Seksualny chaos – wielka plaga czasów nowoczesnych

· Październik 23, 2017

Seksualność jest jednym z najważniejszych aspektów naszego życia. Żyjąc jednak w nowoczesnych czasach, coraz częściej czujemy się zmuszeni do używania terminu, jakim jest seksualny chaos. Dlaczego tak mówimy? Czym w rzeczywistości jest powszechnie dostrzegany seksualny chaos?

W ciągu całej historii seksualność przechodziła chyba wszystkie możliwe oceny. Była zakazana, karana, uwalniana, krytykowana, a nawet manipulowana. W dzisiejszych czasach mamy do czynienia z hiperseksualizmem połączonym z wszechobecną hipokryzją. Wszyscy mówią o seksie, ale statystyki wskazują, że w społeczeństwie króluje pod tym względem frustracja i brak spełnienia.

Istnieje tyle seksualności ile osób na świecie. To samo dzieje się z wrażliwością

-Kevin Johansen-

To, co wynika z seksualności przedstawia się jako zmienną, która ma nas uczynić niezwykle szczęśliwymi. Tworzy się wciąż nowe serwisy społecznościowe o charakterze randkowym, umożliwiające szukanie i poznawanie nowych ludzi. Szukanie towarzysza nigdy nie było łatwiejsze, niż to jest dziś.

Gromadzenie seksualnego doświadczenia, opowiadanie o ostatnich wyczynach i o tym, co zdecydowanie nas nie zachwyciło, zwłaszcza na pierwszy rzut oka, nie jest już wyjątkiem. Stało się zwykłą szarą codziennością.

Seksualny chaos

Dlaczego więc mając do dyspozycji taką różnorodność możliwości wciąż pozostajemy niezadowoleni? Jednym z czynników składających się na problem niezadowolenia jest powierzchowność i łatwość, z jaką przedstawia się nam świat miłości i seksu.

Relacje coraz bardziej opierają się na dwóch aspektach: obojętności i braku jakichkolwiek limitów. Z tego powodu stajemy się automatami, którzy doświadczają „seksu bez seksu”. Z tego powodu wielu szuka zmian w eksperymentowaniu z różnymi orientacjami seksualnymi, mając nadzieję na wypełnienie dominującej pustki.

Nie mówimy o porzuceniu seksu, daleka jestem od wzywania do purytanizmu, ale mowa o zmianie naszego podejścia do seksualności. Spróbujmy uczynić go czymś więcej, nić tylko aktem biologicznym, który odpowiada odczuwanym impulsom…

-Frida Kahlo-

Mechaniczna seksualność

Młode pokolenie jest mniej atrakcyjna pod względem seksualnym, niż w jakiejkolwiek innej epoce. Jak to możliwe? Czemu zawdzięcza się powstawanie tego paradoksu? Brak atrakcyjności pod względem seksualnym powstał z powodu kładzenia na niego zbyt dużego i otwartego nacisku. Jesteśmy nim już przesyceni.

Taki stan rzeczy przyczynia się do pogłębiania się destrukcji naszych relacji seksualnych pod względem jakościowym. Seksualny chaos bierze swój początek przede wszystkim w tym, że dzisiejsi ludzie nie potrafią szczerze kochać innych, ani nawiązywać z nimi bliskiej więzi. 

Smutni młodzi kochankowie

Istnieje emocjonalna dżuma, potrzeba stałej kontroli i strachu przed rzeczywistym i realnym spełnieniem. Kobiety mówią o niemożności doświadczenia pragnienia seksualnego. Jedna na trzy kobiety cierpi na anorgazmię. Mężczyźni coraz częściej mają problemy z potencją seksualną i przedwczesnym wytryskiem.

Seks bez miłości tylko chwilowo łagodzi otchłań, która istnieje między dwojgiem ludzi

-Erich Fromm-

Co się za tym kryje? Autorytarna ideologia handlowa. Ideologia, która znajduje spełnienie w ludziach, którzy stanowią masę podporządkowaną systemowi handlowemu. Seksualny chaos polega na tym, żeby być z kolejną osobą. Seks stał się ogólnowymiennym produktem. 

Kiedyś sprzedawanie się było czymś najgorszym. Dziś najgorsze, co może się stać, to sprzedać się zbyt tanio. Niewybaczalnym błędem jest niestanowienie części tego wielkiego seksualnego rynku. Tych, którzy nie chcą się poddać licytacji, poddaje się natomiast ukaraniu.

Seksualny chaos doprowadził do pomylenia pojęć, jakimi są wartość i cena. Wartości, jakie wyznajemy, zostały zepchnięte na dalszy plan. Liczy się tylko wygląd i władza. Na tej podstawie odbywa się etykietowanie każdej jednostki, która w ten sposób zostaje wchłonięta przez seksualny rynek. Nie liczy się już to, co głębokie i ukryte.

Przeciętna jednostka skupia się dzisiaj wyłącznie na zaspokojeniu swoich własnych zachcianek. Stale zmierza do zagłuszania niepokoju za pośrednictwem chwilowych przyjemności. Z tego powodu cały proces wyboru uproszczono do dwóch pojęć: może być bądź nie podoba mi się, przy czym w przypadku tej drugiej oceny wystarczy przesunąć palcem po ekranie, by obejrzeć kolejny „produkt”.

Konformizm jako znieczulenie

Udawanie tego, kto wybiera, podczas, gdy jest się wybieranym, brak świadomej krytyki i odpowiedzialności przed sobą i innymi sprawia, że młodzi zupełnie tracą swoją osobowość. Zamiast propagować wolność, wolą podążać drogą naśladownictwa, byle tylko pozostać w grze. Potrzeba bycia z kimś jest tak ważna, że nie ma już znaczenia kim ten ktoś będzie.

Członkowie dzisiejszego społeczeństwa wolą zrezygnować z własnego systemu wartości, niż pozostać samotnikami. Wszyscy są uczestnikami imprezy, na której nikt nie okazuje naturalnych uczuć, a konformizm ten sprawia, że wdają się w relacje, które nic nie wnoszą. Każdy ustępuje i robi rzeczy, na które nie ma najmniejszej ochoty.

Rezultatem konformizmu jest to, że zaspokajasz wszystkich dookoła, oprócz samego siebie

-Rita Mae Brown-

W rzeczywistości boimy się wolności. Osobista wolność charakteryzuje się umiejętnością uwolnienia się, zdystansowania się względem innych i wybrania innej drogi. Problem w tym, że wtedy trzeba ponosić odpowiedzialność za dokonane wybory. To z kolei sprawia, że musimy dobrze poznać samych siebie.

Zaprzestanie zrzucania odpowiedzialności na innych, czy też wystąpienie z systemu odpowiedzialności zbiorowej wymaga odwagi. Zrozumienie własnych błędów i zniekształceń sprawia, że łatwiej jest być świadomym osobiście podejmowanych decyzji.

Brak zrozumienia samego siebie i strach przed słuchaniem tego, co drzemie wewnątrz nas samych sprawia, że wolimy nałożyć na to makijaż i brać udział w cichym cierpieniu na poziomie socjalnym. Czas uporządkować własny chaos.

Dziewczyna siedzi samotnie na ławce

Autentyczność – kluczowa część całości

To prawda. Żyjemy w wieku indywidualizmu. Jak można stawić temu czoła? Przede wszystkim trzeba zacząć od połączenia się z prawdziwą formą bycia, tą, która odzwierciedla nasze prawdziwe wnętrze i żywione przez nas uczucia. Odnalezienie naszych świateł i cieni pomoże nam połączyć się z osobą, którą w rzeczywistości jesteśmy, odtworzyć prawdziwą seksualność, tę w pełni satysfakcjonującą.

Seksualność pozwala nam wyrażać nasze emocje, te najbardziej intymne. Stanowi również źródło przyjemności i może być wyrażana na wiele różnych sposobów. Jest też zależna od wielu czynników: biologicznych, psychologicznych, socjalnych i etycznych, a za pomocą jej złożoności możemy wyrażać naszą prawdziwą formę bycia.

Jedną z cech charakterystycznych seksualności jest umiejętność rozwijania i utrzymywania znaczących więzi z innymi osobami. Być może rezygnując z powierzchownych relacji z innymi, bazujących na wspomnianym wcześniej etykietowaniu i pochopnej ocenie, będziemy mogli w sposób autentyczny i osobisty poznać inna osobę.

To jedyna droga do tego, by seksualny chaos zamienić na system pozwalający tworzyć bardziej naturalne więzi. Więzi z osobami, które będą nas mogły zaspokoić nie tylko pod względem seksualnym, ale również emocjonalnym.