Przepis na szczęście według Dana Gilberta

07 Kwiecień, 2020
Formuła szczęścia to bardzo wyświechtany temat. Jednak perspektywa Dana Gilberta jest warta wysiłku. Psycholog społeczny proponuje uproszczenie celu, z kolei określając naszą wolę jako podstawowy element.
 

Dan Gilbert jest psychologiem społecznym, pisarzem jak również profesorem na Uniwersytecie Harvarda. Zasłynął ze swojej książki “Na tropie szczęścia”, która została przetłumaczona na ponad 30 języków. Zasłynął również dlatego, że w swoich licznych rozmowach i konferencjach twierdził, że znalazł to, czego wszyscy szukają: przepis na szczęście.

Na pierwszy rzut oka podejście Gilberta może jednak wydawać się niepoważne. Przepis na szczęście wydaje się bardziej związany z rynkiem samopomocy niż z dogłębnym podejściem. Jednak jako psycholog wyznaje on surowe zasady. Stanowczo przekonuje, że istnieje przepis, aby być szczęśliwym. Ale jednocześnie zapewnia również, że w tym zadaniu „nie ma drogi na skróty”.

Dan Gilbert wskazuje, że pierwszy problem polega na tym, że wiele osób nie ma jasności co do tego, co czyni ich szczęśliwymi. Twierdzi również, że nie można a nawet nie powinno się być szczęśliwym przez cały czas.

Kobieta w polu

Gdyby tak było, w końcu nie wiedzielibyśmy, jak odróżnić bycie szczęśliwym od bycia nieszczęśliwym. Wskazuje, że kompas, który zawsze wskazuje to samo miejsce, w rzeczywistości nie służy do niczego. Dlatego właśnie powinien się zmieniać, fluktuować, być wrażliwym na zmiany.

 

„Oko i mózg są spiskowcami i, jak w większości spisków, negocjują za zamkniętymi drzwiami, na zapleczu, poza naszą świadomością”.

-Dan Gilbert-

Nauka a szczęście – czy może dać nam przepis na jego osiągniecie?

Dan Gilbert zapewnia, że bycie szczęśliwym to cel łatwiejszy do osiągnięcia niż myśli większość ludzi. Szczęście nie jest bowiem gdzieś ukryte, ani nie jest skarbem, który można znaleźć nagle, przez przypadek. Nie jest też wynikiem osiągnięcia określonych celów lub prezentem, który przynosi szczęście lub uśmiech losu.

Gilbert wyróżnia natomiast szczęście sztuczne i naturalne. Sztuczne to takie, które wynika z osiągnięcia czegoś, co sobie założymy. Praca, małżeństwo, wycieczka, pierwsze miejsce w konkursie, jakiś „like” lub cokolwiek innego. Jego zdaniem jednak ten typ szczęścia jest przemijający i silnie uwarunkowany określonym rezultatem.

Z drugiej strony mamy naturalne szczęście. To nie jest uczucie, ale stan, który powstaje „domyślnie”. Tkwi w nas kiedy osiągamy cel, ale także wtedy, gdy go nie osiągamy. Rodzi się bowiem wewnątrz nas, a to, co dzieje się na zewnątrz, nie zmienia go w znaczący sposób.

I dlatego Gilbert stanowczo twierdzi, że tak: istnieje przepis na szczęście. W rzeczywistości jest on bardzo prosty.

Przepis na szczęście

Przepis na szczęście zawiera tylko dwa składniki i oba są dostępne dla każdego, kto chce je sobie przyswoić. Pierwszym krokiem jest nie wyolbrzymianie cierpienia. Istnieje wiele osób, które pielęgnują złe wspomnienia i złe czasy, które przeżyły w przeszłości.

 

Ciągle o nich myślą i zwracają na nie uwagę. Ale nie robią tego tylko w odniesieniu do przeszłości, ale także wyolbrzymiają cierpienie, które nadchodzi.

Szczęśliwa kobieta

Ten składnik wiąże się z drugim krokiem, który zawiera przepis na szczęście: zaufaniem do własnej odporności. Oznacza to przekonanie siebie, że będziemy w stanie rozwiązać każdą sytuację, która wiąże się z bólem. Właśnie brak zaufania do naszej siły radzenia sobie z bólem jest jednym z czynników napędzających cierpienie.

Podejmujemy lub nie podejmujemy wielu projektów w obawie przed nadejściem cierpienia. W ten sposób sami się ograniczamy przez jego antycypowanie. Najgorsze jednak jest to, że bardzo często to cierpienie nie ma konkretnych wymiarów, bo już przeszło, albo nigdy nie miało miejsca.

A obawa, który leży na dnie tego wszystkiego to w rzeczywistości nie lęk przed przeżyciem tego cierpienia, ale przed tym, że braknie nam sił, aby je przeżyć.

Drogi do szczęścia

Przepis na szczęście uzupełniają regularne praktyki, które pomagają nam mieć więcej zaufania do własnej odporności. Zawiera pięć prostych czynności, które są dostępne dla każdego. Dan Gilbert mówi, że uczenie się szczęścia jest jak utrata wagi: musimy wykonać to, co do nas należy.

 

Codzienne praktyki, które zatem należy wykonać, to:

  • Chcieć być szczęśliwym. Szczęście jest Twoją codzienną decyzją.
  • Dbać o siebie. Jedz zdrowo, ćwicz pół godziny dziennie i śpij co najmniej siedem godzin. Są to minimalne warunki do szczęścia.
  • Nawiązywać i utrzymywać zdrowe relacje. Odsuń się od tych osób, które sprawiają, że ​​czujesz się źle i zbliż się do tych, których kochasz.
  • Przyjemne zajęcia. Oznacza w praktyce posiadanie menu czynności, które najbardziej lubisz robić, i nie umieszczanie ich na dole skali priorytetowej, po spełnieniu wielu obowiązków.
  • Być wdzięcznym. Samemu sobie, życiu, każdemu, kto coś wnosi do Twojego życia, uczy Ci czegoś lub pozwala ci w jakiś sposób się rozwijać. Pomaganie innym, w taki czy inny sposób, również zwiększa poziom szczęścia.

Naturalne szczęście to stan, który budujemy krok po kroku, z dnia na dzień. Dobrą wiadomością jest to, że wszyscy jesteśmy w stanie z czasem to osiągnąć, w ramach naszych własnych możliwości.

Dlatego też wewnętrzne przekonanie i motywacja to energia, która nas napędza, podczas gdy umiejętności, takie jak inteligencja emocjonalna, ułatwiają przejście przez proces. W pewnym sensie na tym właśnie polega przepis na szczęście: na pragnieniu czerpania radości z życia.

 

Gilbert, D., & Medina, V. C. (2006). Tropezar con la felicidad. Barcelona: Destino.