Psy, które tworzyły historię – z pewnością o wielu z nich nigdy nie słyszałeś!

Październik 5, 2019

Nasze psy mogą nas inspirować. Ich historie uczą nas, że najlepszy przyjaciel człowieka niemal zawsze wykazuje solidarność i wierność. Przecież tak dużo piesków oddało życie za swoich właścicieli!

W niebezpiecznych sytuacjach psy nie wahają się zrobić wszystko, co w ich mocy, aby uratować swoich panów lub innych ludzi.

W internecie można znaleźć mnóstwo historii, w których psy wszędzie podążają za swoimi właścicielami. Rozumieją również, że dzieci są bardzo wrażliwe. Dlatego często podejmują się niebezpiecznych działań tylko po to, aby pomóc uratować je w chwili zagrożenia.

Psy uczą nas szlachetności każdego dnia. Są wiernymi, kochającymi i wesołymi towarzyszami. Dają nam wszystko, otrzymując w zamian tak niewiele.

Psy towarzyszą ludziom od początku świata, chociaż czasami nie otrzymują uznania, na jakie zasługują. Zawsze były niepodważalnymi bohaterami wielu ważnych wydarzeń. W tym artykule podzielimy się z Tobą niektórymi niesamowitymi historiami o psach.

Życie psów jest zbyt krótkie. Jest to ich jedyna wina, serio.

Agnes Sligh Turnbull

Znane psy: Salty, pies przewodnik, który stał się bohaterem

Salty to labrador retriever, który został zaangażowany w jedną z najbardziej poruszających historii dotyczących zamachu 11 września. Był przewodnikiem niewidomego Kolumbijczyka Omara Eduardo Rivery.

Pies w trawie

Rivera pracował w Tower 1 World Trade Center. Znajdował się w swoim biurze w chwili, gdy pierwszy samolot uderzył w budynek. Salty zachowywał się nerwowo. Następnie, znajdując się na korytarzu, zaczął głośno szczekać. Rivera poczuł się tak, jakby pies kazał mu się ewakuować.

Tak więc Rivera podążył za swoim czworonożnym przyjacielem, który poprowadził go przez 71 pięter do samej ziemi. Kilka minut później budynek się zawalił. Salty skierował swojego pana do metra, a następnie do ich domu. Jest to jedna z najsłynniejszych opowieści o psach.

Kolejna niezwykła historia o psie

Kolejna fantastyczna historia miała miejsce w Punta Arenas w Chile. Imię psa z tej historii pozostało nieznane. Jego właścicielem była 8-letnia dziewczynka, która miała bardzo silną więź ze zwierzęciem.

Pewnego ranka matka dziewczynki opuściła dom, aby zabrać jej młodszego brata do przedszkola. Tak więc dziecko zostało samo w domu.

Jeden mężczyzna prześladujący tą dziewczynkę skorzystał z okazji i zadzwonił do drzwi. Wdarł się do mieszkania i spróbował seksualnie wykorzystać dziewczynkę, która ledwo mogła się bronić. Lecz jej pies wściekle rzucił się na napastnika, który wkrótce poddał się i uciekł.

Kiedy matka dziewczynki wróciła do domu, ta powiedziała jej, co się stało. Niedługo potem przyjechała policja, która wykryła ślady krwi pedofila. Dzięki temu udało im się zidentyfikować i schwytać napastnika. Dzięki tej historii widzimy, że nasze psy to prawdziwi ochroniarze.

Na ile wierne mogą być psy? Historia Bobby’ego

Bobby to skye terrier, który stał się prawdziwą legendą. John Gray, nocny stróż z Edynburga, adoptował Bobby’ego. Stały się niemal nierozłączne. Dopóki Gray nie zmarł na gruźlicę w 1858 roku. Ostatnie lata życia spędził obok Bobby’ego, który nie ogarniał, co się dzieje.

Jak głosi historia, John Gray został pochowany na cmentarzu Greyfriars Kirkyard. Jednak Bobby zadecydował pozostać na cmentarzu, aby towarzyszyć swojemu panu, nawet po śmierci. Jest to jedna z tych licznych opowieści, które pokazują, że psy zawsze będą najlepszym przyjacielem człowieka.

Czarny skye terrier

Historia Bobby’ego ma kilka wyjątkowych zwrotów akcji. Miejscowi zauważyli, że pies z jakiegoś powodu nie chciał opuścić grobu swojego właściciela. Próbowali odwrócić jego uwagę, ale nic nie działało.

Trwało to przez dziewięć lat, aż do momentu wydania nowej ustawy, która stanowiła, że wszystkie niezarejestrowane psy miały zostać uśpione.

Sir William Chambers zapłacił za rejestrację Bobby’ego i zrobił mu obrożę z wygrawerowanym jego imieniem. Do dziś ta obroża znajduje się w jednym muzeum w Szkocji.

Bobby zmarł 14 lat po śmierci swojego właściciela. Miasto wzniosło na jego cześć grobowiec, a rzeźbiarz William Brodie wykonał słynny pomnik naturalnych rozmiarów psa, którą można znaleźć w dzisiejszym Edynburgu.

Od 2000 roku grób Bobby’ego stał się pewnego rodzaju świątynią, gdzie ludzie zostawiają pałeczki, które pies mógłby złapać. Napis na jego nagrobku mówi: „Niech jego wierność i poświęcenie będą lekcją dla nas wszystkich”.

Bonilla, L. (1967). Historia y psicología del perro. Editorial Tecnos.