Rycerz i prawdziwy świat – inspirująca opowieść Pedro Pablo Sacristana

Sierpień 9, 2019

Przedstawiamy Twojej uwadze adaptację inspirującej opowieści Pedro Pablo Sacristana. Zaczyna się ona w odległym królestwie, w którym mieszkał dzielny rycerz. Był on tak odważny, że uratował wiele osób, które potrzebowały jego pomocy.

Walczył z potworami, wściekłymi smokami i złymi ogrami. Ten rycerz pokonał wszystkich swoich przeciwników i z tego powodu został uznany za najodważniejszego wojownika wszech czasów.

Jednak nagle nasz dzielny rycerz znudził się bajkami. Wiedział już, jak pokonać wszystkie fantastyczne istoty i czuł, że ma spróbować czegoś nowego.

Ostatecznie podjął decyzję opuścić krainę będącą wytworem fantazji i odwiedzić prawdziwy świat. Chciał odkryć nowe i fascynujące wyzwania, które pomogłyby mu trzymać to nadciągające uczucie nudy z dala.

Rycerz udaje się do prawdziwego świata

Za pomocą czarów, których się nauczył od jednej czarownicy, odważny rycerz opuścił swój świat fantazji i przeszedł do rzeczywistości. Zachwyciło go wszystko, co zobaczył. Od początku rozumiał jednak, że w tym nowym świecie obecne jest bardzo poważne zagrożenie. Dostrzegł to w ludzkich twarzach i nie mógł się doczekać, by zmierzyć się z tym złem.

Ludzie wokół niego wyglądali na bardzo nieszczęśliwych. Szli ulicą wyglądając bardzo poważnie. Spieszyli się i oczywistym było, że dominuje w nich strach. Nie okazywali żadnych pozytywnych emocji, gdy ktoś się do nich zbliżał, i wyglądali na bardzo spiętych. Dzielny rycerz pomyślał, że zmierzenie się z wrogami realnego świata będzie świetną okazją na dodanie do jego inspirującej historii kolejnego rozdziału.

Rycerz z mieczem

Przeszukał każdą ulicę, każdy zakręt, ale nie znalazł niczego, co mogłoby wzbudzać ten strach. Czas mijał, a bohater dalej nie rozumiał, czego się obawiają ci wszyscy ludzie. Niezależnie od tego, jak bardzo się starał, rycerz nie mógł odnaleźć żadnych smoków, czarownic, ogrów ani niczego innego, co mogłoby zagrażać tym ludziom. Czuł się zagubiony, więc postanowił wrócić do swojej krainy fantazji.

„Śmiech to słońce, które wypędza zimę z ludzkiej twarzy”.

Wiktor Hugo

Mądry człowiek

W tym świecie fantazji żył stary mądry człowiek, do którego zwracało się wielu książąt i śmiałych rycerzy. Nasz bohater znalazł go nad rzeką w zaczarowanym lesie, gdy uprawiał medytację. Bez wahania podszedł do niego, by zapytać się, czego tamci ludzie tak się boją.

Stary człowiek wydawał się być bardzo zainteresowanym pytaniem dzielnego rycerza. Jednak po chwili zastanowienia powiedział mu, że nie zna odpowiedzi. Kazał mu wrócić następnego dnia, ponieważ najpierw musiałby pomyśleć i pomedytować. Umówili się spotkać następnego dnia w tym samym czasie i wtedy udzieli mu odpowiedzi.

Mała dziewczynka czyta książkę leżąc na podłodze

Następnego dnia odważny rycerz znowu poszedł zobaczyć się ze starcem. Ten mu powiedział, że w prawdziwym świecie nie ma żadnych złych potworów, ogrów ani czarodziejów. Dlatego ludzie musieli wymyślić wrogów własnoręcznie.

Problem polega na tym, że żyją one wewnątrz nich samych. Ci wrogowie to chciwość, zazdrość i brak miłości. Rycerz, nawet tak odważny jak nasz bohater, nie byłby w stanie ich pokonać, ponieważ są oni bardzo niebezpieczni.

Powrót odważnego rycerza

Bohater naszej inspirującej historii nie zamierzał jednak tak łatwo się poddać. Dlatego też, nie zwracając uwagi na ostrzeżenia starego mędrca, postanowił wrócić do realnego świata i stawić czoła tym zagadkowym wrogom, którzy terroryzowali jego mieszkańców.

Dzielny rycerz był gotów do walki. Zaczął ofiarować wszystkim swoje szlachetne usługi. Jednak jedyną reakcją ludzi były obojętność i nieufność. Lecz wyglądało na to, że nikt tak naprawdę nie chciał położyć kres tym strachom. Ludzie nie byli zainteresowani zmianami, nawet jeśli były one na lepsze. Dlatego rezygnowali z wszelkiej pomocy.

Rycerz dotknięty postawą mieszkańców prawdziwego świata udał się na spacer po lesie. Był tak rozproszony, że potknął się o duży kamień na drodze i upadł. Nagle, usłyszał głośny śmiech. Rycerz zobaczył, że śmiał się z niego jakiś dzieciak. Poczuł złość i postanowił dać mu nauczkę, gdy nagle dostrzegł w jego oczach blask.

Chłopczyk śmiał się naprawdę mocno i nie wyglądał na wystraszonego. Wtedy nasz dzielny rycerz zrozumiał. Jedynym sposobem na pokonanie tych strachów były śmiech i niewinność. To była odpowiedź. Od tego momentu nasz rycerz podróżuje po całym świecie, próbując rozśmieszyć wszystkich, aby znów mogli być niewinni.

„Dzień bez śmiechu to dzień stracony”.

Charlie Chaplin

  • Urbina, L. G. (1946). Cuentos vividos y crónicas soñadas. (Vol. 35). Porrúa.