Jednak taki śmiech nie ma nic wspólnego z tym, co dana osoba czuje we własnym wnętrzu.

Nie rozumiem nic poza tym, że: uśmiech to najpewniejszy dowód na to jaka jest cudza dusza. Spojrzenie na dziecko; dzieci potrafią śmiać się wręcz perfekcyjnie, dlatego właśnie zdają się być irytujące. Dziecko, które płacze, staje się dla mnie tym znienawidzonym, ale to, które się uśmiecha staje się promykiem raju; objawieniem przyszłości, w której człowiek zacznie wreszcie być tak szczery, jak dziecko

-Fiodor Dostojewski-

Jeśli chodzi o naszą emocjonalną szczerość, osiągamy ją dzięki uśmiechowi. Ta emocjonalna szczerość może być bardzo intensywna, ale może też być mniej zauważalna. Uśmiech stanowi swoiste logo danej osoby – zarówno osobiste, jak i psychologiczne.

Przeczytaj również podobny artykuł: Uśmiech – najkrótsza droga do szczęścia

Uśmiech może być niezwykle silny w swej mocy. Wypróbuj go. Uśmiechaj się i wprowadzaj ludzi w zakłopotanie. Być może poczują się tak wdzięczni za Twój uśmiech, że odpowiedzą swoim własnym – szczerym, prosto z głębi duszy – jak dzieci.

Śmiech – nasz emocjonalny sprzymierzeniec

Czasem, kiedy wewnętrznie czujemy się zupełnie zranieni i przez całe dnie się nie uśmiechamy, warto przymusić się do śmiechu. Jednak wcale nie dla uzyskania fałszywego efektu. Raczej dla sprowokowania tego, co potrzeba, by uśmiech znów zagościł na Twojej twarzy.

Przeczytaj również podobny artykuł: Piękno to kwestia nastawienia wobec życia

Uśmiechać się wtedy, kiedy czujemy się smutni, zmęczeni i pozbawieni motywacji, stanowi to prawdziwe wyzwanie dla naszego wewnętrznego stanu. W ten sposób wymuszamy na sobie lepsze samopoczucie, które pozwoli się nam wywiązać z tego, co jeszcze przed nami.

To rodzaj samospełnienia – zaraźliwy i tchnący nadzieją. To sygnał płynący od zewnątrz, mówiący naszemu wnętrzu, że chcemy utrzymywać się na nogach, niezależnie od naszych wewnętrznych uczuć.

Uśmiech - dziewczyna

Nie chodzi o to, żeby się oszukiwać, ale raczej o to, aby wyświadczyć przysługę samemu sobie. Zerwij z negatywnymi szablonami beznadziei i złego samopoczucia, które napływają z Twojego własnego wnętrza. Wcale nie musisz ich przestrzegać.

Przeczytaj również podobny artykuł: Żyjesz czy tylko wegetujesz? Decyzja należy do Ciebie!

Wymuszenie uśmiechu na twarzy pozwoli Ci być silniejszym, uruchomić pozytywny sposób myślenia. Przyjmij to jako wyzwanie: uśmiechaj się przez chwilę, a uśmiech ten zademonstruj innym ludziom. Zrób tak nawet, jeśli nie śmiałeś się już od wielu dni. Przywołaj chęci tym, co robisz.

Uśmiechaj się, by zerwać z niemocą

Najczęściej wierzymy w to, że powinniśmy być lojalni względem tego, co czujemy wewnątrz. Jednak nie do końca jesteśmy zobowiązani tak właśnie czynić. Takie działanie może być jednak negatywne w skutkach zarówno dla nas, jak i dla osób z naszego otoczenia.

Przeczytaj również podobny artykuł: Leczenie depresji – nowa teoria według Aarona Beck’a

Pozostawanie wiernym temu, co odczuwasz wewnątrz oznacza bowiem, że chcesz być niewolnikiem swoich emocji, swojego nastawienia. 

Ponadto może się okazać zupełnie sprzeczne. Otóż podążając za złym samopoczuciem możesz stwierdzić: „Ponieważ nie czuję się dziś najlepiej, pozwolę sobie na luksus pozostawania w złym humorze. Nic nie mogę z tym zrobić. Inni będą musieli sobie z tym jakoś poradzić, bo jestem smutny, zestresowany i tak już jest”.

Podążając za tymi podpowiedziami wnętrza w rzeczywistości nie stajesz się bardziej wolny. Wręcz przeciwnie, jedynie ślepo spełniasz to, co wypływa z Twojego wnętrza. Jesteś niczym uwięziony w pudle bez wyjścia. Owo wyjście musisz stworzyć sobie sam. Jak? – zapytasz. Stosując szczery uśmiech. Uśmiechaj się do swego odbicia w lustrze, do ludzi.

Przeczytaj również podobny artykuł: Antydepresyjny umysł – o co w nim chodzi?

Śmiech

To samoistne zaprzeczenie, które na dłuższą metę przyniesie pozytywne korzyści. Zrywasz z tym, co wyraża Twoja twarz i rzucasz wyzwanie własnej duszy. Poprzez śmiech pokazujesz, że wstanie lewą nogą nie oznacza jeszcze, że cały dzień jest spisany na straty. Pokazujesz swojemu wnętrzu, że może być inaczej.

Przeczytaj również podobny artykuł: Największy smutek jest wtedy, gdy nikt nie widzi

Tak więc uczyń śmiech nową odsłoną Twej duszy. Niech Ci, którzy zawsze widzą Cię smutnego odnajdą na Twojej twarzy śmiech. Oszukaj samego siebie i rzuć wyzwanie własnej duszy. Śmiej się nawet, jeśli początkowo odczuwasz wstyd, jeśli nie masz idealnego uzębienia, jeśli nadal odczuwasz smutek i brak chęci.

Śmiech uczyń swoim sprzymierzeńcem. Zrób przysługę całemu światu i uśmiechaj się. Niech Twój śmiech wprawia Cię w dobry humor, w lepsze nastawienie, a kiedy poczujesz się gotowy, nie bój się wybuchnąć śmiechem z głębi duszy. Radość jest spontaniczna, ale śmiech stanowi stymulację tego, co dobre!